Farmaceuta, który został artystą. Stanisław Magierski jako czuły obserwator. Zobacz jego niezwykłe zdjęcia sprzed wojny

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
Lublin – targ przy ulicy Świętoduskiej. Widok ogólny targu warzywnego. W tle z lewej kościół św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Marii Panny. 1934. Stanisław Magierski/Narodowe Archiwum Cyfrowe
Do jego sklepu z materiałami fotograficznymi zaglądali choćby Edward Hartwig i Józef Czechowicz. Sam Stanisław Magierski z chęcią sięgał po aparat, dokumentując życie codzienne: sceny targowe, biedotę, jak również wielokulturowość. To nie jest tylko opowieść o architekturze i przyrodzie, ale o ludziach. Trwają poszukiwania bohaterów ze zdjęć.

- Kolekcja składa się z prawie 2,5 tys. czarno-białych fotografii na negatywach. W znakomitej większości wykonane są przed 1939 r. Zdjęcia przedstawiają m.in. migawki z przedwojennego Lublina, Kazimierza Dolnego, Janowca, czy Nałęczowa. Teraz trwają prace nad opracowywaniem zdjęć. Chcemy, aby były jak najlepiej zidentyfikowane i żeby bohaterowie tych fotografii sprzed ponad 80 lat zyskali swoją tożsamość, a twarze - nazwiska. Stąd postanowiliśmy poprosić o wsparcie lublinian publikując na naszym Facebooku niektóre zdjęcia. Wyjątkowe jest z jaką czułością Magierski patrzył na bohaterów swoich zdjęć. Być może ktoś rozpozna osoby ze zdjęć. Będziemy wdzięczni za każdą wskazówkę i trop – wyjaśnia dr Anna Lebensztejn z Narodowego Archiwum Cyfrowego.

Do tej pory udało się zidentyfikować rzeźbiarkę Irenę Kunicką, która w Kazimierzu odkryła swoje artystyczne powołanie oraz Wiktora Ziółkowskiego, lubelskiego malarza, publicysty i kolekcjonera sztuki ludowej. Internauci chętnie wskazywali szczegółowe lokalizacje, skrzyżowania, budynki znajdujące się w tle, jak również samochody, np. Opel Olympia 1938-39 o pojemności 1500 litrów, czy Polski Fiat 508.

- Kolekcja fotograficzna Stanisława Magierskiego zostało przekazane do Narodowego Archiwum Cyfrowego przez jego syna - Jana Magierskiego, z inicjatywy nieżyjącej już wolontariuszki NAC – Aliny Rudnickiej. Myślę, że najpóźniej na początku przyszłego roku będzie można je podziwiać w serwisie szukajwarchiwach.gov.pl. Mamy plan, aby zbiegło się to w czasie z wydaniem albumu, które będzie prezentował wszystkim te piękne fotografie - zapowiada dr Anna Lebensztejn.

Do jego zakładu wpadał Hartwig i Czechowicz
Stanisław Magierski z wykształcenia był farmaceutą. Pasjonował się fotografią i muzyką. Urodził się w 1904 roku w Lublinie. Jego dziadek jako kupiec prowadził sklep z ubiorami luksusowymi przy obecnym deptaku (aktualnie ul. Krakowskie Przedmieście 25, na rogu z ul. Staszica). Następnie sklep przekształcono w „Magazyn Materiałów Aptecznych i Farb”. Gdy Stanisław miał 14 lat, zmarł jego ojciec. Dlatego młody chłopak musiał porzucić marzenia o byciu artystą. Skończył studia farmaceutyczne na Uniwersytecie Warszawskim, po czym wrócił do Lublina i w 1927 roku przejął interes rodzinny. Oprócz składu materiałów aptecznych, prowadził też sklep z materiałami fotochemicznymi i laboratorium fotograficzne.

Narodowe Archiwum Cyfrowe apeluje o pomoc w rozpoznaniu mies...

- Na parterze mieściła się apteka i ulubiona przez właściciela perfumeria, z własnymi wyrobami i kolekcją mydeł. Piętro niżej znajdowało się fotolaboratorium wyposażone w sprzęt przez firmę Agfa. Można tu było kupić aparat każdej marki, a także zagraniczne powiększalniki, odczynniki i papiery Agfy, Perutza, Kodaka i Franaszka. Spełniano indywidualne zachcianki. Papiery fotograficzne, zwłaszcza duże formaty i nietypowe gatunki, sprzedawano na sztuki – czytamy w relacji Barbary Odnous dla Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”.

W tym sklepie zaopatrywali się wszyscy, którzy w Lublinie interesowali się fotografią. Bywał tam Edward Hartwig, Józef Czechowicz, Stefan Kiełsznia. Magierski bardzo aktywnie działał w środowisku fotograficznym. Wspólnie z Hartwigiem w 1936 r. przyczynił się do powstania Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego. Sam często i chętnie sięgał po aparat fotograficzny, odnosząc sukcesy. Był wielokrotnie nagradzany w konkursach i salonach fotograficznych organizowanych w Polsce i za granicą. - Kilka lat przed wybuchem II wojny światowej nakręcił siedmiominutowy film – tzw. Najkrótszy film o Lublinie – przedstawiający uroczyste obchody święta 3 Maja, które miały miejsce przed nieistniejącym już hotelem Victoria przy ul. Krakowskie Przedmieście. Zapis filmowy zawiera także inne ujęcia, rejestrujące uliczki Starego Miasta oraz Podzamcza. Jest to jedyny amatorski film o Lublinie pochodzący z okresu międzywojennego – przypomina Joanna Zętar z Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”.

Świdnik na archiwalnych zdjęciach. Sprawdź koniecznie, czy r...

W czasie okupacji działał w konspiracji. W swym mieszkaniu przy ul. Bernardyńskiej 24 udzielał schronienia partyzantom. Wówczas pisywał wiersze, teksty piosenek oraz komponował do nich muzykę. Jest autorem m.in. znanego utworu okresu okupacji „Dziś do ciebie przyjść nie mogę” (Kołysanka leśna). W 1944 r. wykonał dokumentację fotograficzną zbrodni hitlerowskich na Zamku Lubelskim. Zdjęcia te dołączono do dokumentacji procesu norymberskiego. Był także autorem serii zdjęć obozu koncentracyjnego na Majdanku. Po wojnie był represjonowany przez władze, przetrzymywany m.in. na lubelskim Zamku. Utracił rodzinną firmę. W 1950 roku, przy Chemiczno-Farmaceutycznej Spółdzielni Pracy „Permedia”, założył amatorski zespół teatralny „Latarnia”, dla którego pisał teksty, wykonywał dekoracje oraz komponował muzykę. Zmarł w 1957 roku, w wieku 53 lat.

Fotograf, malarz, muzyk
Stanisław Magierski znany jest przede wszystkim z pejzaży i portretów. Na fotografiach możemy zobaczyć sceny targowe, biedotę, tabory cygańskie oraz jego bliskich. Interesowało go też bieżące dokumentowanie ówczesnego Lublina. – To ciekawe ujęcia miasta. Miał swoje ulubione miejsca, jak np. dolina rzeki Czechówki, Wieniawa, czy dzielnica żydowska, do których często wracał. Powtarzają się te same budynki o różnych porach roku. Magierski szukał tematów bardzo plastycznych, ale w inny sposób niż Stefan Kiełsznia czy Edward Hartwig. Nie szukał nastroju i atmosfery, ale ciekawego kadru. Te zdjęcia są bardzo dobre pod względem technicznym. Na portretach znajdują się nie tylko członkowie rodziny, ale też osoby z artystycznego życia Lublina. Widać wielką sympatię fotografa do swoich modeli – zaznacza Joanna Zętar.

Jak cała bohema 20-lecia międzywojennego często odwiedzał Kazimierz Dolny. Przyjeżdżając z rodziną nad Wisłę miał zatrzymywać się w willi Stanisława Szukalskiego na Albrechtówce. – Podejrzewam, że przyjeżdżał do Kazimierza razem z innymi artystami, bowiem był też malarzem i akwarelystą. Spędzał z żoną tu wakacje, zapraszał także swoich przyjaciół – opowiada Monika Januszek-Surdacka, kierownik Domu Kuncewiczów. Kilkanaście lat temu Muzeum Nadwiślańskie otrzymało od Jana Magierskiego - syna Stanisława - kolekcję zdjęć z Kazimierzem i okolicami w roli głównej. Fotografował miasto, przyrodę, architekturę, ale także codzienność miasteczka razem z jego mieszkańcami przy zwykłych czynnościach, jak np. kupców na targu, robotników pracujących przy spływie drewna czy rybaków wśród łódek i sieci.

Tereny LSM na archiwalnych zdjęciach. Przenieśmy się w czasi...

- To ponad sto zdjęć, które zawierają sceny bardzo pejzażowe, ale również ludzi związanych z rzeką czy miasteczkiem. Wśród nich Oleksy Kozdroń, słynny ślepy żebrak, o którym pisze Kuncewiczowa w „Dwóch Księżycach”. Był także ulubionym modelem wielu malarzy. Jak naprawdę wyglądał, możemy właśnie zobaczyć na fotografiach Magierskiego – zwraca uwagę Januszek-Surdacka. Fotograf Maks Skrzeczkowski podkreśla wartość dokumentalną zdjęć Magierskiego. Nazywa je skarbnicą przedwojennego życia Kazimierza. - Dzięki tym fotografiom przenoszę się w podróż w czasie, aby obejrzeć świat, którego już nie ma. Artyści dużo pisali o miasteczku, ale jedno zdjęcie może powiedzieć więcej niż tysiąc słów – mówi Maks Skrzeczkowski, dyrektor Kazimierskiego Ośrodka Kultury, Promocji i Turystyki. I zauważa, że w 20-leciu międzywojennym Kazimierz na zdjęciach prezentowany był najczęściej w formie ładnych widokówek.

Popularne były ogólne plany, na dystans. - W tamtych czasach nie robiono portretów mieszkańcom. Magierski przełamał myślenie o estetyce, wykradał więcej prawdy o tamtym świecie, pokazywał Kazimierz mniej reklamowy. To nie jest tylko opowieść o architekturze i przyrodzie, ale o ludziach w przestrzeni, której żyją. Bez wątpienia musiał być uważnym obserwatorem. Widać trochę żyłki reporterskiej, choć to nie było jego głównym celem. Wydaje mi się, że miał świadomość odpowiedzialności, że te fotografie mogą posłużyć przyszłym pokoleniom – mówi Skrzeczkowski. Zwraca uwagę, że widać na nich pewien rodzaj sympatii między fotografem, a bohaterami zdjęć. - W oczach naszych modeli, odbijamy się my sami. Na podstawie tych zdjęć wnioskuję, że Magierski musiał być osobą komunikatywną, żywiołową, skracającą dystans – dodaje kazimierski fotograf.

Tak wyglądały miejsca kultu w Zamościu sprzed lat. Niektóre ...

Swoją kolekcję zdjęć do zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego przekazał również Jan Magierski, syn Stanisława. Swoje życie związał również z fotografią, mieszka w Lublinie, w tym roku obchodzi 85 urodziny. – Przekazana kolekcja liczy ok. 30 000 zdjęć. Na zespół składają się czarno-białe i kolorowe negatywy oraz diapozytywy, przedstawiające pejzaże i tematykę dokumentalną. Jan Magierski wykonywał zdjęcia głównie w Polsce (m.in.: Góry Świętokrzyskie, Hrebenne, Jabłeczna, Józefów, Kazimierz Dolny, Krasnobród, Lublin, Roztocze, Tatry). Fotografował nie tylko krajobraz, ale także architekturę sakralną oraz występy ludowych muzyków podczas „Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych” w Kazimierzu Dolnym. W zespole znajdują się również zdjęcia wykonane podczas naukowych wypraw na Spitsbergen, na których fotograf uwiecznił zarówno pejzaże jak i faunę i florę Arktyki (m.in. stacja polarna Calypso, rzeka Scotta, fiord Bellsund) – mówi dr Anna Lebensztejn z Narodowego Archiwum Cyfrowego.

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
Xo Hala

Jeszcze kilka lat porządzi PiS wespół z różnoraką prawica i będziemy mieli Polskę i Lublin jak ze starych fotografii.

Dodaj ogłoszenie