Dzisiaj w lubelskiej hali Globus kolejne koszykarskie emocje. TBV Start podejmuje MKS Dąbrowa Górnicza

know
Udostępnij:
Zeszłotygodniowa wygrana w Krośnie zapewniła drużynie TBV Startu spokojne przygotowania do następnego meczu. Ich dzisiejszy przeciwnik – MKS Dąbrowa Górnicza, nie miał tyle szczęścia. Ekipa ze Śląska rozpoczęła sezon od trzech porażek i do Lublina przyjedzie z przysłowiowym nożem na gardle.

- Mimo, że nie wygrywają, to na pewno wyjdą na boisko, aby bić się o zwycięstwo – uważa Arkadiusz Pelczar. – Będą chcieli pokazać, że te trzy porażki były wypadkiem. Ale widać, że mają problem, bo przegrali z zespołami niżej notowanymi, Gliwicami i Poplharmą. Jestem pewien jednak, że przyjadą zmotywowani i nie położą się przed nami. Podobnie było z Legią, która była nabuzowana na nas i teraz każdy rywal nastawia się na twardą walkę z nami – dodaje prezes TBV Startu.

MKS rozpoczął rozgrywki Energa Basket Ligi od wyjazdowego meczu rozgrywanego awansem ze Stelmetem Zielona Góra (81:87), potem były porażki z GTK Gliwice (na wyjeździe 74:77) i z Polpharmą Starogard Gdański (u siebie 103:106 po dogrywce).
Najlepszym strzelcem MKS w ostatnim spotkaniu był Bartłomiej Wołoszyn (23 punkty, 6/13 z gry i 10/11 z wolnych). – Niedużo nam brakuje, żeby w końcu wygrać. Przed nami kolejne mecze i na pewno zrobimy wszystko, żeby wywalczyć pierwsze zwycięstwo w sezonie – mówi Wołoszyn.

- Za nami trzy mecze i trzy przegrane po walce. Musimy teraz być razem, ciężko pracować i przezwyciężyć te problemy. Brakuje nam naprawdę niewiele, żeby zacząć wygrywać – dodaje trener MKS, Jacek Winnicki.

Kibice „czerwono-czarnych” czekają natomiast na pierwsze domowe zwycięstwo, ponieważ na inaugurację sezonu Start przegrał w hali Globus z Legią Warszawa 67:81. Zespół zrehabilitował się tydzień później w Krośnie, a kluczowa okazała się czwarta kwarta (wygrana 26:12), w której podopieczni trenera Davida Dedka wykorzystali błędy rywala i z dużą skutecznością wykańczali własne akcje.

- Mecz kosztował nas dużo sił, ponieważ postawiliśmy na twardą obronę i szybki atak. Zwiększaliśmy tempo i skutecznie wykańczaliśmy akcje. Kluczowa była też walka na zbiórce. Wypadł nam Marcin, więc wszyscy musieliśmy się włączyć żeby bronić deskę i wyprowadzać szybkie ataki – przyznaje Mateusz Dziemba.

W Krośnie TBV Start zjawił się bez Marcina Dutkiewicza, który jest kontuzjowany i na razie nie wiadomo, kiedy wróci do gry.
Lubelski zespół ma nieprzyjemne wspomnienia z meczu z MKS w poprzednim sezonie. Na koniec 2017 roku TBV Start przegrał z ekipą ze Śląska aż 60:89 i było to najsłabsze spotkanie „czerwono-czarnych” na własnym parkiecie. – O tym już nie pamiętamy. Zapomnieliśmy nawet o naszym meczu podczas turnieju (przed startem sezonu Start zmierzył się z MKS towarzysko w Lublinie i wygrał 71:66 – red.). Realizujemy politykę przygotowywania się do każdego kolejnego meczu. Z Legią mieliśmy wypadek przy pracy, ale wyciągnęliśmy wnioski i dalej idziemy swoją drogą – twierdzi Arkadiusz Pelczar.

Dzisiejsze spotkanie w hali Globus rozpocznie się o godz. 19. Bukmacherzy minimalnie większe szanse na zwycięstwo dają mimo wszystko przyjezdnym.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kamikadze
A ja wole by Dziemba, Dutkiewicz, Borowski, Gospodarek i inni polacy zdobywali po kilkanascie pkt, a chlopaki zza wielkiej wody niech beda mocnym wsparciem z lawki.
K
Kay
Zdążą z tą aklimatyzacją do końca sezonu?
T
Trener
Jeszcze się nie zaaklimatyzowali.
s
sowizdrzał
Upson i Morris zaskoczą nas dzisiaj czymś pozytywnym?
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie