Drugoligowa Wisła Puławy nie była gorsza od Znicza w Pruszkowie, ale uległa przeciwnikowi z Mazowsza 0:2

Marcin Puka
Marcin Puka
Facebook Wisła Puławy
Udostępnij:
W meczu 29. kolejki eWinner II ligi, Wisła Puławy przegrała ze Zniczem w Pruszkowie 0:2. Goście nie byli zespołem gorszym, ale szczególnie w pierwszej połowie nie wykorzystali kilku sytuacji do zdobycia goli. Inna sprawa, że piłkarze "Dumy Powiśla" domagali się kilku rzutów karnym, ale gwizdek sędziego milczał.

Przed piątkowym meczem w tabeli o jedno miejsce wyżej byli puławianie, mający oczko zapasu nad ekipą z Pruszkowa. Miejscowi ostatnio nie byli w najwyższej formie, a w dodatku w starciu z Wisłą zabrakło kilku ich podstawowych graczy. Chodziło między innymi o pauzujących za żółte kartki: Słowaka Lukasa Hrnciara oraz Japończyka Shuma Nagamatsu, czołowych strzelców zespołu. Dlatego przyjezdni (za żółte kartki nie mógł zagrać Maciej Kona) liczyli na podtrzymanie dobrej passy i odniesienie drugiego, wyjazdowego zwycięstwa.

Wiślacy zaczęli od mocnego starcia. Kilkanaście sekund po pierwszym gwizdku sędziego Carlos Daniel zagrał piłkę do Emila Drozdowicza. Napastnik wpadł w pole karne, oddał mocny strzał, ale futbolówka przeszła nad poprzeczką bramki strzeżonej przez doświadczonego Piotra Misztala.

W odpowiedzi bardzo niecelnie uderzał z dalszej odległości Krystian Tabara, a próba Macieja Machalskiego z rzutu wolnego wylądowała w "koszyczku" Bartłomieja Gradeckiego. Także piłka nie trafiła celu po uderzeniu z dystansu Daniela po przeciwnej stronie boiska.

W 24. minucie w polu karnym gospodarzy upadł Jan Flak, ale arbiter nie zdecydował się wskazać na wapno. Puławianie nadal atakowali, a dobre okazje do zmiany wyniku mieli m.in. Kacper Kondracki, czy Dominik Cheba.

To mogło się zemścić w 37. min., ale błędu Krystiana Bracika nie wykorzystał Tabara, posyłając piłkę obok bramki. I ostatecznie pierwsza odsłona potyczki zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga połowa fatalnie ułożyła się dla gości. Na jej początku w polu karnym Drozdowicz sfaulował Marcina Bochenka, a jedenastkę na gola zamienił Patryk Czarnowski, chociaż Gradecki rzucił się we właściwy róg, ale strzał był na tyle mocny, że piłka zatrzepotała w siatce.

Puławianie nie podłamali się i dążyli do wyrównania. Golkipera Znicza mogli pokonać Bartłomiej Bartosiak, Drozdowicz, czy dwukrotnie Marcin Ryszka. Jednak piłka, jak zaczarowana nie chciała wpaść do siatki. A w 65. min. zdaniem ekipy z Puław przewinienie na Chebie w polu karnym popełnił jeden z graczy z Pruszkowa, ale nie było drugiego rzutu karnego w piątkowym spotkaniu.

Mariusz Pawlak, chcąc zmienić losy meczu, desygnował do gry drugiego napastnika – Adriana Paluchowskiego. I Wisła wciąż atakowała, a Znicz kontrował.

I znów Wiślacy domagali się rzutu karnego, bo ich zdaniem faulowany był właśnie Paluchowski, ale gwizdek sędziego milczał.

W doliczonym czasie gry drugiego gola dla Znicza, dodajmy w dość szczęśliwy sposób, ponieważ został nabity piłką przez Gradeckiego, strzelił Mariusz Gabrych, ustalając tym samym końcowy wynik potyczki.

Następny mecz Wisła rozegra 27 kwietnia (środa, godzina 18) podejmując walczący o awans do Fortuna I ligi, Ruch Chorzów.

Znicz Pruszków – Wisła Puławy 2:0 (0:0)
Bramka: Czarnowski 48 z rzutu karnego, Gabrych 90
Znicz: Misztal – Niewiadomski, Juchymowycz, Bochenek, Lewczuk, Pomorski, Tabara (60 Kręcichwost), Machalski, Możdzeń (83 Ostrowski), Orzechowski (74 Górski), Czarnowski (60 Gabrych). Trener: Mariusz Misiura
Wisła: Gradecki – Bracik, Cheba (75 Banach), Cyfert, Flak, Bartosiak (68 Paluchowski), Daniel, Ryszka, Kondracki (46 Wawszczyk), Puton, Drozdowicz. Trener: Mariusz Pawlak
Żółte kartki: Machalski, Tabara, Gabrych – Cheba, Mariusz Pawlak (trener), Paluchowski
Sędziował: Konrad Gąsiorowski z Białej Podlaskiej

Pozostałe wyniki piątkowych spotkań 29. serii gier:
Garbarnia Kraków – Olimpia Elbląg 0:0
Śląsk II Wrocław – Stal Rzeszów 1:2 (1:1)
(Michalski 45 – Góra 38, 60)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie