reklama

Dorn: Gęsicka to fachowiec. Ale jej talenty polityczne są nieznane

RedakcjaZaktualizowano 
Ludwik Dorn
Ludwik Dorn Wojciech Barczyński/POLSKA
Lider Polski Plus i były polityk PiS zapowiada wystawienie własnego kandydata na prezydenta, jednocześnie zapewniając, że sam w wyborach prezydenckich nie wystartuje. Wyklucza poparcie Tuska i Kaczyńskiego. Z Ludwikiem Dornem rozmawia Michał Karnowski.

Większość ekspertów i komentatorów uważa, że wybory prezydenckie będą dobrą okazją do wypromowania nowej siły politycznej. Ale potrzebny jest dobry kandydat. Czy Polska Plus kogoś wystawi?
Tak. Weźmiemy udział w tych wyborach. Kandydata wskaże pierwszy regularny zjazd partii, który odbędzie się najpóźniej w czerwcu. Wcześniej natomiast, 9 stycznia, odbędzie się zjazd założycielski naszej partii, który wybierze tymczasowego prezesa i tymczasowy zarząd.

To będzie kandydat własny czy rozważacie poparcie kandydata już obecnego w rankingach? To byłoby zresztą dziwne, biorąc pod uwagę chęć budowania własnej marki.
Pełna zgoda, to byłoby dziwne. Dlatego nie zakładamy poparcia któregoś z obecnych kandydatów bądź, jak to ma miejsce w przypadku premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kandydatów na kandydatów. To byłoby wbrew logice działania politycznego. Bo przecież zakładamy nową partię właśnie dlatego, że najważniejszych dziś dla kraju kwestii żadna z istniejących nie podejmuje i nie widać, by zamierzała. Podobne zaniechania mają na koncie kandydaci na prezydenta. Będzie więc nasz własny.

To może być Pan?
Nie. Nie ma takiej możliwości.

Kto to może być?
Na pewno ktoś, kto jest dziś dużym autorytetem, choć niekoniecznie obecnym w polityce. Ktoś, kto pokaże, naprawdę nową jakość na scenie politycznej. Podobnie nową jakością chce być Polska Plus, także jeśli chodzi o mechanizmy wewnątrzpartyjne. Zaproponujemy naszym członkom mechanizm wewnętrznego referendum w sprawach programowych, poddawanie się partii zewnętrznemu audytowi w obszarze programu. Chcemy fachowych, krytycznych recenzji proponowanych przez nas dla Polski rozwiązań formułowanych przez ekspertów i intelektualistów od nas niezależnych.

Kiedy rozmawialiśmy w momencie powstawania Pańskiej partii, nie chciał Pan mówić o hasłach i sztandarach. Czy dzisiaj jest to już bardziej dopracowane?
Tak, na kongresie założycielskim przedstawimy dokument programowy. Chcemy zdefiniować się jako partia trzeciej fali polskich reform. Reformy emerytalna, ochrony zdrowia i finansów publicznych składają się na racje naszego istnienia. Wokół tego chcemy budować nową umowę społeczną, z czym wiąże się propozycja zmiany konstytucji.

System prezydencki?
Nie o to chodzi, choć jesteśmy za wzmocnieniem władzy prezydenta i wydłużeniem jego kadencji do siedmiu lat. Ale równie ważne jest wprowadzenie do polskiego systemu prawnego pojęcia ustawy programującej, tak żeby pewne reformy miały charakter długofalowy. Na przykład, likwidując KRUS, moglibyśmy od razu zapisać, że uwolnione w ten sposób środki na pewno trafią na rzecz wsi i terenów wiejskich. Na przykład na rozwój przedszkoli wiejskich.

Wróćmy do wyborów prezydenckich. Czy zgadza się Pan z opinią europosła PiS i politologa Marka Migalskiego, że właściwie każde kolejne wybory prezydenckie po roku 1990 powodowały rozszczelnienie i dekompozycję systemu partyjnego? To celna i ciekawa obserwacja.
Zgadzam się z tym wnioskiem. Wybory prezydenckie, zwłaszcza po wprowadzeniu finansowania partii politycznych z budżetu, są momentem uchylenia drzwi, rozszczelnienia systemu.
Czyli partia, która przegra, a więc albo PiS, albo PO, zniknie ze sceny?
Nie zniknie, ale wpadnie w kryzys. Zaczną się przekształcenia. Nie sądzę, by utrzymał się w tak sztywnej formie jak teraz ten bipolarny układ pomiędzy PiS a PO. Pojawią się nowe elementy dynamiki politycznej. Jednak te partie, które mają dotacje budżetowe, nie mogą całkiem zaniknąć, przynajmniej w perspektywie jednej kadencji.

