reklama

Działacze PZPN wrócili do swojego dawnego poziomu. Poniżej krytyki

Bogdan Rymanowski Zaktualizowano 
Bartek Syta
Kiedy Grzegorz Lato postawił na Franciszka Smudę, obudziła się we mnie nadzieja. Może nie jest z tym PZPN aż tak źle? Może jednak mają głowy na karku? W końcu sprytnie, za jednym zamachem sprezentowali piłkarzom trenera "z papierami", a sobie święty spokój z kibicami.

Tylko Smuda dawał gwarancję, że skończy się bojkot Polskiego Związku Piłki Nożnej i na meczach reprezentacji znowu będzie normalnie. Jakiż ja byłem naiwny! Okazało się, że to był tylko chwilowy przebłysk formy i po zaledwie paru dniach działacze wrócili do swojego poziomu. Poziomu poniżej krytyki. Oto na trybunach podczas meczu Polska - Rumunia, jak gdyby nigdy nic, paradował niejaki "Staruch", ukarany wcześniej zakazem stadionowym. Człowiek, wielokrotnie karany za łamanie prawa i regulaminów, który wsławił się haniebnym okrzykiem: "Jeszcze jeden!" tuż po śmierci Jana Wejcherta - jednego z właścicieli Legii Warszawa. Nie dość, że w ogóle pojawił się na stadionie, to jeszcze demonstrował na piersi identyfikator PZPN i prowadził doping.

Jak zwykle chamski i urągający jakimkolwiek normom. Jak napisały "Polska" i "Gazeta Wyborcza", stało się tak za sprawą PZPN, który rozdał "sympatycznym" kolegom "Starucha" sto biletów za darmo. Wszystko w ramach strategii "uciszania" tych, którzy krzyczą: "Jeb… PZPN!". Zaiste strategia to oryginalna i w cywilizowanym świecie niespotykana. W Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Hiszpanii ze stadionowymi terrorystami nie rozmawia się inaczej niż za pomocą policji i prokuratora. U nas mamy prawdziwy Wersal. Tylko patrzeć, jak panowie z PZPN wpadną na pomysł, aby "Starucha" i przyjaciół zatrudnić do podawania piłek, a tych szczególnie wyróżniających się nagrodzić wejściówkami do szatni chłopaków Smudy.

Przy tej okazji można było zauważyć, jak na naszych oczach budzi się do życia nowa partia. Polska Partia Przyjaciół Pseudokibiców. Należą do niej politycy ze zwalczających się na co dzień ugrupowań.
Łączy ich jedno: tolerancja i wyrozumiałość dla kiboli. Jak to, pytają, mamy ich nie wpuszczać na mecz, skoro chcą go sobie obejrzeć? Przecież to łamanie praw obywatelskich! Jak to, lamentują, mamy z nimi nie rozmawiać? Przecież każdy obywatel zasługuje na dialog.

W kraju ogarniętym ustawiczną kłótnią każde porozumienie ponad podziałami powitałbym z wielką radością. Ale to ostentacyjne podlizywanie się zwykłym chuliganom napawa mnie wstrętem. Nazwisk członków PPPP nie wymieniam tylko przez litość. Licząc, że przeżyją wstrząs i jeszcze się nawrócą. I cóż nam, większości kibiców szantażowanej przez mniejszość kiboli, w takiej sytuacji pozostaje?
Chyba tylko dwie rzeczy. Po pierwsze, modlitwa o polską Margaret Thatcher, która przegoni ze stadionów dwurękich bandytów. I sprawi, że nie będę drżał o bezpieczeństwo mojego 8-letniego syna. Po drugie, apel do Franciszka Smudy. Panie trenerze, mówi Pan o sobie, że jest jak beton. To dobrze. Bo prócz misji zbudowania drużyny na Euro 2012 ma Pan na głowie jeszcze jedną. Misję wypełnienia stadionów rodzinami z dziećmi i kibicami z klasą. Nie trzeba wiele.

Wystarczy parę słów przed meczem. O kulturalny doping i świetną zabawę. Świętym Franciszkiem Pan jeszcze nie jest. Ale, jak słyszałem, z tymi cudami to podobno prawda.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Działacze PZPN wrócili do swojego dawnego poziomu. Poniżej krytyki - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
saba

po tym co sie wyprawia ikogo sie zaprasza do pana programu "kawa na ławe" pan jest ostatnim czlowiekiem który ma prawo zabierac głos w tej sprawie.Pan pewnie liczy % i $ ale za jaką cene to dla pana chyba nie jest ważne

s
sułek

ITI i TVN wydało wyrok na starucha, bo nie jest miły dla pana Waltera i nie był miły dla Wejcherta ale to nie znaczy, że ten wyrok wydał sad RP a tylko taki może być egzekwowany. A poza tym panie ładny szacunku dla siebie nie mozna wymuszac policja i prokuratorem- na szacunek trzeba zasłużyć. A pan , panie ladny, jestes w konflkcie interesów, bo jesteś slugą ITI iTVN.

e
emeryt

Pozwolę sobie nie zgodzić się z ideologicznymi uwagami niektórych Uczestników tego forum. Przynależność Mariusza Waltera do PZPR na pewno nie jest przeszkodą we współpracy. To już raczej bardziej przeszkadzający jest ideologiczny kociokwik bogoojczyźnianych pseudopatriotów którym akurat Wiceszef PiS z pezetpeerowską przeszłością na swym stanowisku nie przeszkadza. O wiele bardziej przeszkadzająca jest wyjątkowa jednostronność Pana Rymanowskiego w poruszanej przezeń kwestii PPPP. No bo może by jednak przypomniał kto wziął w obronę skazanych kiboli rok temu ?. Trudno walić w swych mocodawców ?.

G
GAMA

Obserwuje niekiedy Pana programy w TVN - Kawa na Ławę.
Zaprasza Pan takich ludzi jak poseł Niesiołowski, który według mnie odzywa się po chamsku, doprowadza Pan do chamskich kłótni (zamiast rzeczowej dyskusji) i to Pan ośmiela się zwracać uwagę na chamskie zachowanie kibiców?
A może na którejś z Pana pyskówek zajmie się Pan wyjaśnieniem, dlaczego Panowie Walter i Wejchert otrzymali duży zastrzyk pieniędzy z państwowej kasy na stadion Legii? (o ile Pan coś może wytłumaczyc w tym wrzasku i głupich dowcipów jakie sie odbywają w programie Kawa na Ławę).

b
basia

ocenę innych warto zacząc od siebie....
jeżeli autorytetem dla Pana jest poseł P.,goszczący w tvn kilka razy w tygodniu i epatujący raczej nie filozoficznymi wypowiedziami to chyba nie ma szans na kulturę i dobre wychowanie na stadionie....
byłoby cudownie gdyby Pan wrócił do prawdziwego dziennikarstwa , zostawił tą skompromitowaną dryzunę ,wyszedł na spacer i posłuchał co mówią ludzie z róznych podwórek.....i trzepaków

zyczę szybkiego powrotu do grona obiektywnych dziennikarzy

n
nie chce podać

Panie Bogdanie,czy Panu nie przeszkadza,że pracuje Pan dla człowieka:za Wikipedia:" W latach 1967–1982 był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej".To Pan Mariusz Walter

j
jawny

Anma napisala dobrze.A Pan Rymanowski powiniec dociekac co bylo przyczyna ze ten kibol dostał katre wstepu

T
Ten

Całkowicie zgadzam się z Anmą.Ciche zezwolenie na brutalny atak PZPNu za winy zasłużone i niezasłużone winię wszystkie media.Atak na PZPN jest w modzie jest ciągle podkręcany.Jeszcze głosow nie policzono w czasie wyborów,a Lato juz byl be.O wybrykach znanego chama Palikota w TVNie nie wspomnę.Zrobił się dopiero szum gdy ta sama holota zaatakowała ITI.Wredne to bylo.Ale to ci sami co krzycza J... PZPN.A kiedy to krzycza,wtedy kiedy sędzia gwizdnie nie po ich myśli.Teraz z sędziami pzpn niema nic wspólnego.PZPN to ja mam gdzies,mozna go oddac nawet Tuskowijako honorowemu prezesowi,oni i tak już wszystko opanowali.Trochę obiektywizmu panie Rymanowski.

A
Anma

Nie kto inny jak Pan, Panie Rymanowski, wielokrotnie atakując niewybrednie PZPN, bo inaczej Pan nie potrafi, posiłkował się wolą kibiców. Proponował Pan, żeby Lato słuchał co o nim wykrzykują kibice. I jakoś wtedy nie nazywał Pan tych chamów kibolami. Dopiero zauważył Pan ich chamstwo gdy zaatakowali ITI. Nie wiem czy jest Pan tak prymitywny, czy odstręczająco cyniczny. A może Pan jest zbyt aktywny w zarabianiu kasy i nie daje Pan sobie czasu na myślenie? PZPN obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Jednak kiedy widzę jak jest chamsko atakowany przez takich ludzi jak Pan, to rodzi się we mnie coś w rodzaju sympatii dla PZPN-u.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3