MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dwóch rannych w meczu na szczycie. Motor zremisował z GKS-em. Zdjęcia

Kamil Wojdat
Kamil Wojdat
(Do zakończenia sezonu Fortuna 1. Ligi już tylko dziewięć kolejek. Motor jest szósty [41 punktów], GKS czwarty [42])
(Do zakończenia sezonu Fortuna 1. Ligi już tylko dziewięć kolejek. Motor jest szósty [41 punktów], GKS czwarty [42]) fot. Wojciech Szubartowski
Debiut trenerski Mateusza Stolarskiego można uznać za dobry, ale nie wymarzony. Motor Lublin zremisował u siebie z GKS-em Tychy 1:1. Dla obydwu drużyn to czwarty mecz z rzędu bez zwycięstwa ligowego.

– Myślę, że będą lekkie korekty w składzie. A w kadrze meczowej czy na boisku mogą pojawić się zawodnicy, których ostatnio nie było – twierdził Mateusz Stolarski, przed swoim debiutem w roli pierwszego szkoleniowca Motoru.

I tak też się stało. Po raz pierwszy od listopada w wyjściowej jedenastce żółto-biało-niebieskich wybiegł Kacper Wełniak. Co ciekawe nie był on jedynym nominalnym napastnikiem w składzie gospodarzy, bo trener Stolarski od początku postawił jeszcze na Samuela Mráza. To nie oznaczało, że Motor grał na dwójkę z przodu, bo Wełniak został nieco cofnięty.

W ostatnich trzech spotkaniach ligowych Motoru, jeszcze za kadencji Gonçalo Feio, z ławki wchodzili Sebastian Rudol i Marcel Gąsior. Mateusz Stolarski na mecz z tyszanami zmienił ich status z rezerwowych na podstawowych.

Nie zmienił się natomiast status Kacpra Rosy, który pozostał pierwszym bramkarzem. W 14. minucie jednak wypuścił piłkę po dośrodkowaniu z głębi pola. W polu karnym miejscowych było jednak dosyć gęsto i żaden z piłkarzy gości nie zdołał wykorzystać tej pomyłki.

Lekka nerwowość udzieliła się także trenerowi lublinian. Za dyskusję, w 22. minucie, Mateusz Stolarski ukarany został żółtym kartonikiem. Niewiele później taką samą karę otrzymał trener bramkarzy, Marcin Zapał.

Spotkanie w Lublinie nie należało do tych z gatunku wybitnych, ale widać było, że i jedni i drudzy mierzą w zwycięstwo. Obie drużyny są w strefie barażowej (walka o awans), ale to przede wszystkim zasługa świetnej rundy jesiennej. Wiosną wyniki Motoru i GKS-u najlepsze nie są. Na 18 możliwych do zdobycia punktów lublinianie zdobyli dotychczas osiem, a tyszanie siedem oczek.

Wynik spotkania na Arenie w 32. minucie otworzył Rudol, który z najbliższej odległości wykończył ładną akcję miejscowych. Po krótko rozegranym rzucie wolnym piłkę dośrodkował Gąsior. W „szesnastce” gości świetnie zachował się Arkadiusz Najemski, który odegrał futbolówkę głową wszerz bramki, a z około czterech metrów, do pustej bramki GKS-u, trafił Rudol (1:0).

Już w tym momencie trener gości, Dariusz Banasik, zdecydował się na pierwszą zmianę. Dominika Połapa zastąpił Jakub Tecław. Mimo to do końca pierwszej połowy inicjatywa leżała po stronie miejscowych, którzy do szatni udali się na zasłużonym prowadzeniu 1:0. Choć to mogło być wyższe. Tuż przed przerwą strzał piętą z pięciu metrów w wykonaniu Piotra Ceglarza instynktownie odbił Maciej Kikolski.

Lublinianie rozpoczęli drugą odsłonę bez żadnych zmian w składzie. Kolejnych dwóch roszad dokonał za to Dariusz Banasik. I to właśnie jego drużyna zaczęła przeważać, a w 55. min było już 1:1. Z głębi pola dośrodkował Nemanja Nedic, a piłkę głową w obrębie pola karnego Motoru wycofał Bartosz Śpiączka. Z woleja uderzył natomiast Mateusz Radecki. Rosa nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia.

W 90. minucie piłkę meczową mieli gospodarze. Sam na sam z Maciejem Kikolskim znalazł się Kacper Śpiewak. Górą z tego pojedynku wyszedł jednak golkiper gości. Na Arenie padł zatem remis, który co prawda nie jest katastrofą ani dla tyszan ani dla lublinian, ale z drugiej strony nie jest też satysfakcjonujący.

GKS i Motor nie wygrały czterech ostatnich meczów ligowych z rzędu. W następnej serii gier podopieczni trenera Stolarskiego zmierzą się na wyjeździe z Wisłą Kraków, a drużyna Dariusz Banasika podejmie inną Wisłę, tę z Płocka.

Motor Lublin – GKS Tychy 1:1 (1:0)

Bramki: Rudol 32 – Radecki 55

Motor: Rosa – Najemski, Wełniak (75 Wojtkowski), Rudol, M. Król (82 Rybicki), Stolarski (82 Wójcik), Palacz, Gąsior (63 Scalet), Wolski, Ceglarz, Mráz (63 Śpiewak). Trener: Mateusz Stolarski

GKS: Kikolski – Machowski, Budnicki, Nedić, Dijaković, Połap (33 Tecław), Wojtuszek (81 Bieroński), Szpakowski (46 Żytek), Rumin (46 Radecki), Śpiączka, Ertlthaler (71 Mystkowski). Trener: Dariusz Banasik

Żółte kartki: Ceglarz, Stolarski, Wójcik – Radecki, Brudnicki, Machowski

Sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok)

od 7 lat
Wideo

Ostatni trening Polaków przed meczem z Austrią

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski