Diabeł tkwi w szczególe. Otwarcie sezonu w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce (ZDJĘCIA)

Sylwia Hejno
Otwarcie sezonu w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce
Otwarcie sezonu w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce Jacek Babicz
Ogrodnicy podlewają przykryte płachtami trawniki, a na dziedzińcu rozlega się ni to skrzek, ni to ryk. To Kuba, jeden z pawi w Muzeum Zamoyskich Kozłówce, wystrojony w nowiusieńkie pióra szykuje się na otwarcie sezonu.

Bramy są otwarte, ale to nic nie szkodzi. Pawie udamawiają się jak kury, nie uciekną. Grzebią w trawie, spacerują, przyglądają się gościom jednym okiem. Pod galerią socrealizmu Kuba ma ustawiony kubeczek na wodę. W środku czeka opiekun Kuby i galerii Sławomir Grzechnik. Wśród socjalistycznych herosów szykuje kącik Aleksandra Kostki-Napierskiego, przywódcy podhalańskich chłopów. Wprawdzie bohater XVII-wieczny, ale PRL zrobił z niego użytek.

- Pijar PRL-owski wyciągnął Kostkę-Napierskiego z lamusa historii i próbował za jego pomocą stworzyć nowy mit narodowy, konkurencyjny dla sienkiewiczowskich bohaterów, dobrze zakorzenionych w świadomości Polaków - tłumaczy Sławomir Grzechnik.

Kostka-Napierski o srogim spojrzeniu Stalina wykuty w marmurze. Kostka-Napierski na płótnie podburzający Podhalan w asyście Janosika, a w tle słynny zamek w Czorsztynie. Takich heroicznych przedstawień zobaczymy na nowej wystawie wiele (potrwa dwa lata). To, że chłopski bohater miał szlacheckie korzenie, a wbijany na pal zaklinał się, że jest nieślubnym synem syna Władysława IV, propaganda dyskretnie przemilczała.

Sercem kompleksu w Kozłówce jest pałac. Całość, wzorowana na rezydencji w Wersalu realizuje barokowy schemat "entre cour et jardin" (między dziedzińcem a ogrodem). Przy zachwycie nad ogółem warto jednak schylić głowę nad szczegółem. Przyjrzeć się chińskim figurkom z Miśni, dziesiątkom olbrzymich luster, lambrekinów i kotar, wilkom kominkowym i muzycznym cudeńkom - włoskiemu pianomelodiokonowi i amerykańskiej pianoli. W tej armii XVIII i XIX wiecznych wspaniałości pojawiło się w rezydencji Zamoyskich kilku nowych domowników.

Na biurku Konstantego Zamoyskiego, obok kałamarza i portretu matki, stanęła złota, zamykana na kłódkę kasetka na cygara. - Kupiliśmy ją w Płocku - zdradza Anna Szczepaniak, pracowniczka muzeum - Do konserwacji poszły portrety Konstantego i jego żony Anieli. Z bliska widać, że są odświeżone.

Lśniąca werniksem suknia Anieli jest czarna jak noc. Podobizny małżonków okalają masywne ramy - świeżo wyzłocone w pracowni w Lubartowie.

Powiększyła się rodowa zastawa Zamoyskich. Z lewej strony, w kredensie, w małym salonie czeka na spojrzenia gości zrobiona z dwuwarstwowego szkła i powleczona czarną emalią patera. Sąsiaduje z kompletem srebrnych zabawek. Wycelowany ostrym czubkiem w paterę leży półtora-centymetrowy pantofelek. Mikroskopijne strzępki srebra imitują wstążki. Ten jubilerski majstersztyk dla dzieci był podobno własnością Zygmunta Krasińskiego.

Kolejna nowa patera stoi na stole w kuchni, a jeszcze jedna w jadalni, obok wielkanocnych stroików. Państwo Zamoyscy wyraźnie szykują się do świąt.

Otwarcie Muzeum Zamoyskich w Kozłówce 1 kwietnia


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lublinianka
Są jeszcze nazwiska na -nko. Te nazwiska na -uk są raczej białoruskie, a -nko ukraińskie. Ale nie można generalizować.Znam wielu zacnych polskich patriotów o końcówkach nazwiska na -uk. A przy okazji - w Wielkopolsce plebejskie nazwiska mają końcówkę -ak (np.Ratajczak), gdzie indziej, np. w Małopolsce -yk (byłoby Ratajczyk). Te nazwiska na =uk i -nko to są nazwiska ludowe, chłopskie. Ale na kresach osiedlało się bardzo dużo ubogiej szlachty mazowieckiej głównie.
W
Wiśniowiecki
Kostka-Napierski był przede wszystkim agentem Chmielnickiego, z zadaniem wywołania Powstania na Podhalu,takiego jakie wywołał ten buntownik kozacki na kresach I RP.
Ciekawe ilu teraz agentów ma Ukraina w Polsce i jakie mają zadania.Polaków z końcówkami nazwisk luk, czuk, szczuk,puk itd. jest mnóstwo, co widać nawet po władzach samorządowych i innych tego typu zbiorowisk decyzyjnych
D
Dymowski
Jak już KL chce przechodzić na wyższy poziom kultury, to może zacznie pisać o naszych zamkach kościołach,
Muzeach zagrabionych nam i do dziś znajdujących na "Ukrainie",Rosji i innych sąsiadów ze wschodu.Zaczyna dochodzić do tego,że Sobieski jest przedstawiany jako Ukrainiec z pod Lwowa,który zwyciężył Turków pod Wiedniem,a nasze zbiory muzealne,wplatane są w wystawy jako własność innego narodu.Euro 2012, to dobra okazja,żeby o tych sprawach przypomnieć,a warunkiem wspierania "Ukrainy" w jej dążeniach do Unii Europejskiej,powinno być żądanie dobrowolnego poddania się procedurom zwrotu Polakom
ich nieruchomości.Nasz rząd niestety zachowuje się tak, jakby reprezentował inną cywilizację niż nasza i nic z tym nie robi,natomiast pozwala na panoszenie się tutaj obcych nacji dyskryminując własny naród.
Musimy zacząć sami upominać się o to, co nam się słusznie należy.
A
Ada
Co to za kultura - ręce w kieszeniach !
Dodaj ogłoszenie