Eurofobia, czyli strach ma wielkie oczy

Mariusz Świetlicki
Ostatnie badania opinii publicznej w Polsce wykazują, że dwie trzecie Polaków nie chce w naszym kraju wspólnej europejskiej waluty. Politycy zaczęli unikać tego tematu. Każda publikacja zachęcająca do szybkiej drogi w tym kierunku spotyka się z silną falą krytyki. A jeszcze 5 lat temu nastroje były zupełnie inne. Zwolennicy i przeciwnicy szybkiego przyjęcia euro byli niemal w równowadze, z lekką przewagą tych pierwszych.

Co takiego się stało, że Polacy tak radykalnie zmienili swoje zdanie? Czy euro przestało być gospodarczo atrakcyjne?

Bynajmniej. Nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o korzyści z posiadania wspólnej europejskiej waluty. Nadal dla Polski są one potencjalnie ogromne. Zmieniło się jedynie nasze postrzeganie. Sytuacja Grecji, problemy finansowe Portugalii, Hiszpanii i Włoch, a więc krajów, które posiadają euro, spowodowały powstanie schematu myślowego: euro = kryzys, euro = bankructwo. Docierające tragiczne informacje z wymienionych krajów i brak jednoznacznych pomysłów na rozwiązanie ich problemów spowodowały, że zaczęliśmy się zwyczajnie bać.

Nasze postrzeganie jest jednak uproszczone i wybiórcze. Islandia, Węgry, kraje bałtyckie nie miały euro, gdy w Europie wybuchł kryzys, co wcale nie spowodowało, że nie zostały nim dotknięte. To nie euro lub jego brak decyduje o kryzysie. To fatalna polityka finansowa o tym przesądza. Kryzysem zostały dotknięte te kraje, w których obywatelom i politykom wydawało się, że można bezkarnie żyć na kredyt. Że można realizować każde swoje zachcianki, korzystając z nowej pożyczki. Jedyną winą wspólnej europejskiej waluty była jej łatwa dostępność.

Jedna prosta informacja: w 2007 roku, a więc w przededniu wybuchu kryzysu finansowego w Europie, długi zaciągnięte przez Grecję, w przeliczeniu na jednego mieszkańca wynosiły 21420 EUR, podczas gdy, w o wiele silniejszych gospodarczo Niemczech - 19224 EUR, a w Polsce jedynie 3864 EUR.

Strach ma wielkie oczy. Wyolbrzymia problemy, które nie są istotne i powoduje, że nie postrzegamy rzeczywistości prawidłowo. Nie powinniśmy się bać euro, tylko nadmiernego za-dłużenia. A przyjęcie euro jest celem, który ułatwia walkę z długiem.
Powtórzę więc to, co pisałem tydzień temu - powinniśmy przyjąć w Polsce euro.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kinol
nie pasuje!!!!!
M
MM
Na czyje zlecenie pisze Pan takie "artykuły"? Bo nie wierzę że reprezentuje Pan tym "artykułem" swoje poglądy. Przykład Słowacji od dwóch lat zaszczyconej europejska walutą jest dla nas najlepszym przykładem. Ceny w górę o 30% wynagrodzenia bez zmian. Jedynym celem wprowadzenia wspólnej waluty jest możliwość większej kontroli nad krajami członkowskimi i tylko do tego to się sprowadza. A Pan jest zwykłym tanim sprzedajnym PROPAGANDZISTĄ.
a
ax
Autor czyta blumsztajnową gazetę, uczy się jej na pamięć, a następnie odtwarza swoimi słowy. Żenada.
e
ehh
"Co takiego się stało, że Polacy tak radykalnie zmienili swoje zdanie?"

Co się stało? W końcu TEZA doczekała się DOWODU ('niestety' dowód obalił tezę, uuups). Nie trzeba było długo czekać, niespełna 10 lat od premiery wspólnej waluty, aby ten projekt polityczny doczekał się weryfikacji w realu. Nie chcę tu przytaczać ekspertyz dlaczego strefa euro dogorywa - materiałów na ten temat opublikowanych jest juz obecnie mnóstwo (chociażby takie oczywiste oczywistości jak niemożliwość funkcjonowania tej samej waluty w gospdarkach o różnych cyklach koniunkturalnych, innej kulturze gospodarcznej, innych systemach prawnych - krótko mówiąc w tak mocno różniących się od siebie krajach Europy). Przykładowo, gdyby Grecja nie należała do strefy euro, nigdy by się tak nie zadłuzyła - po prostu nikt nie pożyczyłby im tyle pieniędzy. Jak widać banki pożyczające tą kasę były takimi samymi euroentuzjastami jak Polacy jeszcze kilka lat temu. Na szczęście dla nas kończyło się tylko na obserwowaniu, bo banki niedawno musiałby się zgodzić na 75% redukcję wartości obligacji greckich (a i tak miały wizję straty wszystkich należnych pieniędzy, więc niech się cieszą, że dostały chociaż 1/4)

Jest jeszcze jedna ważna sprawa - wejście do strefy euro to oddanie władzy nad pieniądzem (tj polityki monetarnej) do Europejskiego Banku Centralnego we Frankurci. Przypominam, że ze wszystkich państw stery euro jedynie Niemcy i Francuzi mają prawo weta. Żadne prawo dotyczące strefy euro nie może z tego powodu zostać uchwalone, gdy któreś z tych dwu krajów zgłosi sprzeciw. Natomiast pozostałe kraje strefy euro bez problemu mogą zostać przegłosowane. To jest bardzo istotna sprawa, bo dotyczy niepodległości kraju. No chyba, że ktoś lubi być wasalem Niemiec...
k
katar
Po pierwsze POpaprane POkraki jak piszesz nie placą, tylko oddają (część) wypracowanch pieniędzy.
Po drugie jaka nienawiść? Śmiech to zdrowie, szumowiny maja narzędzia, my mamy tylko śmiech.
s
srulek
Tylko zaPOmniał, że Pan docent jest mańkutem. A jak się prowadzi w las to jest tam coraz więcej brzóz, na które można zwalać swą nieudolność.
m
menda
Gorzej jak ktoś nazywa innych tj niePOkracznych watahą , matołkami. czy pisiorami. Dla POniektórych jedno jest koszerne a drugie jest trefne. ZUS płaci mi to co sobie przez 40 lat złożyłem. Tylko POkraki skubią mnie co miesiąc ca 90 euro. Trzeba POkryć te wszystkie szwindle Mira, Zbycha, Rycha i Rosołka więc ZUSowców najlepiej doić na bieżaco.
k
kolo
Co za różnica, PIS czy PO, to ta sama klika. Należy wyzbyć się tych ludzi i dać szansę na naprawę kraju prawdziwej prawicy, a nie sprzedawczykom. 20 lat rządzą Ci sami a zmienia się tylko na gorsze.
No ale...jak się ma sprany łeb przez media i gazety to się głosuje na tych samych z myślą, że tym razem będzie lepiej.

Zauważam jednak coraz większy stan świadomości w tej sprawie u ludzi, co pewnie oznacza, że bardziej się już zmanipulować nie da.
Krótko mówiąc - wszystkich won! Pasuje Wam życie w tym socjalizmie, który nazywacie błędnie demokracją?
d
ds
Jak tylko widzę na stronie głównej zdjęcie i artykuł Mariusz Świetlickiego, od razu się zastanawiam co kolejnego i świetnego ten doktorek poleca.

Myślę, że powinien pisać w Gazecie Wyborczej, Michnik z chęcią by go przyjął do siania tej propagandy.

Panie Świetlicki, daj se pan spokój ogłupiać ludzi. Trzeba mieć jakieś zasady, a nie sprzedawać kraj za pieniądze.
Wspólna waluta to jeden wielki błąd i każdy to wie, ale jej wprowadzenie spowodowałoby kolejne zubożenie społeczeństwa na rzecz państwa.

Przyznam szczerze, że na wymioty zbiera jak się czyta tę propagandę.
D
Dax
Człowieku, pozbądź się nienawiści i pisz normalne. Powtarzanie w koło pisowskiego "dowcipu" polegającego na pisaniu zgłoski "PO" dużymi literami świadczy o prymitywizmie i braku pomysłów na nowe dowcipy. Pisiory od lat na wszystkich forach piszą POkraki, POpaprańcy, POparcie, POdły... Sami to czytają i zaśmiewają się łez. Takie to śmieszne!
Z takim poczuciem humoru i takim poziomem nienawiści twoja emeryturka powinna wynosić 99 euro, a nie 463. Za dużo ci te POprane POkraki płacą.
m
menda
Za Kaczora swą emeryturkę wymieniłem w kantorze na ca 500 euro. W kraju Kwitnącej Wyspy ( PO 4 krotnej rewaloryzacji ) w chwili obecnej wymienię na 463 euro. Czyli Łysol z Londynu walnął mnie na 37 euro przy kursie 4,20 PLN za 1 euro. A za "rzundów" Łysola kurs był i 5 PLN za 1 euro. Komu się opłaca euro to się opłaca ale emeryt czy rencista wtedy nie byłby tak oszukiwany jak za Korniszona i Łysola. Jak za Kaczora miałem 500 euro to PO 5 latach "bezrzundu" POkrak moja emeryturka winna wynosić ca 585 euro. Czyli jestem teraz ca 120 euro do tyłu a mówiąc normalnie Łysol wyjął nam (braci ZUSowskiej) ten finans z kieszonki. Gdy łobuz na ulicy wyrwie komuś torbę z forsą to przestępca i to POdły a jak nazwać "mundrołka" laureata europejskiej nagrody ( chyba za robienie ludzi w t.zw. dupę ), który wyciąga nam co miesiąc ca 120 euro?
M
Masoński
Pan na pewno wie że Polska nie spełnia warunków by przyjąć EURO
Przy tej polityce państwa NIGDY nie przyjmiemy EURO.
Po co więc pisać o ''pierdołach''.Chyba że po to by wziąć ''kaskę''-za samo pisanie.
Dodaj ogłoszenie