Dr Agnieszka Krzyżewska, ekspertka z UMCS: Przed nami groźne fale upałów i tropikalne noce

Klaudia Olender
Klaudia Olender
Iwona Burdzanowska
Udostępnij:
Dr Agnieszka Krzyżewska, ekspertka z UMCS twierdzi, że fale upałów, zwłaszcza teraz, w dobie zmian klimatu, będą coraz częstsze, dłuższe i bardziej gorące. Przed nami także tzw. tropikalne noce.

- W Polsce, zgodnie z definicją, falę upałów mamy wtedy, gdy maksymalna dobowa temperatura powietrza przekracza 30°C przez co najmniej trzy kolejne dni. W innych krajach w Europie granica ta zmienia się od 25 do 40°C – podaje dr Agnieszka Krzyżewska z Katedry Hydrologii i Klimatologii na Wydziale Nauk o Ziemi i Gospodarki Przestrzennej UMCS i tłumaczy, że w Lublinie w ostatnią niedzielę maksymalna dobowa temperatura powietrza wyniosła 30,2 °C, więc formalnie dopiero wtedy rozpoczęło się to zjawisko.

Jak zapowiadają synoptycy, w najbliższych dniach będzie jeszcze cieplej, czekają nas koszmarne upały w ciągu dnia i gorące noce oraz burze. To bardzo duże zagrożenie dla zdrowia, nie bez powodu fale upałów nazywane są „cichym zabójcą”.

- Ludzie umierają „po cichu”, w domach, niejako wymykając się statystykom, które zgonów w wyniku chorób układu krążenia czy układu oddechowego nie przypisują bezpośrednio wysokiej temperaturze powietrza – podkreśla ekspertka z UMCS i dodaje, że w wyniku fali upałów z sierpnia 2003 w Europie Zachodniej zmarło ok. 70 tys. osób. - Szczególnie narażone są osoby starsze, przewlekle chore oraz dzieci. Oprócz większej liczby zgonów fale upałów mają również negatywne skutki dla roślin i zwierząt, rolnictwa, transportu, energetyki i usług – wylicza.

Jak podaje ekspertka najwyższa temperatura w Lublinie wystąpiła 11 sierpnia 2017 roku i wyniosła 36,5 °C, z kolei najdłuższe i największe fale upałów odnotowano w 1994 roku od 26 lipca do 3 sierpnia, później dopiero w 2015 pomiędzy 3 do 13 sierpnia. - W porównaniu z innymi miastami Polski, Lublin podczas fali upałów w 2015 roku był nieco chłodniejszy, co ma związek z jego położeniem, niską zabudową, obecnością zieleni i urozmaiconą rzeźbą terenu. Zwłaszcza istotną rolę odgrywają wąwozy – ocenia Krzyżewska.

Ciemne chmury i grzmoty nad województwem lubelskim. Gradobic...

- W Lublinie podczas fal upałów najwyższa temperatura jest w centrum, na Starym Mieście oraz na tzw. blokowiskach z wielopiętrową, gęstą zabudową, najniższa – na terenach podmiejskich i poza miastem. Zwłaszcza w nocy te różnice są najbardziej widoczne – mówi i tłumaczy, że gdy temperatura minimalna w nocy nie spada poniżej 20°C to mamy tzw. noc tropikalną. - To bardzo obciąża organizm człowieka, który nie może odpowiednio zregenerować się w nocy po gorącym dniu. Niestety, w Lublinie obserwujemy gwałtowny wzrost takich nocy. W XX wieku występowały one sporadycznie – po kilka w ciągu roku, w XXI wieku jest już ich kilkanaście rocznie – podsumowuje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Pamiątki po rotmistrzu Pileckim

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie