Egzaminatorzy zawsze mają rację

Maria Krzos
Nieliczni maturzyści ubiegają się o wgląd do swoich prac.
Nieliczni maturzyści ubiegają się o wgląd do swoich prac. Fot. Jacek Babicz
Maturzyści z naszego regionu, którzy uważają, że egzaminatorzy z komisji egzaminacyjnej źle sprawdzili ich prace, mają prawo je obejrzeć. Kłopot w tym, że aby to zrobić muszą pojechać do Krakowa. Powinni się też przygotować na to, że na miejscu niewiele uda im się wskórać. Przepisy mówią, że wynik ustalony przez komisję egzaminacyjną jest ostateczny.

- Mój syn przeżył przykrą niespodziankę, kiedy zobaczył swój wynik z egzaminu z geografii - mówi pan Jacek, tata tegorocznego maturzysty. - Spodziewał się, że będzie miał o wiele więcej punktów. Poważnie zastanawia się nad tym, czy nie odwołać się od tego wyniku.

Niestety, w świetle prawa coś takiego jak odwołanie od wyniku maturalnego nie istnieje. Można co najwyżej wystąpić do komisji egzaminacyjnej z prośbą o wgląd do swojej pracy.

- Absolwent ma prawo zapoznać się dokładnie ze swoją pracą egzaminacyjną oraz sprawdzić liczbę punktów na karcie odpowiedzi - mówi Monika Madoń z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie. - Jeśli podczas sprawdzania okaże się, że z przyczyn technicznych doszło do pomyłki przy zliczaniu punktów, zmieniamy wynik. Nie robimy tego natomiast, jeśli zdający ma uwagi co do merytorycznej oceny prac. W świetle rozporządzenia ministra edukacji wynik ustalony przez komisję jest ostateczny.

Dla rodziców i maturzystów ta procedura jest absurdalna. - Po pierwsze, musimy jechać do Krakowa - mówią tegoroczni maturzyści z II LO w Lublinie. - Dostęp do pracy ma tylko osoba zdająca, nikt inny nie ma do niej wglądu. Nie możemy np. zabrać ze sobą nauczyciela, który ma wiedzę na dany temat.

Maturzystów denerwuje też, że od chwili, kiedy otrzymują do ręki wynik maturalny do momentu, gdy uczelnie wyższe kończą rejestrację kandydatów, upływa zaledwie kilka dni. - Przejście całej procedury związanej z wglądem do prac jest właściwie niemożliwe, dlatego wielu z nas rezygnuje - tłumaczą maturzyści z "Zamoja".

Rzeczywiście, wśród maturzystów z trzech województw podlegających OKE Kraków, którzy w tym roku już poprosili o wgląd do swoich prac, młodzież z Lubelszczyzny stanowi najmniejszą grupę. Ogółem wszystkich zgłoszeń jest 713, wśród nich tylko 126 pochodzi z naszego województwa.

Osoby, które mimo to są zdecydowane walczyć o swoje, powinny jak najszybciej złożyć wniosek o wgląd do pracy. Odpowiedni formularz znajduje się na stronie internetowej OKE Kraków. Należy go wysłać faksem lub pocztą. Później trzeba czekać na wiadomość o terminie wglądu do pracy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie