Festiwal Open City. Poznaj miasto, poznaj siebie

Sylwia Hejno
"Stalker II" Roberta Kuśmirowskiego
"Stalker II" Roberta Kuśmirowskiego Małgorzata Genca
Udostępnij:
- Miasto to przestrzeń wzajemności ze swojej istoty. Dzielimy się nią z innymi - deklarują organizatorzy Open City. Wernisażowy spacer już w piątek.

„Wzajemność” jest hasłem tegorocznej 10. edycji festiwalu. Jubileuszowe Open City będzie też bardzo lubelskie - zobaczymy prace artystów w większości związanych z naszym miastem - Roberta Kuśmirowskiego, Jarosława Koziary, Katarzyny Szczypior, Magdaleny Franczak, Kamila Stańczaka, kolektywu kilklu.com, Mirosława Nordyka Jurczuka, Kamila Stańczaka czy Moniki i Tomasza Bielaków. Lubelscy są także kuratorzy - Anna Nawrot, szefowa Galerii Białej i Mirosław Haponiuk, dyrektor „Rozdroży”.

Podkreślają, że miasto jest sceną, na której rozmaite relacje i współzależności składają się na swoisty „festiwal wzajemności”.

- Nieustannie jesteśmy obdarowywani. Nieustannie obdarowujemy. Nie jesteśmy skryci w muszli, zamknięci w swojej świadomości, ale istniejemy na zewnątrz. Jesteśmy intencjonalnie skierowani ku światu i innym ludziom. Nawet samotność jest odczuwana przez nieobecność innych - zaznaczają.

Niektóre z prac udało się podpatrzeć jeszcze przed oficjalnym otwarciem. Na przykład „Stalkera II” Roberta Kuśmirowskiego. Okazałych rozmiarów praca nieco skrywa się między kamienicami przy ul. Rybnej 10 i 12. Artysta w charakterystyczny dla siebie sposób dotyka historii i tkanki miejsca. Na tle zniszczonej, ale i bardzo malowniczej wielobarwnej ściany wznosi się żelazny monument, przypominający pocisk.

Perfekcyjnie wiarygodna imitacja śmiercionośnego niewypału budzi poczucie zagrożenia, stanowi element bezlitośnie wdzierający się w naszą codzienność. Dzięki tej interwencji nasze lęki zyskują materialną formę.

Nie tak dawno wybuchł zresztą w tej okolicy pożar, który strawił kamienicę. „Przemiana” Jarosława Koziary, praca szczególnie efektowna wieczorem, mierzy się z tym żywiołem na różnych płaszczyznach.

- Pożar uruchamia w nas empatię, lęk o to, czy w środku nie znajdowali się ludzie czy zwierzęta. Budzi w nas całą masę emocjonalnych mechanizmów wzajemności. Nie sposób także nie wspomnieć słynnego „Pożaru Lublina z 1719 roku”, który stał się także malarskim tematem - mówi Anna Nawrot.

Sam artysta natomiast podkreśla: - Pożar to również perspektywa odbudowy nowego życia z popiołów, odwieczna dychotomia życia i śmieci.

Katarzyna Szczypior stworzyła instalację, która zachęci nas do tego, by się zatrzymać i poświęcić miastu chwilę uwagi. W jej ruchomych fotelach będzie można na dobre się rozgościć, pokręcić, wejść w interakcję z sąsiadami - znaleźć pretekst do spojrzenia na siebie i rozmowy.

Magdalena Franczak wskrzesi natomiast dawną ulicę Krawiecką, którą przed wojną zamieszkiwali ubodzy Żydzi. I choć ich domy są dawno zrównane z ziemią i porośnięte trawą, to - jak zauważa artystka - współcześni mieszkańcy w dalszym ciągu wydeptują na trawie szlak tamtej ulicy.

Spora niespodzianka czeka nas pod Zamkiem. Tam stanie monumentalna, najwyższa na festiwalu praca Henka Vischa. „Das kino dla Lublina i jego gości” będzie stanowić ramy dla naszej wyobraźni. Nieruchomo siedząca olbrzymia postać zamieni plac Zamkowy w rodzaj sceny.

Kuratorzy cytują brytyjskiego pisarza Jonathana Rabana, który pisze, że miasto „zaprasza cię, byś mu nadał nową formę, utrwalił kształt, w którym będziesz mógł zamieszkać (...) Zdecyduj, czym jest ono, a ujawniona zostanie twa własna tożsamość”.

10. Open City, start: 7 września (piątek), przed wejściem do Zamku, godz. 17.00

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie