Droga między Nieliszem a Sitańcem otwarta po przebudowie. Kierowcy jeżdżą już po nowym asfalcie

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
Szerzej, równiej, bezpieczniej – oficjalnie otworzono kolejny odcinek rozbudowanej drogi wojewódzkiej 837. Chodzi o fragment między Nieliszem a Sitańcem w powiecie zamojskim. To łącznie ponad 16 kilometrów trasy.

- Oficjalnie zakończyła się realizacja długo oczekiwanej, dużej inwestycji samorządu województwa lubelskiego – gruntownej przebudowy drogi wojewódzkiej nr 837 na odcinku Nielisz – Sitaniec, dzięki której w bezpieczny i komfortowy sposób kierowcy dotrą z Zamościa nad piękny zbiornik wodny w Nieliszu – podkreśla Michał Mulawa, wicemarszałek województwa lubelskiego.

W ramach inwestycji m.in. zwiększono szerokość pasów ruchu do 3,5 metrów, wybudowano lub przebudowano 24 skrzyżowania z drogami gminnymi i powiatowymi, powstał most na rzece Łabuńka, wybudowano 24 zatoki autobusowe.

Wzdłuż drogi pojawiły się chodniki dla pieszych oraz trasy dla rowerzystów.

Inwestycja kosztowała 156,2 mln zł z czego 126,1 mln zł stanowiło dofinansowanie z funduszy UE. Roboty wykonała firma Strabag.

Czytaj także

Złodzieje zmieniają taktykę. Częściej kradną luksusowe auta.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

PRZEKAŻ SWÓJ 1 %

„RAK ODBIERA DZIECIOM OJCA , ŻONIE MĘŻA A WNUKOM DZIADKA”

Wasza pomoc to jedyna szansa, aby Krzysztof mógł kontynuować leczenie. Dlatego bardzo prosimy o przyłączanie się do akcji. Pomóżcie nam zebrać jak najwięcej osób, które przekażą 1% podatku/darowizny na leczenie Krzysztofa.

KRS 0000312714

cel szczególny Pomoc dla Krzysztofa

Lubelskie Stowarzyszenie Samopomocy

ul. Proboatwo 27

20-089 Lublin

DAROWIZNA – Pomoc dla Krzysztofa

Bank Spółdzielczy

w Łęcznej nr. konta

83 8693 0006 2004 3000 3839 0001

PIENIĄDZE MOGĄ POKONAĆ RAKA

Rak to wyjątkowo trudny przeciwnik. Rujnuje nie tylko zdrowie, ale często również budżet osób chorych i ich rodzin. W polskich warunkach, gdzie kolejki do badań i konsultacji są na kilka miesięcy czekania a pewne terapię nie wchodzą do koszyka świadczeń refundowanych – proces leczenia często zależy od zasobności portfela chorego.

PAN KRZYSZTOF SIEDLECKI ZACHOROWAŁ NA RAKA NERKI

Krzysztof zaczął niedawno przyjmować ten bardzo drogi Cabometyx. To na ten moment jedyne światełko w ciemnym tunelu. Problem polega na tym, że miesięczny koszt leczenia to kwota ok. 15 tys. zł.

Skąd wziąć tak ogromne pieniądze? Przecież to jest być albo nie być dla mojego męża. To się nie może tak skończyć…

Proszę o pomoc, nie mam wyjścia i ani chwili do stracenia. Nowotwór jest bezwzględny i nie będzie czekał, aż zgłosimy gotowość. Walka na śmierć i życie trwa tu i teraz. Na ile jeszcze mężowi starczy sił i zdrowia? Tego nikt nie wie… Wierzę, że zdążymy. Wierzę, że z Twoim wsparciem się uda. Wierzę, bo co mi innego pozostało?

Planowałam z mężem spokojną emeryturę. W końcu mieliśmy odpocząć, cieszyć się czasem spędzanym na wspólnych spacerach. Niestety los chciał inaczej. Krzysztof od dwóch lat choruje na raka nerki i niedawno okazało się, że wykorzystał już wszystkie linie leczenia finansowane z NFZ. Zostały nam jedynie bardzo drogie lekarstwa, za które trzeba zapłacić z własnej kieszeni…

Zaczęło się bardzo gwałtownie. W moczu męża pojawiła się krew. Seria badań przyniosła okrutne wieści. Nowotwór zaatakował nerki i żyłę główną. Ta wiadomość spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Nic już nie było takie jak wcześniej. Nie wiem co to spokój. Nie pamiętam już, co to znaczy budzić się bez ogromnego strachu o życie najbliższej mi osoby.

Konieczna była operacja. Mężowi wycięto zaatakowaną nerkę i okoliczne węzły chłonne. Okazało się też, że Krzysztof ma przerzuty do mózgu. Oprócz chemii mąż musiał poddać się radioterapii, która na szczęście przyniosła znaczną poprawę. Wkrótce jednak trzeba było zastosować kolejną chemioterapię. Niestety, nie przyniosła ona żadnej poprawy. W tym momencie skończyły się dalsze możliwości leczenia finansowanego przez NFZ. Zostaliśmy ze śmiertelną chorobą męża sami…

Dzisiaj Krzysztof czuje się źle, musi być podpięty do tlenu. Sił wystarcza jedynie na pójście do toalety. O spacerach, czy samodzielnym wyjściu z domu możemy już zapomnieć. Z pomocą córek próbujemy wspólnie przetrwać te trudne chwile i chwytamy się każdej możliwości, żeby ocalić tego wspaniałego człowieka. Męża, ojca, dziadka,

Dziękuje żona Joanna

G
Gość

PRZEKAŻ SWÓJ 1 %

„RAK ODBIERA DZIECIOM OJCA , ŻONIE MĘŻA A WNUKOM DZIADKA”

Wasza pomoc to jedyna szansa, aby Krzysztof mógł kontynuować leczenie. Dlatego bardzo prosimy o przyłączanie się do akcji. Pomóżcie nam zebrać jak najwięcej osób, które przekażą 1% podatku/darowizny na leczenie Krzysztofa.

KRS 0000312714

cel szczególny Pomoc dla Krzysztofa

Lubelskie Stowarzyszenie Samopomocy

ul. Proboatwo 27

20-089 Lublin

DAROWIZNA – Pomoc dla Krzysztofa

Bank Spółdzielczy

w Łęcznej nr. konta

83 8693 0006 2004 3000 3839 0001

PIENIĄDZE MOGĄ POKONAĆ RAKA

Rak to wyjątkowo trudny przeciwnik. Rujnuje nie tylko zdrowie, ale często również budżet osób chorych i ich rodzin. W polskich warunkach, gdzie kolejki do badań i konsultacji są na kilka miesięcy czekania a pewne terapię nie wchodzą do koszyka świadczeń refundowanych – proces leczenia często zależy od zasobności portfela chorego.

PAN KRZYSZTOF SIEDLECKI ZACHOROWAŁ NA RAKA NERKI

Krzysztof zaczął niedawno przyjmować ten bardzo drogi Cabometyx. To na ten moment jedyne światełko w ciemnym tunelu. Problem polega na tym, że miesięczny koszt leczenia to kwota ok. 15 tys. zł.

Skąd wziąć tak ogromne pieniądze? Przecież to jest być albo nie być dla mojego męża. To się nie może tak skończyć…

Proszę o pomoc, nie mam wyjścia i ani chwili do stracenia. Nowotwór jest bezwzględny i nie będzie czekał, aż zgłosimy gotowość. Walka na śmierć i życie trwa tu i teraz. Na ile jeszcze mężowi starczy sił i zdrowia? Tego nikt nie wie… Wierzę, że zdążymy. Wierzę, że z Twoim wsparciem się uda. Wierzę, bo co mi innego pozostało?

Planowałam z mężem spokojną emeryturę. W końcu mieliśmy odpocząć, cieszyć się czasem spędzanym na wspólnych spacerach. Niestety los chciał inaczej. Krzysztof od dwóch lat choruje na raka nerki i niedawno okazało się, że wykorzystał już wszystkie linie leczenia finansowane z NFZ. Zostały nam jedynie bardzo drogie lekarstwa, za które trzeba zapłacić z własnej kieszeni…

Zaczęło się bardzo gwałtownie. W moczu męża pojawiła się krew. Seria badań przyniosła okrutne wieści. Nowotwór zaatakował nerki i żyłę główną. Ta wiadomość spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Nic już nie było takie jak wcześniej. Nie wiem co to spokój. Nie pamiętam już, co to znaczy budzić się bez ogromnego strachu o życie najbliższej mi osoby.

Konieczna była operacja. Mężowi wycięto zaatakowaną nerkę i okoliczne węzły chłonne. Okazało się też, że Krzysztof ma przerzuty do mózgu. Oprócz chemii mąż musiał poddać się radioterapii, która na szczęście przyniosła znaczną poprawę. Wkrótce jednak trzeba było zastosować kolejną chemioterapię. Niestety, nie przyniosła ona żadnej poprawy. W tym momencie skończyły się dalsze możliwości leczenia finansowanego przez NFZ. Zostaliśmy ze śmiertelną chorobą męża sami…

Dzisiaj Krzysztof czuje się źle, musi być podpięty do tlenu. Sił wystarcza jedynie na pójście do toalety. O spacerach, czy samodzielnym wyjściu z domu możemy już zapomnieć. Z pomocą córek próbujemy wspólnie przetrwać te trudne chwile i chwytamy się każdej możliwości, żeby ocalić tego wspaniałego człowieka. Męża, ojca, dziadka,

Dziękuje żona Joanna

s
sssss

....a ile za pokropek ?

G
Gość

Nic dodać nic ująć jak za komuny tak samo się laszowali tylko bez kleru

G
Gość

tyraki budowlane czy darmozjady?

K
Kokos

A co z remontem między Nieliszem a Żółkiewką? Droga jest w tragicznym stanie a to fajna krajobrazowo i ładna trasa...

G
Gość

pan Arkadiusz Bratkowski, wielki reformator lubelskiej służby zdrowia z ramienia PSL to faktycznie wzorowa postać

Z
Zamojściak

Dziękujemy panie Arkadiuszu za przecięcie wstęgi.

I
Irena

dobrze że nie oddają arterii czteropasmowej, bo "przyjaciół królika" do przecinania wstęgi byłoby z 50 osób

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3