Elżbieta Stasiowska: Restrykcyjne diety są nieskuteczne. 95...

    Elżbieta Stasiowska: Restrykcyjne diety są nieskuteczne. 95 proc. osób wraca do pierwotnej wagi

    Anita Czupryn

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Dieta dr Dukana, inaczej białkowa
    Mimo że dr Pierre Dukan został pozbawiony wykonywania zawodu, a nawet przegrał z lekarzem, który oskarżył go o rozpowszechnianie diety szkodliwej dla
    1/10

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©AP/East News

    - Czasem oczekiwania ludzi związane z wyglądem, akceptacją swojego ciała są zwyczajnie nierealne. Stosują dietę za dietą, a efekt jest niezadowalający - mówi Elżbieta Stasiowska, psycholog, psychodietetyczka, w rozmowie z Anitą Czupryn.
    Oto najpopularniejsze diety w Polsce. ZOBACZ!

    Od jutra przechodzę na dietę - często słyszy Pani takie zdanie?
    Akurat, jeśli chodzi o mnie - to nieczęsto. Do mnie trafiają osoby, które mają już za sobą wiele tego typu sytuacji i podejmowania prób, osoby, które nazywam „fałszywie początkującymi”.

    Co to znaczy?
    To osoby, które już próbowały schudnąć, były na różnych dietach, podejmowały różne działania i doszły do takiego momentu, w którym już nie wiedzą, co mają dalej robić.

    Ponieważ diety nie zadziałały, czy raczej stresował ich efekt jo-jo, który pojawiał się, kiedy skończyli albo przerwali dietę?
    Powodów jest sporo, ale najczęstszym, który sprawia, że szuka się kolejnego sposobu czy specjalisty, to brak efektu.
    A raczej takiego efektu, którego się spodziewamy. Trzeba tu też rozgraniczyć, w jaki sposób rozumiemy słowo satysfakcja. Bo czasem oczekiwania ludzi związane z wyglądem, akceptacją swojego ciała są zwyczajnie nierealne. Osoby stosują dietę za dietą, a efekt jest niezadowalający. A nadwaga czy otyłość wraca po zakończeniu diety, nierzadko jeszcze większa niż była przed jej rozpoczęciem. Niestety, dla tych osób nie mam optymistycznej wiadomości - badania wskazują, że prawie 95 procent osób, które stosują restrykcyjne diety, powraca do swojej wagi wyjściowej lub ją przekracza.

    Zastanówmy się więc, dlaczego mimo badań, zaleceń lekarzy, dietetyków, te restrykcyjne diety cieszą się tak wielkim powodzeniem? Dlaczego wolimy słuchać przyjaciółki, która schudła, bo przez 10 czy 14 dni była na kolejnej modnej diecie cud?
    Z pewnością swoje znaczenie ma tu sposób życia. A pewnie zgodzi się pani ze mną, że dziś my - społeczeństwo szeroko rozumianej cywilizacji zachodu - żyjemy bardzo intensywnie. Pracujemy szybciej, i wydajemy coraz więcej pieniędzy na to, aby wszystko mieć szybciej, sprawniej, lepiej. Jest internet, który zapewnia błyskawiczny przepływ informacji, są coraz szybsze środki komunikacji. Jeśli w tym pędzie człowiek dostrzeże, że wystąpił u niego problem z wagą, to również chce się go pozbyć jak najszybciej. Programy dietetyczne, popularne strategie marketingowe walki z nadwagą czy otyłością, przykro mi to mówić, ale oferują dokładnie to, czego oczekuje współczesny człowiek: szybką, pozbawioną trudności, utratę wagi, dojście do wyidealizowanego wizerunku i zachowania - bo wygląd również wpływa na to, jak się zachowujemy. Liczy się wynik. I wynik się sprzedaje

    To o to chodzi!
    W dużej mierze. Na same suplementy diety ludzie w Polsce wydają 4 miliardy złotych - to są dane z 2017 roku. Prawie 90 procent Polaków przyznaje się do tego, że coś suplementowało, albo suplementuje. Krótko mówiąc - tryb życia, w którym żyjemy i wynikające z niego konsekwencje spowodowały, że niejako sami sobie zgotowaliśmy ten los.

    Czy używanie suplementów diety to coś dobrego, czy nie?
    Odpowiem ulubionym zwrotem psychologów - to zależy (śmiech).

    Zależy o jakie suplementy chodzi? Czy będzie to pieprz cayenne, czy inne zioła, które mają przyspieszyć metabolizm lub wchłanianie potrzebnych minerałów i witamin, czy spalacze tłuszczu?
    Mówimy tu po prostu o środkach, które mają naśladować produkty spożywcze. Ale może zacznijmy od tego, co to jest dieta.

    Sposób odżywiania.
    Sposób odżywiania się przynależny do określonej szerokości geograficznej, w której funkcjonujemy. Takiej definicji byłam uczona i z nią się zgadzam. Z naciskiem na to, że to jest również pożywienie tu i teraz, w danym miejscu. Inaczej bowiem odżywiają się Eskimosi, w których diecie przeważa mięso i duże ilości tłuszczu, inaczej odżywiają się osoby w gorącym klimacie, a inaczej my - ludzie środkowej Europy, a w rzeczywistości północy, na co wskazywałby nasz klimat. Zwyczajowo mówimy, że dieta to sposób żywienia, który uwzględnia określoną ilość i jakość spożywanych przez nas pokarmów, mających na celu dostarczenie nam niezbędnych składników, dostosowanych do możliwości trawienia, metabolizowania przez organizm, czyli tego wszystkiego, dzięki czemu funkcjonujemy. W naszej szerokości geograficznej są pewne suplementy, które powinniśmy przyjmować i jest to, mam nadzieję, dość powszechna informacja, a ja jestem jej ogromnym orędownikiem, że na przykład powinniśmy suplementować witaminę D3, której mamy poważne niedobory. Jesteśmy mało nasłonecznieni, dlatego witaminę D3 powinniśmy suplementować pomiędzy wrześniem a marcem. Kolejnym suplementem są kwasy omega-3, szczególnie polecane dla dzieci czy kobiet w ciąży.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Warto zobaczyć

    Diety