Jakiś czas temu mówił Pan, że afera hazardowa nie może zostać zamieciona pod dywan. A jednak PO udaje się zaduszać komisję śledczą.
Komisję mogą zadusić, ale afery hazardowej nie będą w stanie. W psychologii istnieje pojęcie zalegania: coś tam jest upychane za kurtyną, pozornie znika, ale zalega. Jest niewidoczne, ale odczuwalne. I nie mówię tu o działaczach Platformy, ale o obywatelach, którzy na to patrzą. I nie chcą może natychmiast wyciągać wniosków, ale to jest i czeka. I moim zdaniem afera hazardowa i postępowanie PO z komisją śledczą tworzą takie zalegające złogi, które w sposób trudny dziś do określenia z czasem wpłyną na funkcjonowanie życia publicznego. Może nie tak spektakularnie jak afera Rywina wpłynęła na losy SLD, ale dotkliwie. Platforma toczy walkę tak, by wygrać wojnę, którą przegrał z komisja rywinowską Leszek Miller, i sądzi, że gwarancją jest niepopełnienie jego błędów. Tak się na tym skupiła, że nie zauważyła iż popełnia własne, być może tej samej rangi.

Prawo i Sprawiedliwość może zyskać na problemach Platformy z hazardem?
Wszystko wskazuje, że raczej nie. I ciężko pracował na to, by nie zyskać. Ale nie od wybuchu afery hazardowej, ale od chwili utraty władzy.

Odejście Przemysława Gosiewskiego z funkcji szefa klubu parlamentarnego PiS, nominacja dla Grażyny Gęsickiej, nic nie zmienia? Media żartują, że Gosiewski, odchodząc, płakał.

Nie ma się z czego śmiać, koledzy z PiS mówili mi, że na posiedzeniu klubu naprawdę płakał lub prawie płakał.

Grażyna Gęsicka to dobry wybór prezesa PiS?
Szczerze jej gratuluję, jestem pełen uznania dla jej kompetencji jako fachowca od rozwoju regionalnego. Natomiast jej ciężar polityczny był dotychczas niewielki. Ale - jak wiemy - stanowiska zmieniają ludzi, więc to być może jest jakiś nieodkryty dotąd talent.

Niektórzy interpretują to w ten sposób, że odszedł polityk mający własną pozycję, a przychodzi osoba zależna tylko od Jarosława Kaczyńskiego.
To wyjdzie w praniu. Szef klubu to maszynka od samodzielnego podejmowania dziesiątek decyzji każdego dnia. Tej roli nie może więc pełnić figurant, to nie może być funkcja fasadowa. Mam jedną nadzieję - że to ucywilizuje jakoś relacje pomiędzy Polską Plus a Prawem i Sprawiedliwością. Mam nadzieję, że nawet jeśli w konkretnych sprawach klub PiS nie będzie chciał z nami współdziałać, nie poprze naszych pomysłów, to przynajmniej odmowy będą komunikowane w sposób uprzejmy i kulturalny. Bo pani Grażyna Gęsicka jest osoba grzeczną.

A dlaczego pan Gosiewski był tak nielubiany w klubie?
Nie jestem już pisowcem na wygnaniu i już się na te tematy nie wypowiadam. Nie mój koń, nie mój wóz, nie moje malowane lale.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Dorn: Gęsicka to fachowiec. Ale jej talenty polityczne są nieznane - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

l
lana

Jest pan skonczony panie Dorn. Nawet nie czytalam co pan powiedzial. Jest pan kretem. A poza tym kim jest Times Polska? Kolejna gadzinowka Platformy Oszustow przepraszam teraz juz mafijnej

k
kankan

Czytam: "Lider Polski Plus i były polityk PiS zapowiada wystawienie własnego kandydata na prezydenta..." - sorry, że tylko tyle, ale -
Jeśli p. Dorn wystawi siebie - daję słowo honoru - nie PiS-nę ani słowem... (przez pamięć Saby...)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3