Dymisja Cezarego Grabarczyka. "Moja rezygnacja leży w interesie państwa..."

Damian Dragański (AIP)Zaktualizowano 
Cezary Grabarczyk
Cezary Grabarczyk Fot. Piotr Smoliński
[DYMISJA CEZAREGO GRABARCZYKA] Premier Ewa Kopacz przyjęła dymisję Cezarego Grabarczyka z funkcji ministra sprawiedliwości. Grabarczyk zrezygnował ze stanowiska po ujawnieniu nieprawidłowości w uzyskaniu przez niego pozwolenia na broń. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura w Ostrowie Wielkopolskim.

Prowadzący sprawę prokurator został jednak odsunięty od śledztwa gdy zdecydował o postawieniu Grabarczykowi zarzutów. Po tym skandalu opozycja zarzuciła rządowi próbę zatuszowania sprawy. Sam Grabarczyk mówi, że jest niewinny a politycy Platformy Obywatelskiej chwalą rezygnację.

Cezary Grabarczyk złożył dymisję na ręce premier Ewy Kopacz w czwartek wieczorem. O jej przyjęciu przez szefową rządu Kancelaria Poinformowała ok godz. 23 na Twitterze. Potwierdziła ja także Małgorzata Kidawa- Błońska, rzecznik prasowy rządu. - Minister Grabarczyk poinformował premier Kopacz o przyczynach złożenia dymisji. Nie czuje się winny, nie uważa by zrobił coś niewłaściwego ale podjął taką decyzję dla dobra urzędu. Nie może być burzy medialnej i tego typu wątpliwości wokół ministra sprawiedliwości - tłumaczyła Kidawa- Błońska.

Dymisja Cezarego GrabarczykaŹródło: TVN24/TVP/x-news

Oświadczenie złożył też Cezary Grabarczyk. - Moja rezygnacja leży w interesie Państwa i wymiaru sprawiedliwości. Nie może być wątpliwości co do osoby pełniącej funkcję ministra sprawiedliwości - napisał Grabarczyk. - Z uwagi na fakt, iż w toczącym się postępowaniu występuję w charakterze świadka, nie mogę komentować przedmiotowej sprawy. Zależy mi na jej szybkim wyjaśnieniu - poinformował były minister. Podkreślił też, że nigdy nie wpływał na decyzje procesowe prokuratorów prowadzących postępowanie.

Oświadczenie Cezarego Grabarczyka:

W dniu dzisiejszym na ręce Prezesa Rady Ministrów – Pani Ewy Kopacz – złożyłem rezygnację z zajmowanego stanowiska Ministra Sprawiedliwości.

Moja rezygnacja leży w interesie Państwa i wymiaru sprawiedliwości. Nie może być wątpliwości co do osoby pełniącej funkcję Ministra Sprawiedliwości, w szczególności, gdy od 1 lipca 2015 r. wejdzie w życie nowelizacja kodeksu postępowania karnego.

Z uwagi na fakt, iż w toczącym się postępowaniu występuję w charakterze świadka – nie mogę komentować przedmiotowej sprawy. Zależy mi na jej szybkim wyjaśnieniu.

Nigdy nie wpływałem na decyzje procesowe Prokuratorów prowadzących postępowanie.

Pierwszy mój kontakt z Prokuraturą w niniejszej sprawie nastąpił podczas mojego przesłuchania w dniu 20 kwietnia 2015 r.

Dziękuję współpracownikom, instytucjom i partnerom społecznym za współpracę. Liczę, że ustawa o nieodpłatnej pomocy prawnej, która została skierowana do Sejmu, zostanie uchwalona przed końcem kadencji.

Sprawa, która doprowadziła do dymisji Grabarczyka, zaczęła się w 2012 roku. Funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Policji podsłuchiwali rozmowy telefoniczne policjantów z łódzkiej drogówki, m.in Zbigniewa K., naczelnika Wydziału Postępowań Administracyjnych w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Z nagranych przez BSW rozmów, wynikało, że od sierpnia 2012 roku kontaktował się on z Grabarczykiem rozmawiając m.in. o pozwoleniu na broń.

Zachodziło podejrzenie, że szef resortu sprawiedliwości otrzymał od policji pozwolenie na broń bez wymaganego prawem egzaminu praktycznego na strzelnicy z umiejętności posługiwania się bronią. Później okazało się, że w dokumentach znajduje się potwierdzenie zdania przez Grabarczyka egzaminu lecz nie wiadomo czy naprawdę minister w nim uczestniczył bo był w tym czasie w zupełnie innych miejscach, co stwierdzono na podstawie analizy miejsca logowania się do sieci przez jego telefon komórkowy. W celu sprawdzenia czy policjant potwierdzający pisemnie fakt odbycia egzaminu zrobił to pod nieobecność Grabarczyka pozyskane operacyjnie nagrania i notatki służbowe przekazano do Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Jednak prokurator Krzysztof Kopania nie wystąpił do sądu o uznanie nagrań za dowód w sprawie nieprawidłowości przy udzielaniu pozwolenia na broń.
Ponieważ zarówno Grabarczyk, jak i podejrzani o poświadczenie nieprawdy oficerowie policji pochodzą z Łodzi, zachodziło podejrzenie, że tamtejsza prokuratura nie jest bezstronna. Postępowanie przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim. Prokurator Krzysztof Drygas na podstawie nagranych operacyjnie rozmów uznał, że Grabarczyk miał pomóc Zbigniewowi K. w otrzymaniu intratnej posady w zamian za pozwolenie na broń. Kiedy jednak prokurator Drygas przygotował wniosek o przeszukanie biura poselskiego Grabarczyka i zamierzał postawić mu zarzuty, odebrano mu śledztwo. Janusz Walczak, wiceszef Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, powiedział, że prokurator popełnił błędy w śledztwie i i zebrał niekompletny materiał dowodowy, co było powodem odsunięcia go od sprawy.

Po zmianie prokuratora prowadzącego śledztwo nie doszło do przeszukania biura Grabarczyka. Nie postawiono mu także zarzutów. Grabarczyk przyznawał przed dymisją, że znał policjanta Zbigniewa K. Zaprzeczył jednak, że obiecywał mu pomoc w uzyskaniu nowej posady. - Była to niezobowiązująca rozmowa dotycząca jego przyszłej emerytury. Z pewnością nie chodziło o transakcję, że ja mu pomagam, a on odwdzięcza się egzaminem na broń – tłumaczył Grabarczyk. Twierdził też, że przeszedł egzamin strzelecki, chociaż może go nie pamiętać, ponieważ miał on miejsce trzy lata temu, a on wielokrotnie od tamtej pory był na strzelnicy.

Mimo dymisji ze stanowiska ministra, Grabarczyk wciąż pozostaje w strukturach Platformy Obywatelskiej, której jest wiceprzewodniczącym. Małgorzata KIdawa-Błońska przyznała, że ewentualna decyzja o wyrzuceniu go z partii zapadnie po decyzji prokuratury.

Decyzję Grabarczyka o złożeniu dymisji chwalą jego partyjni koledzy. - Zachował się honorowo, bardzo wysoko ustawił standard zachowania polityka w takiej sytuacji - ocenił wicepremier Tomasz Siemoniak.

Natomiast opozycja uważa, że dymisja nastąpiła zbyt późno. - Potrzeba było dopiero zarzutów prokuratorskich żeby wyegzekwować od ministra sprawiedliwości takie elementarne standardy zachowania - podkreślił Jarosław Gowin z Solidarnej Polski. Zapowiedział też, że SP domaga się zwołania pilnego posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości z udziałem Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta. Posłowie chcą by wyjaśnił on próby blokowania dochodzenia w sprawie Grabarczyka i naciski na prokuratora, który chciał postawić mu zarzuty karne.

Natomiast Zbigniew Ziobro złożył wniosek o zwołanie sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych z udziałem szefowej MSW Teresy Piotrowskiej. Ziobro chce by Piotrowska wyjaśniła dlaczego udokumentowana operacyjnie przez Biuro Spraw Wewnętrznych KGP sprawa nieprawidłowości w wydaniu pozwolenia na broń ministrowi Grabarczykowi była tak długo "zamiatana pod dywan". - Wszystko wskazuje na to, że łamanie prawa przez kolegę z rządu było kryte przez szefową MSW - argumentuje Ziobro.

Cezary Grabarczyk był ministrem sprawiedliwości od listopada 2014 r. - To mój przyjaciel. Kocha ludzi - przedstawiała go podczas prezentacji rządu premier Ewa Kopacz. Wcześniej Grabarczyk był ministrem infrastruktury, odszedł w niesławie po kompromitacji z wprowadzeniem nowego rozkładu jazdy przez PKP. Jest wpływowym członkiem PO i członkiem komitetu wyborczego prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Wśród kandydatów na stanowisko nowego ministra sprawiedliwości najczęściej wymienia się Jerzego Kozdronia, obecnego wiceministra.

Wideo

Materiał oryginalny: Dymisja Cezarego Grabarczyka. "Moja rezygnacja leży w interesie państwa..." - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lichota

Zmarnowali mu karierę życiową. Tak jak Walerce Suchodupcowej. To Ona winna być Ministrem Zdrowia a nie Sportu. Wszak tak traktowała osoby starsze, że byłaby idealnym POkracznym Ministrem Zdrowia. A na sporcie POpłynęłą w siną dal w siną dal. I nic nie dało kręcenie suchą d.. przy Stadionie Narodowym. Teraz organizatorzy jutrzejszego finału Pucharu Polski winni dać kilka biletów gratis Walerce, żeby wraz z rodziną i znajomymi mogła oglądać "wybrane" drużyny do gry w finale pucharu. Myślę, że Walercia odbije się z POlitycznego niebytu ale chyba d.... o piec.

m
madra Jolciu

to powinna przyslugiwac bron kazdemu Polakowi , oprocz przestepcow i mafiozow oraz zuli i meneli.

n
nina

jak bardzo społeczeństwo popiera umiłowaną Partię Obywatelską pokazał wiec Bronisława w Gdyni, gdzie ludzie spontanicznie POpierający PO i Bronisława dowiezieni zostali autokarami.
Niech żyje !!! Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska !!!

J
Jola

Takiej "lojalnej" baby nikt nie bedzie zalowal. Pozwolenie na bron ministrowi sprawiedliwosci powinno przyslugiwac z urzedu.

W
Wojtek

Dlaczego nikt nie przypomina, że tylko do dziś wieczór można składać PITy za ubiegły rok? Czyżby chccieli, żeby ludzie zapominali i płacili potem duże kary??

Z
Zniesmaczony PL

Pajac do kwadratu! Minister sprawiedliwości który nie przestrzega prawa piękny przykład dla obywateli! Kolejny "sukces" PO i PSL! Brawo!

S
SATYR

Święte słowa ministra Grabarczyka cyt:moja rezygnacja leży w interesie Państwa, kto następny z tej bandy nieudaczników i skrywających co i rusz przekręty.

S
SATYR

Święte słowa ministra Grabarczyka cyt:moja rezygnacja leży w interesie Państwa, kto następny z tej bandy nieudaczników i skrywających co i rusz przekręty.

z
znetu

Zatem Cezary Grabarczyk powinien zostać aresztowany za nielegalne posiadanie broni i przynależność do zbrojnej Przestępczej Organizacji.

