Długo czekaliśmy, ale sportowcy z województwa lubelskiego znowu zdobyli medale igrzysk olimpijskich!

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Najlepsze wspomnienia ze startów w Tokio będą miały Małgorzata Hołub-Kowalik (z lewej), Malwina Kopron (w środku) i Aleksandra Mirosław
Najlepsze wspomnienia ze startów w Tokio będą miały Małgorzata Hołub-Kowalik (z lewej), Malwina Kopron (w środku) i Aleksandra Mirosław archiwum
Udostępnij:
Po 33 latach województwo lubelskie doczekało się kolejnych medali igrzysk olimpijskich. W Tokio złoto i srebro w sztafetach 4x400 m zdobyła Małgorzata Hołub-Kowalik, a brąz w rzucie młotem Malwina Korpon. Z niesamowitym rekordem świata we wspinaczce na czas do kraju wraca natomiast Aleksandra Mirosław, a olimpijskich emocji przez dwa tygodnie dostarczała nam w sumie 8-osobowa grupa naszych sportowców.

Ostatnim lubelskim medalistą był w 1988 roku zapaśnik Andrzej Głąb (IO w Seulu). Na siedmiu kolejnych letnich igrzyskach olimpijskich reprezentanci naszego województwa kończyli starty poza podium. Tę niechlubną serię przerwały lekkoatletki AZS UMCS Lublin.

Pierwsze złoto Biało-Czerwoni zdobyli w sztafecie mieszanej. W eliminacjach na jednej ze zmian pobiegła Małgorzata Hołub-Kowalik, reprezentująca AZS UMCS Lublin. Polki awansowały do finału z nowym rekordem Europy. - Będzie aktualny tylko przez 24 godziny – zapowiedziała po wyścigi Hołub-Kowalik i nie pomyliła się. Wprawdzie w finale już nie wystąpiła, bo trenerzy dokonali zmian w obsadzie sztafety, ale złoty medal zawisł również na jej szyi.

Kolejny medal dla Polski zdobyła sztafeta 4x400 m kobiet. W jej składzie pewne miejsce miała Hołub-Kowalik, która z koleżankami wywalczyła srebrny medal. - Meldujemy wykonanie zadania – powiedziała szczęśliwa zawodniczka klubu z Lublina.

Z dużymi nadziejami czekaliśmy na konkursu rzutu młotem kobiet. Jedną z kandydatek do medalu była bowiem urodzona w Puławach, reprezentująca AZS UMCS, Malwina Kopron. 26-letnia młociarka nie zawiodła. Jeszcze przed ostatnią serią była wiceliderką, ale ostatecznie zdobyła brązowy medal. To ogromny sukces zawodniczki. - Od życia mocno dostałam, ale cieszę się, że pozbierałam się w tym roku i ten medal bardzo smakuje – przyznała.

W programie igrzysk olimpijskich w Tokio debiutowało kilka konkurencji. Jedną z nich była wspinaczka sportowa, z naszą specjalistką od konkurencji na czas, Aleksandrą Mirosław. W stolicy Japonii o medale walka toczyła się w trójboju, więc lubliniance trudno było myśleć o medalu. Ale ze swojego zadania wywiązała się znakomicie. Awansował do ścisłego 8-osobowego finału, a tam poprawiła rekord świata w „czasówce”, uzyskując niewiarygodny czas 6,84 sek. - Na ten szczególny moment czekałam od 2011 roku. Lepszego miejsca do zrobienia tego nie mogłam sobie wyobrazić – podsumowała zawodniczka KW Kotłownia Lublin.

Apetyt na olimpijki medal miał Marcin Lewandowski. Zawodnik AZS UMCS będąc już w Tokio zrezygnował ze startu na 800 m i skupił się na dystansie 1500 m. W olimpijskiej próbie szczęście nie było jednak po jego stronie. W eliminacjach został popchnięty przez rywala i upadł. Bieg dokończył ze stratą ponad minuty do zwycięzcy. Po interwencji PKOl Polak otrzymał prawo startu w półfinale. Niestety, ten bieg Lewandowski musiał nagle przerwać i zejść z bieżni z powodu kontuzji. - Nie wiem, jak wielkiej próbie pan Bóg mnie poddaje, ale pozostaje mi wziąć to na klatę i dalej robić swoje – mówił po występie.

W gronie lekkoatletów reprezentujących AZS UMCS były jeszcze Paulina Guba i Angelika Mach. Pierwsza wystąpiła w konkursie pchnięcia kulą, ale nie udało jej się uzyskać odległości na miarę awansu do finału.

Natomiast Mach wystartowała w Japonii w maratonie. W olimpijskim debiucie zawodniczka pochodząca z powiatu biłgorajskiego zajęła 59. miejsce. - Nie do końca było tak, jak bym tego chciała. Robiłam wszystko, aby powalczyć o jak najlepsze miejsce i wynik dla kraju. Orzełek na piersi mega zobowiązuje, ale taki jest sport – przyznała.

Akademicki klub z Lublina miał także dwoje reprezentantów na olimpijskiej pływalni. Najmłodszą polską olimpijką była niespełna 16-letnia Laura Bernat. Lublinianka wystartowała w wyścigu na 200 m grzbietem i chociaż w Tokio nie udało się jej zbliżyć do rekordu życiowego, to awans do półfinału i miejsce w najlepszej 16-tce igrzysk jest dużym osiągnięciem zawodniczki.

Dwa starty zaliczył jeden z najbardziej doświadczonych polskich pływaków, Konrad Czerniak, dla którego były to już trzecie igrzyska. W sztafecie 4x100 dowolnym Polacy poprawili rekord kraju, a w indywidualnym starcie na 50 m dowolnym, urodzony w Puławach pływak, nie zdołał awansować do półfinału.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie