Eliminacje Mistrzostw Świata 2014: Polska - Ukraina 1:3 [RELACJA, ZDJĘCIA]

Tomasz Biliński, Tomasz Dębek
Jak samospełniająca się przepowiednia brzmią słowa Wojciecha Kowalczyka, który w rozmowie z "Polską" ostrzegał, że mecz z Ukrainą będzie o sześć punktów. Głównie dlatego, że drużyna, która przegra, o awansie na przyszłoroczny Mundial w Brazylii będzie raczej musiała zapomnieć. ZOBACZ ZDJĘCIA!

Waldemar Fornalik nie zaskoczył wyjściowy skład reprezentacji Polski na mecz z Ukrainą. Selekcjoner wystawił jedenastkę od kilku dni awizowaną przez media - z Arturem Borucem w bramce, Marcinem Wasilewskim i Kamilem Glikiem na środku obrony oraz Radosławem Majewskim jako rozgrywającym. Grzegorz Krychowiak i Daniel Łukasik jako para defensywnych pomocników również nie wywołali sensacji. Chociaż gdyby ktoś zaproponował tych piłkarzy Franciszkowi Smudzie przed Euro 2012, ten pewnie popukałby się w czoło i powiedział coś o swoim trenerskim nosie. Może jednak "Franz" miał rację? Ale nie wyprzedzajmy faktów.

Mroźna pogoda, śnieg i wiatr nie wystraszyły kibiców, którzy wypełnili Narodowy niemal do ostatniego miejsca. Długo przed meczem w tramwajach i na ulicach słychać było doping dla biało-czerwonych. Niektórzy z fanów lekko przesadzili jednak z napojami wyskokowymi. Mocno zmęczeni a nawet wiszący na ramionach kolegów popijających piwo czy walające się dookoła stadionu butelki i puszki nie były rzadkim widokiem. Docenić trzeba za to efektowną kartoniadę w barwach narodowych zaprezentowaną podczas odgrywania polskiego hymnu.

Dobre humory kibiców popsuły się jednak błyskawicznie. Choć trener Fornalik zapowiadał, że Ukraina nie powinna jego drużyny niczym zaskoczyć, okazało się to jedynie pobożnym życzeniem. Już w drugiej minucie Andrij Jarmolenko wykorzystał błąd Sebastiana Boenischa i pokonał bezradnego Boruca. Pięć minut później polscy kibice chcieli już się zapaść pod ziemię ze wstydu. Łukasik przeszkadzał Olegowi Husiewowi tak nieudolnie, że Ukrainiec podwyższył wynik.

Polaków do walki poderwał Boenisch, który był bardzo blisko strzelenia kontaktowej bramki (świetnie bronił Andrij Pjatow). Chwilę później ta sztuka udała się Piszczkowi. Jako że od dłuższego czasu gramy praktycznie bez napastnika (Robert Lewandowski znowu więcej dreptał niż angażował się w grę ofensywną), boczny obrońca postanowił włączyć się do ataku.

Po wymianie piłki z Jakubem Błaszczykowskim i przepuszczeniu piłki przez Macieja Rybusa gracz Borussii strzelił kontaktowego gola. Kibice wpadli w szał radości. Może prócz tych, którzy widzeli, jak drobiny zalegającego na dachu śniegu zaczęły prószyć na ich głowy...

Gra mocno się zaostrzyła. Raz za razem na murawę padali Błaszczykowski, Majewski, Rybus czy Lewandowski. Ukraińcy dostali trzy żółte kartki, ale to oni grali skuteczniej i tuż przed przerwą za sprawą Romana Zozuli wyszli na prowadzenie 3:1.
Fornalik próbował zmienić sytuację. Za Rybusa wprowadził Jakuba Koseckiego. Po kwadransie na murawę wbiegł też Ludovik

Obraniak, który szybko stanął oko w oko z bramkarzem i... strzelił prosto w niego. Mimo wszystko to goście mieli więcej dobrych okazji do podwyższenia wyniku. Polacy mieli albo furę szczęścia, albo ratował ich Boruc.

W końcówce spotkania piłkarze częściej niż doping słyszeli z trybun gwizdy lub ironiczny śmiech z nieudanych zagrań. Nic dziwnego, trudno było dostrzec w ich poczynaniach wolę walki do ostatniego gwizdka. Już kilka minut przed końcem kibice zaczęli opuszczać stadion. Wiele nie stracili, Polacy przegrali mecz 1:3 i potrzebują chyba cudu, by awansować do Mundialu.

Fornalik ma jednak usprawiedliwienie. Tak jak przed meczem, winą może obarczyć media. Selekcjoner miał do dziennikarzy pretensje, że już na początku tygodnia odgadliśmy skład, w jakim zagrają Polacy i dzięki temu sztab Mychajła Fomienki miał ułatwione zadanie. Wszak Polska zagrała jak z nut pieśni "Hej sokoły". Kibice mogą natomiast dośpiewać wers: "wina, wina, wina, wina dajcie".

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Eliminacje Mistrzostw Świata 2014: Polska - Ukraina 1:3 [RELACJA, ZDJĘCIA] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 69

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

l
lesio

Gdyby Kaczy był premierem to by wygrali. A i już by była wiosna.

G
Gość

nawet mi ładnie szłoooo, jak przez mgłę widziałem mecz:)
pozdrawiam Wszystkich naprutych!
Tylko przy Reprezentacji piwo smakuje jak nigdy...

j
jerome

Wydaje się, że racje mieli ci którzy przed wyborem W.Fornalika na trenera reprezentacji zarzucali mu brak doświadczenia w pracy z wieloma różnymi zespołami piłkarskimi. On odnosił sukcesy tylko z Ruchem. Stworzył tam coś z niczego. Miał mieć bardzo współczesne metody pracy ale że po przejściu do wielkiego świata piłkarskiego chyba po prostu się pogubił. Moim zdaniem były tam niedobre decyzje personalne. Jako wrocławianin uważam, że niesłusznie pomijany jest W.Sobota który grając w zespole na pewno robił by to z dużym zaangażowaniem i być może udałoby mu się coś wyszarpać tzn. zdobyć bramkę. Natomiast kariera J.Koseckiego opiera się chyba na pozycji jego ojca w związku piłkarskim. Po wejsciu na boisko nawet komentator krytykował niektóre jego zagrania, a na pewno nie wniósł on do gry niczego konstruktywnego.

p
pelee

boruc z lewandowskim do okręgówki.

p
psst

Ej, no,....ludzie bez jaj.... co Wy tu wypisujecie? Żaden z Was nie skumał, że to była tylko "zasłona dymna" przed meczem z San Marino??? Przecież oni specjalnie zagrali tak, żeby kelnerzy z San Marino nas "nie rozgryźli". A teraz we wtorek wyjdziemy na boisko i zobaczycie jak im dołożymy.....zagramy wszystkie piłki do tej łajzy z ataku żeby się chłopina w końcu przełamał i coś strzelił...... To wszystko było celowe.... echhhhh ludzie...myśleć trzeba, myśleć trochę...

k
kibol

A jakim idiotą trzeba być aby stwierdzić na podstawie komentarza, że ktoś ma ogoloną głowę na łyso, rozbiera sie do pasa i śpiewa te "durne przyśpiewki"?

p
pssst

haratać ofermo

G
Generał

Spraw jest niezwykle klarowna to pokolenie piłkarzy nic nie osiągnęło w barwach narodowych.O Brazylii mogą sobie jedynie pomarzyć.Trzeba postawić na młodsze pokolenie i myśleć o mistrzostwach Europy i kolejnych mistrzostwach świata.Dziadków typu Wasilewski wysłać na emeryturę a do głosu dopuścić 20-25 latków.A po drugie zabrać się za właściwe szkolenie młodzieży, zaczynając od prawdziwych lekcji WF w szkołach podstawowych.Wówczas wyniki w sporcie przyjdą same.Pozdrawiam.

z
zzzeth

Kiedy w końcu przestaną powoływać Lewandowskiego, przecież to największy nieudacznik i opierd..acz na boisku. Nawet nie udaje, że chce mu się grac. Wypad z nim i to jak najszybciej. U nas tylko obrońcy strzelają bramki bo Lewy nie gra i blokuje miejsce innym, choćby Milikowi.

w
wroclove

Lewy to tylko do reklam się nadaje :) taki model z niego :P

k
kibic

a ty co taki zdziwiony byl czs przywyknac.

b
babcia kibicka

tylko to było ciekawe na tej parodii meczu. No i to takie nieskładne cnotliwe bieganie. A TO TRZEBA BYŁO CHARATAĆ GAŁĘ

M
Maniek

Po raz kolejny grupa cwaniaczków z ładnie przystrzyżonymi pejsami ( taki jest wymóg producentów głupkowatych reklam ) , wykiwała kilkadziesiąt tysięcy naiwnych gojów na rzekomo Narodowym stadionie i kilka milionów też naiwnych gojów przed telewizornią. Szalom !

a
adam

Nic nowego w tym temacie,szło przywyknąć do porażek naszych orłów sokołów,jak liga jakie szkolenie młodzieży w naszych klubach taka reprezentacja i jej wyniki,jedynie szkoda mi kibiców na stadjonie którzy wydali kupe kasy na bilety i musieli sie omarznąć na stadjonie,i poco im to było to tego nie wiem.
Gudbaj praściaj Barazyljo.

S
Solozzo

....żeby ogolić łeb na łyso, rozebrać się do pasa na mrozie i wyć przez cały mecz durne przyśpiewki, nie zwracając uwagi na to, co dzieje się na boisku. Nie mówiąc już o wywieszaniu szmat z kabotyńskimi hasełkami i udawaniu patrioty, podczas gdy jest się zwykłym nazistowskim bandytą!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3