Felieton redaktora naczelnego: Zbadajmy rosyjskie wpływy na decyzje polityków

Wojciech Pokora
Wojciech Pokora
Władimir Putin i Wiaczesław Kantor / PAP Archiwalny / PRESIDENTIAL PRESS SERVICEITAR-TASS POOL
Już ponad 280 dni Ukraińcy bronią się przed pełnoskalową agresją Rosji. To jednak nie znaczy, że wojna trwa tam dopiero dziesiąty miesiąc. Niestety, trwa ósmy rok, a jej trwanie, jak i skutki były ignorowane przez polityków niemal wszystkich krajów europejskich, nie wspominając o reszcie świata.

Do społeczeństw zachodnich docierały jedynie echa ze wschodu. Politycy ignorowali ich wagę i zajmowali się swoim podwórkiem. Często niestety wbrew logice toczącej się wojny. Bo czy logicznym było prowadzenie interesów z Rosją i uzależnianie od niej kolejnych gałęzi gospodarki w chwili, gdy toczyła ona wojnę najeźdźczą z kolejnym europejskim krajem?

Gdy rozpoczynała się wojna na Donbasie, w Polsce trwała już wojna hybrydowa, której elementy stają się czytelne z dłuższej perspektywy. W 2012 roku została ujawniona notatka ABW, że Rosjanie chcą przejąć Zakłady Azotowe Tarnów w celu „torpedowania zastępowania przy produkcji nawozów sztucznych importowanego gazu rosyjskiego”. Pisał o tym m.in. Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha. Trzeba zauważyć, że w tym samym roku, Ministerstwo Skarbu Państwa wystawiło na sprzedaż spółki Wielkiej Syntezy Chemicznej, a rosyjski Acron ogłosił na nie wezwanie. Acron w swoich działaniach był wspierany przez ówczesny rząd (PO-PSL), o czym wprost mówił główny udziałowiec rosyjskiej grupy Wiaczesław Kantor. To wiceminister skarbu Paweł Tamborski miał namawiać go do złożenia oferty na akcje Z.A. w Tarnowie-Mościcach.

Tymczasem w Puławach forsowano projekt budowy tzw. „Elektrowni Puławy”. We wrześniu 2012 roku, w materiałach promujących budowę „Elektrowni Puławy” napisano:

„Gaz rozwiązaniem przyszłości. Uzależnienie produkcji energii i ciepła w Zakładach Azotowych Puławy SA od węgla (…) oraz konieczność ponoszenia coraz wyższych kosztów (…) obniżą konkurencyjność Spółki i mogą znacznie ograniczyć jej rozwój w przyszłości (…)”.

Projekt budowy elektrowni w proponowanym kształcie budził wiele kontrowersji. W kontekście wyboru na prezesa spółki Zygmunta Kwiatkowskiego zaczęto mówić o budowie elektrowni na rosyjski gaz. Skąd takie przypuszczenia? Z doświadczenia. W 2005 roku, właśnie za prezesury Kwiatkowskiego, Z.A. Puławy rozpoczęły eksperyment z obniżeniem kosztów produkcji i zaoszczędzeniu na zakupie gazu od PGNiG. Podpisały wówczas umowę z moskiewską spółką Technochimserwis na dostawę 3 tys. ton ciekłego amoniaku, którym postanowiono zastąpić gaz. Przedsięwzięcie chyba się nie udało, bo bazy nie ma do dzisiaj, ale „Puławy” wykupiły 25% udziałów w moskiewskiej spółce i wspólnie z nią „walczyły z monopolem PGNiG”.

– W budowie elektrowni gazowej nie ma żadnego interesu dla Puław i Lubelszczyzny. Zakłady Azotowe, podobnie jak Bogdanka, to perły w koronie naszej gospodarki i boimy się, żeby ich nie utracić – mówiła w listopadzie 2015 roku na konferencji prasowej zorganizowanej przy bramie Zakładów Azotowych „Puławy” SA posłanka Elżbieta Kruk.

Ostatecznie w 2017 roku, pod zmianie zarządu Grupy Azoty „Puławy”, gdy na czele spółki stanął jej dzisiejszy wiceprezes Jacek Janiszek, przetarg na wybór generalnego wykonawcy elektrowni na gaz został unieważniony.

Czemu o tym wspominam? Otóż w czwartek Prawo i Sprawiedliwość złożyło w Sejmie projekt ustawy o państwowej komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022. Rzecznik PiS Rafał Bochenek tłumaczył, że

„decyzje, które zapadały jakiś czas temu, czyli decyzje polityczne, a później już na poziomie ministerialnym oraz w poszczególnych koncernach energetycznych, rezonują do dzisiaj i mają wpływ na ceny, z którymi borykają się polscy obywatele”.

Przytoczony przeze mnie przykład obecności Rosjan i ich interesów w spółkach Wielkiej Syntezy Chemicznej obrazuje, z jaką skalą problemu mamy do czynienia w całym kraju. I dobrze, że ktoś postanowił to zbadać, i że badanie to obejmie ostatnie 15 lat. Pamiętajmy, że to czas, gdy Rosja wywoływała kolejne wojny (np. w 2008 w Gruzji), a politycy uznawali ją za stabilnego partnera. Poznajmy kulisy ich decyzji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup teraz

ONLYBIO

Kalendarz Adwentowy 12 elementów

Poprzednia najniższa cena: 49,99 zł119,99 zł49,99 zł

kup teraz

ONLYBIO

Kalendarz Adwentowy 7 elementów

Poprzednia najniższa cena: 29,99 zł69,99 zł29,99 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka emolientowa 50ml

Poprzednia najniższa cena: 8,00 zł8,00 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka humektantowa 50ml

Poprzednia najniższa cena: 8,00 zł8,00 zł

kup teraz

ONLYBIO

Szampon balansujący 50ml

Szampon balansujący Hair in Balance by Onlybio w m…

Poprzednia najniższa cena: 8,00 zł8,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Kajakiem pływał wśród rekinów - zobacz wywiad z Janem Skwarą

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie