18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

reklama

Europejska bariera rodowodu z PZPR

Michał KarnowskiZaktualizowano 
Wygląda na to, że to co dla Polski i naszej rodzimej chadecji, czyli Platformy Obywatelskiej, jest już nieważne, w Europie ma znaczenie.

Bo jak wynika z relacji wysłannika "Polski" do Strasburga, gdzie zgromadzenie parlamentarne Rady Europy właśnie wybiera swojego sekretarza generalnego, komunistyczna przeszłość Włodzimierza Cimoszewicza budzi ogromne kontrowersje.

Zamęt jest tym większy, że Cimoszewicza zgłosili chadecy. Ale wielu z nich pyta teraz ze zdziwieniem polskich kolegów: co to za chadek? Chrześcijański demokrata z PZPR? I jak wytłumaczy się z tego okresu? Sam Cimoszewicz odpowiada, że tłumaczyć się będzie tylko z ostatnich 20 lat.

Sytuację próbuje ratować wysłany z odsieczą marszałek Senatu, bohater opozycji antykomunistycznej Bogdan Borusewicz. Czy da radę? Czy polski kandydat, mający obiektywnie spore szanse, nie przepadnie właśnie przez swoją aktywność po stronie władzy przed 1989 rokiem? Tak się może stać. I nie dlatego, że chadecka Europejska Partia Ludowa, dominująca w zgromadzeniu Rady Europy, cierpi na jakąś antykomunistyczną wściekliznę. Przyczyną jest, jak myślę, wzajemne niezrozumienie.

Tam gdzie mało władzy, jak w Radzie Europy, sprawy symboliczne i życiorysy nabierają wielkiego znaczenia

Po pierwsze niezrozumienie ruchu, jaki wykonała Platforma Obywatelska, wystawiając człowieka z innego, tak dalekiego obozu politycznego. To jednak było w oczach Zachodu przekroczenie akceptowalnej granicy politycznego pragmatyzmu. Po drugie Zachód nie rozumie (i piszę to bez ironii) istoty polskiego przełomu roku 1989.

Czy to się nam podoba, czy nie, jedną z jego podstawowych cech było wyczyszczenie kartotek z działań sprzed wyborów czerwcowych. Oczywiście z pewnymi wyjątkami, ale Cimoszewicz, działacz pomniejszego wtedy kalibru, się do nich nie zaliczał. Po trzecie niezrozumienie przez Polaków, że tam gdzie mało władzy, jak w Radzie Europy, sprawy życiorysowe nabierają większego znaczenia. Bo tylko o nie można się bić.

Zresztą Włodzimierz Cimoszewicz nie pierwszy się o tym przekonuje. Już kiedyś, w czasach gdy Konwent UE pracował nad unijną konstytucją, w kuluarach rozkładano ulotki o przeszłości Józefa Oleksego.

A kiedy Aleksander Kwaśniewski myślał o stanowisku sekretarza generalnego NATO, podnoszono w nieoficjalnych rozmowach argument o jego zaangażowaniu w PZPR przed 1989 rokiem.
Czy tym razem znowu będzie to argument skutecznie torpedujący szanse Polaka? Na pewno zwiększa je fakt, że Platforma Obywatelska z otwartą przyłbicą broni swojego kandydata.

Że to polityk z nowego kraju Unii Europejskiej. No i były premier, marszałek Sejmu i szef MSZ, co dałoby Radzie Europy doświadczonego lidera. Co przeważy, okaże się już za kilkadziesiąt godzin. A przy okazji wyjaśni się, czy bariera postkomunistycznego rodowodu jest w Europie w ogóle do przełamania. Dla wielu kolegów Włodzimierza Cimoszewicza będzie to ważny i emocjonujący moment.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Europejska bariera rodowodu z PZPR - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
spokojny_obserwator

"...komunistyczna przeszłość Włodzimierza Cimoszewicza budzi ogromne kontrowersje." No cóż. Najwyraźniej zachód Europy nie ma chęci pojąć myślenia wg. "grubej kreski" i sądzi (bardzo słusznie), że w wieku dojrzałym nikt nie zmienia poglądów wyssanych z mlekiem matki jak to ma miejsce u Cimoszewicza, syna wojskowego politruka dobrze zapamiętanego w WAT. Czym się różni taki np. Miller z czasów PZPR od obecnego? Tym, że każe się nazywać "postkomunistą"? Jakim tam "post"!

k
koko

Czy teraz widzisz pablo55 jak bardzo się mylisz? Okazuje się że red. Karnowski mimo młodego wieku jest dobrym analitykiem sceny politycznej i potrafi formułować celne komentarze. A nawiasem mówiąc, rekomendowanie Cimoszewicza przez Tuska, jako żywo przypomina rekomendowanie Olechowskiego przez Balcerowicza. Nie pozostaje nic innego jak czekać na rozwój sytuacji w przyszłym roku...

p
pablo55

Mam wrażenie, że dla pana redaktor fakt budowy IV RP przez PiS z postkomuszym betonem z Samoobrony było mniejszym absmakiem, podobnie jaj obecność postkomunistów w PiS. Zapewne pan redaktor uważał to za konieczność dziejową i koszt budowy lepszego jutra spod znaku IV RP pod przewodnictwem Twin Brothers.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3