Egzaminy ósmoklasistów w czasie pandemii. Polski łatwiejszy, matematyka ciągle kuleje

Klaudia Olender
Klaudia Olender
Małgorzata Genca
Udostępnij:
To był wyjątkowy egzamin dla uczniów kończących podstawówkę. Opóźniony przez pandemię, po zdalnym nauczaniu i pisany w ścisłym reżimie sanitarnym. W piątek uczniowie poznali jego wyniki, które będą decydowały o przyjęciu do liceum bądź technikum.

Tegoroczny egzamin to już drugi sprawdzian ósmoklasistów od czasów nowej reformy oświaty wprowadzonej przez Annę Zalewską. Nie sprawdziły się oczekiwania, że może on pójść gorzej ze względu na zmianę trybu nauczania wymuszoną przez epidemię koronawirusa.

W woj. lubelskim matematyka (46, 21 proc. możliwych do zdobycia punktów) wypadła trochę słabiej niż j. polski (60,06 proc.), ale lepiej o 2 proc. niż rok temu (44,39 proc.). Z kolei j. angielski (52, 01 proc.) spadł o prawie cztery punkty w porównaniu z wynikiem w roku ubiegłym (56.13 proc.). Jak oceniają tegoroczne wyniki lubelscy nauczyciele, uczniowie i ich rodzice?

Matma jednak dała nam w kość

- Ogólnie jestem zadowolona z wyników, choć myślałam, że matma okaże się mniejszą zmorą – komentuje Kasia, tegoroczna lubelska ósmoklasistka i dodaje, że pomimo słabego wyniku z matematyki, j. polski zdała na 80 proc. i z angielskim poradziła sobie też całkiem dobrze.

- Większość moich kolegów z klasy cieszy się z wyników, ale ta matma dała nam popalić. Mam nadzieję, że dostanę się do Zamoya – mówi.

- Polski jest raczej łatwiejszy od matematyki. Wyników czwórkowych z j. polskiego jest o wiele więcej niż z matematyki – komentuje Marek Krukowski, dyrektor SP 51 w Lublinie. Podobnego zdania jest pani Anna, lubelska nauczycielka, która twierdzi, że takie wyniki były do przewidzenia - To tendencja widoczna od wielu lat, wcześniej w egzaminach gimnazjalnych, a teraz ósmoklasistów – mówi.

Dużo setek z angielskiego

Angielski w tym roku okazał się bardziej zróżnicowany. - Jest grupa uczniów, którzy poradzili sobie świetnie, bo „setek” jest najwięcej i tych, którzy stracili minimalną liczbę punktów. W przeliczeniu na oceny czwórkę dostanie prawie 130 absolwentów naszej szkoły. Mamy też kilku uczniów, którzy wypadli bardzo słabo, to przede wszystkim osoby z dysleksją czy innymi orzeczeniami. Wyraźnie widać, że te dysfunkcje i trudności w uczeniu wpłynęły na wynik egzaminu – mówi Marek Krukowski.

A jak wyniki egzaminów oceniają sami uczniowie i ich rodzice?
- Myślę, że gdyby nie było pandemii, to lepiej byśmy się przygotowali, bo jednak lepiej jest rozmawiać z nauczycielem osobiście niż przez internet – mówi Karolina, tegoroczna lubelska ósmoklasistka i dodaje, że zdawanie egzaminów było trochę trudniejsze, bo całego materiału nie udało się przerobić i powtórzyć w szkole.

- Córka jest bardzo zadowolona z wyników z j. angielskiego i polskiego, natomiast rozczarowana jest wynikiem z matematyki, jest gorszy niż się spodziewała – dodaje jej mama.

Z kolei Majka, absolwentka SP51 w Lublinie poziom trudności egzaminu ocenia jako przystępny. Polski poszedł jej bardzo dobrze, angielski jeszcze lepiej, matematyki trochę się bała, ale ostatecznie wynik okazał się całkiem niezły. Papiery złożyła do LO 23 i Czwórki, do klas o profilu lingwistycznym. Mama Majki podkreśla, że gdyby nie nauczyciele, którzy dwoili się i troili, żeby zmobilizować uczniów do pracy, to wyniki egzaminów mogłyby wypaść gorzej. - Natomiast, czy sama pandemia wpłynęła na wyniki? Bardziej na przygotowanie. Bo jednak zdalnie to nie to samo, co kontakt na żywo – tłumaczy.

Według Marzeny Machałek wiceminister edukacji, system zdalny „nie odbił się negatywnie na wynikach egzaminu” i „uczniowie klas ósmych poradzili sobie podobnie jak w zeszłym roku”.

Nauczyciele porównają stopnie na świadectwach z tymi na egzaminie
- Porównywanie jednego roku do drugiego jest trochę nieuprawnione, są przecież inne narzędzia, inne arkusze i inne dzieci – przyznaje Marek Krukowski.

- Nie zaobserwowałem niepokojących sytuacji, np. że była klasa która uchodziła za świetną i nagle wyniki zewnętrzne nie potwierdziły naszej oceny albo, że był uczeń, który dostawał piątki i szóstki, a zawalił egzamin - tłumaczy i dodaje, że na głębokie analizy przyjdzie czas.

- Mamy zespół osób zajmujących się analizą wyników. Dowiemy się czy te nasze 5 i 6 stawiane na koniec roku pokrywają się z wysokimi wynikami na egzaminie zewnętrznym. To będzie potwierdzenie, na ile jesteśmy obiektywni w naszym działaniu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z czym mierzą się tegoroczni maturzyści?

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie