Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Drużyny z całego województwa bawiły się na turnieju finałowym "Pucharu Tymbarku"

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Finał Pucharu Tymbarku w województwie lubelskim rozgrywany był w Międzyrzecu Podlaskim
Finał Pucharu Tymbarku w województwie lubelskim rozgrywany był w Międzyrzecu Podlaskim know
Finał wojewódzki „Pucharu Tymbarku” po raz kolejny odbył się na boiskach miejskich w Międzyrzecu Podlaskim. Uczestniczyły w nim drużyny z kategorii U10 i U12 chłopców i dziewcząt (mecze najmłodszej kategorii U8, ze względu na trudne warunki pogodowe, zostały przełożone na inny termin). Rywalizacja trwała na kilku boiskach jednocześnie. Dla jednych udział w turnieju to walka o wyjazd na finał ogólnopolski do Warszawy, dla innych przede wszystkim dobra zabawa.

„Puchar Tymbarku” od wielu lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Do rywalizacji zgłaszają się zespoły z najmniejszych miejscowości. - Są trenerzy, z którymi spotykam się co roku - przyznaje Anatol Obuch, główny koordynator turnieju na Lubelszczyźnie. - Od początku Tymbarku jest z nami trener drużyny z Bystrzejowic, przyjeżdżają do nas zespoły z małej miejscowości Kaczórki w powiecie zamojskim. Spotykam wiele twarzy, które widzę co roku, co świadczy o popularności turnieju - podkreśla Anatol Obuch.

W tym roku w Międzyrzecu Podlaskim spotkali się dobrzy znajomi z poprzednich edycji, ale byli też trenerzy, którzy po raz pierwszy wzięli udział z młodzieżą w rywalizacji. - Jestem pierwszy raz i naprawdę bardzo mi się podoba. Jest dużo osób i swoim zawodnikom powiedziałem, że przyjechaliśmy przede wszystkim fajnie się bawić. To jest najważniejsze - przyznaje Hubert Jagodziński, trener drużyny chłopców z Opola Lubelskiego. - Nie było łatwo dostać się do finału wojewódzkiego. W naszym przypadku zdecydowała o tym jedna bramka. Mieliśmy remis, ale strzeliliśmy więcej goli w turnieju, więc awansowaliśmy. Chłopcy dobrze się bawią, ale także na pewno przeżywają grę - dodaje opiekun zespołu rywalizującego w kategorii U12.

Na finał wojewódzki do Międzyrzeca Podlaskiego z dziećmi przyjechali nie tylko ich trenerzy. Dziewczynki ze Szkoły Podstawowej w Siennicy Nadolnej do gry w „Pucharze Tymbarku” namówiła wychowawczyni, Elżbieta Kasperek.

- Jesteśmy pierwszy raz. Dziewczyny wygrały pierwszy mecz, poświętowałyśmy, więc są już szczęśliwe. A w piłkę grają od niedawna, w szkolnym UKS. Impreza bardzo nam się podoba. Chcieli grać wszyscy, a jesteśmy prawie żeńską klasą. Nie mogliśmy jednak wszystkich zabrać, a razem z nami grają też chłopcy. Nimi opiekuje się trener, a ja jestem z dziewczynami. Mówiłam im, że będzie fajnie i tak jest. Trener obiecał, że jak będzie znośnie, to za rok przyjedzie też ze starszymi - dodaje.

23. edycja „Pucharu Tymbarku” jest wyjątkowa, ponieważ po raz pierwszy w rozgrywkach biorą udział wyłącznie szkoły. - Dzięki skierowaniu zapisów wyłącznie do szkół, otworzyliśmy się na dzieci, które nie trenują piłki nożnej w klubach, a dzięki naszemu turniejowi mają szansę na przeżycie niepowtarzalnej przygody - twierdzi Adam Kaźmierczak, wiceprezes PZPN ds. Piłkarstwa Amatorskiego.

W rywalizacji uczestniczą też drużyny szkolne, których zawodnicy na co dzień trenują piłkę nożną w klubach. Tak było m.in. z chłopcami z rocznika 2011 ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Świdniku, którzy są zawodnikami miejscowej Avii. - Grają w lidze wojewódzkiej. Ale każdy mecz w „Pucharze Tymbarku” jest dla nich ważny, ponieważ rozwijają się pod względem sportowym, a poziom sportowy finału wojewódzkiego był wysoki - twierdzi Wiesław Kołodziej, dla którego był to drugi finał wojewódzki. - Jest to bardzo pożyteczna inicjatywa. Turniej jest fajnie zorganizowany, wszystko sprawnie przebiega i będę chciał przyjechać tutaj w przyszłości - dodaje.

Dla czterech drużyn rywalizacja w „Pucharze Tymbarku” jeszcze się nie zakończyła. W czerwcu pojadą do Warszawy na finał ogólnopolski. W tym gronie są chłopcy ze SP nr 2 w Łęcznej, którzy wygrali kategorię U10. - Znając potencjał mojej drużyny po cichu liczyłem na zwycięstwo. Chłopcy potwierdzili swoje umiejętności na boisku. Nasza szkoła bierze udział w „Pucharze Tymbarku” od początku. Turniej zawsze jest świetnie zorganizowany i w tym roku było podobnie. Do domu wracaliśmy zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi. W Warszawie chcemy zakwalifikować się do pierwszej ósemki. Czy to nam się uda? W piłce może się wydarzyć wszystko - mówi Mirosław Tarkowski, szkoleniowiec drużyny.

W kategorii U12 dziewcząt najlepsze były piłkarki nożne z ZS Bystrzejowice Pierwsze. - Finały wojewódzkie zawsze są świetnie zorganizowane. Znakomita atmosfera. Dziewczyny są przeszczęśliwe. Grały bardzo dobrze i pomimo tego, że większość jest młodsza od rywalek, to bez problemu sobie poradziły. Łatwo nie było, bo poziom rywali prezentował się naprawdę wysoko. Przed wyjazdem do Warszawy nie zakładamy żadnych celów, przede wszystkim chcemy się dobrze bawić - podkreśla trener, Marian Misztal.

W Warszawie zagrają również dziewczęta z SP Grabów Szlachecki (U10) i chłopcy z SP nr 5 Biała Podlaska (U12).

.
. know

Pogoda nie popsuła dobrej zabawy w finale wojewódzkim Puchar...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dni Lawinowo-Skiturowe

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski