Dr Mariusz Świetlicki: Zjeść ciastko i mieć ciastko

Mariusz Świetlicki
Chcemy żyć lepiej. Tu i teraz. A lepiej znaczy mieć więcej, kupować więcej, konsumować więcej. Konsumpcja, konsumpcja, konsumpcja! Do konsumpcji namawiają nas ekonomiści, politycy, marketingowcy, sprzedawcy. Praktycznie wszyscy. Jak kupujemy, to zwiększamy sprzedaż i produkcję. Firmy więcej zarabiają, mogą zwiększać zatrudnienie i płace, a to dalej napędza konsumpcję. Istne perpetuum mobile!

Ale, ale, nie tak szybko. Aby produkować więcej trzeba więcej zasobów - ludzi, fabryk, maszyn, technologii, dróg, energii, surowców, materiałów. Dlatego potrzeba więcej inwestycji, więcej kapitału. A skąd go wziąć? Z oszczędności. Aby było jednak więcej oszczędności, trzeba mniej konsumpcji. Jak przejemy wszystko co mamy, to nie będzie inwestycji. Jest jednak sposób aby zjeść ciastko i mieć ciastko - najlepiej gdy my konsumujemy, a inni oszczędzają.

Do perfekcji opanowali to Amerykanie, ale my również z tej nauki czerpiemy pełnymi garściami. Amerykanie do tego celu wykorzystali kraje azjatyckie – głównie Chiny. To Chińczycy dobrowolnie lub pod przymusem oszczędzają, po czym te pieniądze są inwestowane w dużej części w USA, a Amerykanie mogą skupić się na konsumpcji. My z kolei, podobnie zresztą jak wiele krajów „nowej Unii”, korzystamy z oszczędności głównie niemieckich. Stosunkowo dobrego poziomu inwestycji i rozwoju technologicznego nie zawdzięczamy krajowym oszczędnościom, ale właśnie tzw. środkom unijnym i inwestycjom bezpośrednim realizowanym przez zagraniczne podmioty gospodarcze. To dzięki nim rozwija się infrastruktura, kupowane są nowe urządzenia i technologie. A Polacy mogą skupić się na konsumpcji tego co wypracują, a nie na odkładaniu pieniędzy na później.

Robimy to do tego stopnia, że nawet zlikwidowaliśmy większość instytucjonalnych zachęt do oszczędzania. Zabity został, tworzony od podstaw, kapitałowy system emerytalny – OFE, a próba stworzenia na jego miejsce KPP na razie raczkuje. Giełda bez nowych projektów prywatyzacyjnych i zachęt podatkowych wegetuje, a stopy procentowe zostały obniżone niemal do zera i trzymanie oszczędności w bankach przestało mieć jakikolwiek sens. Dla osób chcących oszczędzać zostało bardzo mało alternatyw – nieruchomości, obce waluty, złoto, albo po prostu nie oszczędzać tylko wydawać na bieżącą konsumpcję.

Jeszcze jakiś czas jesteśmy w stanie tak funkcjonować, dopóki będzie ciągły dopływ kapitału z zewnątrz. I jeśli chcemy wciąż jeść ciastko i mieć ciastko, to ten kapitał powinniśmy szanować i budować bardzo dobre relacje z Unią i przede wszystkim z Niemcami, chyba, że wolimy kapitał rosyjski lub chiński?...

Dyscyplinarka za picie w domu

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wiera

Wszystko się da...trzeba tylko mieć pomysł na siebie, na swoje oszczedzanie. Teraz przeciez to i nawet ci co zarabiaja minimum albo i mniej moga odkladac regularnie gotówkę na emeryture. Jest przeciez ppk, do którego dorzuca sie pracodawca i państwo raz w roku

Dodaj ogłoszenie