B
Babcia Zagulina

A gdzie dymisja reszty po tych wszystkich "dokonaniach " i " sukcesach " ?
Afery z udziałem polityków PO :
Afera podsłuchowa, afera hazardowa, afera stadionowa, afera autostradowa, afera stoczniowa, afera AmberGold, afera gazowa, Infoafera.
Ekonomiczno-prawne oraz polityczne skutki decyzji rządów Donalda Tuska Grabież oszczędności Polaków z OFE (153 mld zł) – każdemu Polakowi odkładającemu w OFE zabrano 51,5% środków zgromadzonych na koncie w funduszu emerytalnym i przeniesienie ich do ZUS. Sęk w tym, że Polacy swoje wirtualne pieniądze w ZUS będą mogli podejrzeć dopiero w lipcu przyszłego roku. Faktycznie znaczy to, że tych pieniędzy na tę chwilę nie ma, nawet wirtualnie.
Podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat, największa podwyżka dla kobiet, bo aż wzrost o 7 lat z maksymalnej górnej granicy – 60 lat.
Wzrost zadłużenia kraju (z 530 do 984 mld zł), co stanowi 57,8% PKB, a w przeliczeniu na jednego Polaka to 26 478 zł.
Ukryty dług publiczny wynosi 3 biliony 133 mld zł, co stanowi 185,5% PKB, a w przeliczeniu na jednego Polaka to 84 281 zł.
Wzrost fiskalizmu, zamrożenie progów podatkowych (coraz biedniejsi muszą płacić coraz większe podatki), podwyżka podatku VAT do 23 proc., kilkukrotne podwyżki akcyzy, podwyżki składek ZUS, likwidacja ulg podatkowych (budowlanej i internetowej), zmniejszenie o 1/3 zasiłku pogrzebowego (z 6000 do 4000 zł).
Przyjęcie zabójczego dla polskiej gospodarki pakietu klimatycznego.
Paraliż legislacyjny w sprawie wydobywania gazu łupkowego.
Rozrost biurokracji (sto tysięcy nowych etatów) – obecnie to blisko 440 tys. urzędników. Doprowadzenie do zapaści służby zdrowia (czekanie po kilka lat na wizytę u lekarza specjalisty).
Brak polityki wschodniej.
Podpisanie długoterminowego kontraktu na dostawy gazu z Gazpromem. Nie ukończenie w terminie strategicznego dla bezpieczeństwa energetycznego Polski terminalu LNG w Świnoujściu (zakończenie było planowane na grudzień 2014 r., rząd obecnie mówi o 2015 r. tymczasem z nagranych rozmów polityków PO i opublikowanych we “Wprost” jest mowa o 2017 r.). Brak reakcji rządu w chwili, gdy jeden inwestor – Rabobank – wycofał się z najważniejszego banku dla polskiej gospodarki BGŻ. Była możliwość odzyskania tego banku przez Polskę – dostali go Francuzi z BNP Paribas.
Wyprowadzenie dziesiątków miliardów złotych z Funduszu Rezerwy Demograficznej by zatkać dziurę budżetową.
Zlekceważenie milionów podpisów Polaków pod wnioskiem o jednomandatowe okręgi wyborcze, referendum w sprawie wieku emerytalnego (ponad 2 mln podpisów), pójścia 6-latków do szkoły (ponad 1 mln podpisów rodziców).
Blisko 3-milionowa emigracja zarobkowa Polaków.
Nie został skrócony czas rozpatrywania spraw w sądach.
Nie zostały zmienione emerytury z KRUS. Rolnicy nadal są bardzo uprzywilejowaną w Polsce grupą emerytalną, na którą zrzucają się pozostali.

B
Bez jaj !!

Oni nie opuszczają ciepłego stolca z tak błahych powodów. Tu chodzi o wojny na górze.
W całej strukturze mafijnej zbudowanej przez rożnych Tusków, Grzechów i Mirów, pojawiły się pęknięcia.
Powstały różne złodziejskie grupy walczące o władzę i łupy. Jedna z takich grup jest znana i nosi
nazwę "spółdzielnia Grabarczyka". Inna zorganizowana grupa, to wrocławska "grupa Grześka".
Walka mafiozów pod dywanem, to jest prawdziwa przyczyna "dymisji".

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3