Festiwal Sąsiedzi: Nohavica jest wielki i wielki jest Korez (recenzja)

Andrzej Z. Kowalczyk
Scena ze spektaklu „Kometa, czyli ten okrutny XX wiek według Jaromira Nohavicy”
Scena ze spektaklu „Kometa, czyli ten okrutny XX wiek według Jaromira Nohavicy” materiały organizatora
Odmiennie niż pierwszego dnia ułożyły się piątkowe prezentacje VII Festiwalu Teatrów Europy Środkowej "Sąsiedzi". Tym razem wyższość przyznaję drugiemu z obejrzanych spektakli, co jednak nie znaczy, że chcę w ten sposób zdeprecjonować pierwszy. Obydwa godne były zaproszenia na lubelski festiwal i obydwa warto było zobaczyć.

Ów pierwszy spektakl to "Cyrk Bellmer" Teatru A Part, inspirowany - jak wskazuje tytuł - twórczością Hansa Bellmera. Nie ukrywam, że inspiracja ta była dla mnie zachętą do oczekiwania na owo przedstawienie i zobaczenie go. Uważam bowiem Bellmera za twórcę ciekawego i wartego wydobycia ze swego rodzaju niebytu, w jakim właściwie wciąż jeszcze pozostaje w Polsce. Ja sam zacząłem poznawać jego twórczość dość dawno temu, na początku lat 90. ubiegłego wieku, i to - rzec można - od końca. Najpierw były to bowiem jego niepokojące, ale też intrygujące zarazem rysunki, które posłużyły jako ilustracje do wydanego wówczas tomu Georgesa Bataille’a "Historia oka i inne historie". Dopiero później "odkryłem" dla siebie jego wcześniejsze rzeźbiarskie instalacje wykorzystujące lalki, z których zasłynął najbardziej. Wspominam o tym pierwszym spotkaniu z twórczością Bellmera nieprzypadkowo. To właśnie jego rysunki pozwalają na lepsze, głębsze wniknięcie w materię spektaklu. Zaryzykuję twierdzenie, że można je uznać za swoisty autorski komentarz - nie wiem: świadomy czy nie - do całej jego wcześniejszej twórczości. Jest też w nich zawarty ów nierozerwalny związek Erosa i Tanatosa, będący osią spektaklu. Artyści z A Part bardzo trafnie i zgrabnie przełożyli na język teatru (bo wbrew pewnym obawom, jakie żywiłem a priori, był to teatr) estetykę i klimat twórczości Bellmera. Ożywili jego rzeźby oraz rysunki i umieścili wydobyte z nich postacie w osobliwym punkcie, w którym tania rozrywka styka się ze śmiercią. Świat jest smutnym, tandetnym i nierzadko obscenicznym cyrkiem, zdają się nam mówić, a my nie mamy innego wyjścia, jak tylko to, by w nim występować. I nie ma żadnej pewności, że po "drugiej stronie" będzie inaczej. Nie twierdzę, że "Cyrk Bellmer" jakoś radykalnie wpłynął na mój sposób patrzenia na rzeczywistość, ale jego emocjonalna intensywność i sugestywność sprawiły, że nie mogę się odeń do końca uwolnić.

Ale jeszcze bardziej i mocniej tkwi we mnie drugi z piątkowych spektakli - "Kometa, czyli ten okrutny XX wiek według Jaromira Nohavicy" katowickiego Teatru Korez. I teraz powiem coś, czego zapewne mówić nie powinienem. Otóż wychodziłem zeń z głębokim przekonaniem, że… nie chcę o nim pisać. Gdyby było to możliwe najchętniej wyszedłbym na kilkuminutową przerwę, a po niej po raz drugi zobaczył go i wysłuchał. Już w trakcie pierwszej pieśni zrezygnowałem z bycia recenzentem, a stałem się po prostu słuchaczem i widzem. I wcale nie miałem ochoty na powrót do owej pierwotnej roli i wypełniania recenzenckiego obowiązku. Żaden opis bowiem nie odda w pełni niezwykłego klimatu tego spektaklu/koncertu. Oczywiście można stworzyć tekst pełen przymiotników użytych w stopniu najwyższym. Można opiewać gamę nastrojów przenikających pieśni Nohavicy, zachwycać się jego poczuciem humoru z jednej i lirycznością z drugiej strony. Można komplementować w nieskończoność całą czwórkę występujących w spektaklu artystów: Elżbietę Okupską, Anitę Sajnóg, Mirosława Neinerta i Roberta Talarczyka. Ale to wszystko niewiele da tym, którzy na spektaklu nie byli. Miast tego zatem powiem tylko tyle: to przedstawienie trzeba było zobaczyć, wysłuchać i odczuć. I refleksja może być tylko taka: wielki jest Nohavica i wielki jest Teatr Korez. Ten spektakl pozostanie we mnie na długo; może na zawsze.

SOBOTA - 26 maja
Godz. 15.00 - pl. Łokietka: Teatr Gry i Ludzie - "Koty trzy" (50 min.)
Godz. 17.00 - pl. Litewski - Krakowskie Przedmieście: Tzigunz Fanfara Avantura - parada orkiestry dętej (30 min.)
Godz. 18.00 - namiot: Teatr Malabar Hotel - "Matka" (55 min.)
Godz. 21.30 - pl. Litewski: Tzigunz Fanfara Avantura - koncert muzyki bałkańskiej (90 min.)

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

no fajnie było - róbcie częściej takie imprezy, ta kometa korezu rzeczywiście była chyba najlepsza, a ten aktor uczesany na kojaka to mój ulubieniec.
widziałem go już w telewizyjnym cholonku, świetny gość

R
Robusta1985

No racja, Kometa na mnie też zrobiła niesamowite wrażenie i to jak najbardziej pozytywne. Szłam z pewnymi obawami bo słyszałam już różne wersje i różne gnioty, nawet jakaś na You tubie wysila się i śpiewa Nohavice po śląsku :(
Ale to wykonanie jest naprawdę godne wielkiego barda, a do tego dokonały spektakl. Jak będę w Katowicach może uda mi się wpaść na jakiś inny spektakl bo ptaszki ćwierkają, że są równie dobre i po obejrzeniu Komety tym ptaszkom uwierzę.

R
Rigoletto

Korez jest wielki a wszystkie Koreziaki to fajne chłopaki :), no dziewczyny też są świetne. A tak na poważnie to jeszcze jestem po wrażeniem :)))))) było super.
Trzymajcie tak dalej, jeście zajebiści !!!! przez duże Z

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3