Energa nie miała energii. MKS Perła wygrywa w Koszalinie i awansuje na drugie miejsce w tabeli

AG
Jacek Wójcik/Głos Koszaliński
W meczu 16. kolejki ligowej, piłkarki ręczne MKS Perła Lublin, rozgromiły Energę AZS Koszalin 30:16 (14:7) i kosztem sobotnich rywalek awansowały na drugie miejsce w tabeli PGNiG Superligi Kobiet.

Bez Kingi Achruk, Ewy Urtnowskiej, Aleksandry Rosiak, Sylwii Matuszczyk i Anety Łabudy musiał sobie radzić w najważniejszym jak dotąd meczu sezonu MKS Perła Lublin. Lublinianki w sobotę zmierzyły się na wyjeździe z Energą AZS Koszalin.

Obie ekipy szlagierowe starcie Superligi rozpoczęły bardzo mocno w obronie. Z tego też powodu pierwsza bramka padła dopiero po dwóch minutach, kiedy to bramkarkę gospodyń pokonała skrzydłowa MKS, Patrycja Królikowska. Przy stanie 3:1 dla przyjezdnych na parkiecie zaczął dominować chaos. Oba zespoły próbowały ataków, ale te wysiłki nie przynosiły skutków w postaci kolejnych trafień. Ofensywną niemoc przełamała dopiero w 10. minucie Marta Gęga.

Na tym etapie meczu podopieczne Roberta Lisa zdecydowanie dominowały na parkiecie. Najlepiej świadczy o tym to, że drugie trafienie dla Energetycznych (a pierwsze z gry, wcześniejszy gol był z rzutu karnego) padło dopiero w 13. minucie, kiedy na 2:6 rzuciła Mazurek. W kolejnych minutach trzy świetne interwencje, w tym jedną podwójną, zanotowała Weronika Gawlik, która nie pozwoliła tym samym gospodyniom na odrobienie strat. MKS natomiast rzucał dalej i po nieco ponad 19 minutach miał zaskakująco dużą, bo siedmiobramkową przewagę, 9:2.

Do końca tej części gry lublinianki, a w szczególności Gawlik, tylko potwierdzały swoją dobrą dyspozycję i do szatni zeszły prowadząc 14:7.

Po wznowieniu gry, mistrzynie Polski szybko powiększyły zaliczkę do dziewięciu trafień. Energetyczne natomiast energii nabrały dopiero po kilku minutach i zdołały rzucić kilka bramek. Na niewiele się to jednak zdało, bowiem w 40. minucie MKS prowadził już 20:10 i AZS, w takiej formie, nie miał szans na walkę o chociażby remis. Lublinianki robiły więc, co chciały i na kwadrans przed końcowym gwizdkiem wygrywały 13 golami, 25:12.

Wynik nie uległ już większej zmianie, a mecz zakończył się ostatecznie triumfem biało-zielonych 30:16. Dzięki zwycięstwu, lublinianki zrównały się liczbą zdobytych w tym sezonie punktów z Energą, ale dzięki lepszemu bilansowi w bezpośrednich spotkaniach, awansowały na drugie miejsce w tabeli PGNiG Superligi Kobiet.

Energa AZS Koszalin - MKS Perła Lublin 16:30 (7:14)

Energa: Prudzienica, Sach - Urbaniak 5, Smbatian 4, Mazurek 2, Michałów 2, Volovnyk 2, Nowicka 1, Rycharska, Han, Budnicka, Kaczanowska, Striukowa, Tomczyk, Borysławska. Kary: 6 min. Trener: Anita Unijat.

MKS Perła: Gawlik, Bešen - Gęga 8, Stasiak 6, Królikowska 5, Szarawaga 3, Moldrup 3, Nestsiaruk 2, Kowalska 2, Nocuń 1. Kary: 10 min. Trener: Robert Lis.

Sędziowali: Krzysztof Bąk, Kamil Ciesielski.

Widzów: 1300.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosc
Brawo ,obawialem ,sie o ten mecz.Okazalo sie ,ze nie potyrzebnie.Teraz wyleczyc kontuzje i dalej na Zaglebie.W Moldrup drzemia mozliwosci ,kilka fajnych zagran ta bramka pod poprzeczke palce lizac.
L
LUB
Wracajcie dziewczyny, Globus czeka! Lublin czeka!
Dodaj ogłoszenie