Firma z Lublina z indyjskim inwestorem

(jsz)
Według samorządowców, firmy z Lubelskiego dominują wśród uczestników zagranicznych misji gospodarczych.
Według samorządowców, firmy z Lubelskiego dominują wśród uczestników zagranicznych misji gospodarczych.
Lubelska spółka Syntea, działająca w sektorze szkoleń i konsultingu, pozyskała inwestora z Indii. Dzięki temu pięciokrotnie zwiększy skalę działalności. Stworzy również kilkadziesiąt nowych miejsc pracy. To efekt półtorarocznych wojaży naszych biznesmenów i samorządowców.

Nowy partner grupy Syntea to firma Aptech z Bombaju. Przejmie ona ponad 9 proc. udziałów w lubelskiej spółce. Jednocześnie zainwestuje u nas okrągły milion dolarów.

– To dopiero pierwszy krok, element większego projektu – zapowiada Piotr Fałek, prezes firmy Syntea. – Pieniądze przeznaczymy na rozwój naszych produktów edukacyjnych. Zaoferujemy m.in. usługi zdalne, przeznaczone dla klientów w kraju i za granicą. Zwiększymy również zatrudnienie. Na przestrzeni 2 – 3 lat stworzymy ok. 50 nowych miejsc pracy.

Do 2014 roku firma chce zrealizować inwestycje warte 10 mln zł. Wykorzysta przy tym wsparcie indyjskiego partnera. Spółka planuje również debiut giełdowy, początkowo na rynku New Connect. Do 2016 roku skala działalności firmy ma wzrosnąć aż pięciokrotnie.

Lubelska Syntea działa na rynku edukacyjnym od 2003 roku. Dzisiaj zatrudnia 50 osób i ok. 2 tys. współpracujących trenerów. Do tej pory przeszkoliła ponad 15 tys. ludzi. Aptech ma na swoim koncie ponad 6 mln przeszkolonych osób. Dysponuje siecią ok. 1300 centrów szkoleniowych, w 35 krajach na całym świecie. Starania o pozyskanie indyjskiego partnera trwały od 2010 roku. Podpisanie ostatecznej umowy poprzedził szereg wizyt i negocjacji.

Przedsiębiorcy przyznają, że nie doszłoby do tego, gdyby nie program misji gospodarczych, organizowanych przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Program trwa już półtora roku. Finansowany jest ze środków unijnych i budżetów samorządów wojewódzkich (86 mln zł w latach 2009 – 2015).

– Teraz mamy pierwsze efekty – mówi Krzysztof Hetman, marszałek województwa. – Tylko w ubiegłym roku staraliśmy się o udział w 16 wyjazdach.

Przedsiębiorcom z Lubelszczyzny przypadło 97 miejsc. W sumie udział naszych firm w tego typu misjach nie spada poniżej 40 procent.

Najbardziej aktywne przedsiębiorstwa to reprezentanci sektora spożywczego, np. As Babuni, Spomlek i SM Ryki. Główny kierunek wyjazdów to Azja.

– Stamtąd nie wraca się z walizką pieniędzy po jednym spotkaniu – dodaje Hetman. – To jest inna kultura i podejście do biznesu. Do podpisania kontraktu potrzeba wielu spotkań i rozmów. W całej Unii są setki regionów i każdy się gdzieś promuje. Musimy robić to samo, zamiast czekać na mannę z nieba. Kiedyś nikt o nas nie wiedział, dzisiaj jest inaczej.

Według samorządowców, inwestycje w sektor usług to jeden z podstawowych kierunków rozwoju Lublina.

– Mamy wykształcone i atrakcyjne cenowo kadry – mówi Krzysztof Żuk, prezydent miasta. – Dysponujemy dużą ilością powierzchni biurowych, których wynajem jest o 30 – 40 proc. tańszy niż w Warszawie. To nasze główne atuty.

W Lublinie działa już 10 różnego rodzaju centrów usług. Samorządowcy zapowiadają uruchomienie kolejnych.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie