Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Drugoligowa Wisła chce pójść za ciosem i wygrać drugi mecz z rzędu. Puławianie w sobotę zmierzą się w Elblągu z Olimpią

Marcin Puka
Marcin Puka
Cezary Środa/Wisła Puławy
Piłkarze drugoligowej Wisły Puławy ostatnio nie mieli dobrej passy. Przełamali się w poprzedniej kolejce, kiedy to pokonali przed własną publicznością Garbarnię Kraków 3:2. Zwycięskiego gola strzelił w 84. minucie Robert Majewski. W najbliższą sobotę (godz. 17) podopieczni Mariusza Pawlaka zmierzą się na wyjeździe z sąsiadem w ligowej tabeli, Olimpią Elbląg.

Rzeczywiście, graliśmy w ostatnich meczach poniżej oczekiwań i pewnie swoich możliwości. Byliśmy zdeterminowani, żeby zmienić obraz drużyny w meczu z Garbarnią i myślę, że w wielu fragmentach meczu nam się to udało – mówi Krystian Puton, pomocnik Wisły. – Oczywiście nie ustrzegliśmy się błędów, co poskutkowało stratą bramek. Zmarnowaliśmy też kilka okazji do zdobycia większej ilości bramek, ale najważniejsze jest wygrana i dopisanie trzech punktów do ligowej tabeli – dodaje kapitan "Dumy Powiśla".

Za nami osiem kolejek, więc jesteśmy prawie na półmetku jesieni w eWinner 2. lidze. Puławianie zajmują piątą lokatę (13 punktów) dającą prawo gry w barażach o Fortuna 1. ligę. – Tabela jest "płaska" i jak pokazują rozegrane już mecze, poza Kotwicą Kołobrzeg nikt seryjnie nie wygrywa i teoretycznie każdy może wygrać z każdym – ocenia sytuację Puton. – Jeśli znajdziemy się po 34 kolejce, co najmniej na miejscu barażowym o Fortuna 1. ligę to znaczy, że zasłużyliśmy na to, żeby aspirować do gry w wyższej lidze. Tego życzę sobie i drużynie, ale o celach jest łatwo mówić, zdajemy sobie z tego sprawę jak dużo trzeba włożyć pasji i wysiłku do każdego kolejnego meczu, żeby dopisywać punkty do swojego dorobku. Dlatego na tym się skupiamy – uzupełnia.

Zajmująca pierwsze miejsce ekipa z Kołobrzegu zgromadziła dotychczas 22 oczka. Czy teoretycznie biało-niebieskich stać na odrobienie dziewięciu punktów straty? – W teorii dziewięć punktów jest oczywiście do odrobienia, a w praktyce zobaczymy. Podkreślam, że skupiamy się tylko na tym na co mamy wpływ, czyli na sobie, na naszej dyspozycji i najbliższym kolejnym meczu. Czas pokaże jak będzie wyglądała tabela na koniec rozgrywek, bo o to przecież chodzi. Jest jeszcze wcześnie na większe prognozy – wyjawia kapitan drugoligowca z naszego regionu.

Ten w najbliższą sobotę zmierzy się w Elblągu z czwartą w tabeli Olimpia, która ma taki sam dorobek punktowy, jak Wisła. – Podchodzimy do tego meczu, jak do każdego innego. Zapunktowaliśmy u siebie w ostatni weekend, kolei na to, żeby zapunktować na wyjeździe. Wierzę w drużynę i mam nadzieje, że nam się to uda – mówi Puton. – Przede wszystkim musi być równowaga w obronie i ataku oraz duża koncentracja z tyłu. Musimy trzymać rywali w bezpiecznej odległości od naszego pola karnego. Kiedy będziemy w posiadaniu piłki istotna będzie natomiast odwaga w kluczowych momentach. Dodatkowo skupienie i wykorzystanie sytuacji, które się nadarzą do strzelenia bramki – to recepty na sukces – kończy.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski