Dramat palaczy. Skręty to też papierosy, więc będą droższe

agad
Pan Karol z Osielska ma specjalną maszynkę do robienia skrętów, czasami korzysta też z modnych urządzeń do nabijania gliz papierosowych
Pan Karol z Osielska ma specjalną maszynkę do robienia skrętów, czasami korzysta też z modnych urządzeń do nabijania gliz papierosowych Nadesłane
Rząd chce wprowadzić brutalne zmiany.

Rząd nie podniósł akcyzy na tytoń. Szuka jednak sposobów, by do budżetu trafiło więcej pieniędzy palaczy, którzy go tak chętnie kupują.

Papierosy są drogie. Trudno się więc dziwić, że niektórzy palacze kupują tańszy tytoń i robią skręty w domach lub korzystają z modnych maszyn do nabijania gliz papierosowych za pomocą suszu czy tytoniu z cygar, objętych niższą akcyzą.

Ależ różnica...

- Wyprodukowanie paczki papierosów kosztuje 10,90 zł, 20 skrętów 3,62 zł - mówi Mariusz Ziarnowski, rzecznik Izby Celnej w Toruniu.

Akcyza na papierosy wynosi 206,76 zł za każde 1000 sztuk i 31,41 proc. maksymalnej ceny detalicznej. Jeśli chodzi o zwykły tytoń, to 141, 29 zł za każdy kilogram i 31,41 proc. najwyższej ceny detalicznej, natomiast tytoń na cygara - 255,25 zł za każde 1000 sztuk.

 

Różnice widać gołym okiem. Dostrzega je również Ministerstwo Finansów, które chce uszczelnić tytoniowe dziury.

Rząd chciał, ale nie zarobił

W zeszłym roku wpływy z akcyzy papierosowej przyniosły budżetowi 18 mld zł - mniej niż oczekiwał rząd. Proponuje więc brutalne zmiany, które dla przeciętnego palacza oznaczają, że nawet papierosy wyprodukowane samodzielnie, w wynajętej na stoisku maszynie, będą musiały posiadać znaki akcyzy.

- To również są papierosy i dlaczego, w przeciwieństwie do tych w paczkach, ich wyprodukowanie ma kosztować o jedną trzecią mniej? - pytają w resorcie finansów. - To niesprawiedliwie dla tych, którzy płacą pełną akcyzę.

Ministerstwo Finansów planuje, by nowe przepisy, które zastąpią nieszczelne, weszły w życie w połowie przyszłego roku.

Wideo