Galeria Biała w Lublinie: "Korepetycje z rysunku" na papierze i na ciele

Sylwia Hejno
Dziewiątka artystów prowadzi nas kreską w świat cielesności, intymności, traum i erotyzmu.

W holu Galerii Białej zrobiło się gęsto. A będzie jeszcze gęściej - od rysunków Mariusza Tarkawiana, który dokumentuje markerem kolejne wystawy. Bluszcze, czaszki, dziwaczne sylwetki, obiekty i rzeźby, zwierzęta i fragmenty ciał to pamiątki po nich, które za sprawą artysty ożyły, kłębią się na ścianie i są ze sobą w nieustajacym dialogu. To właśnie jego „Kolokwium z historii sztuki i cywilizacji”, które rysuje nieprzerwanie od 2016 roku oraz teka prac zatytułowana „Contemporary Art Book” stały się inspiracją dla „Korepetycji z rysunku”.

- Uznaliśmy, że chcemy zaprosić tych artystów, którzy wypowiadają się w tej formie. Jest ona na czasie, niedawno rysunkową wystawę zaprezentowała chociażby Royal Academy of Arts w Londynie - mówi Anna Nawrot, szefowa Galerii Białej.

Aby się przekonać, że nastały złote czasy dla rysunku wystarczy włączyć Facebooka, gdzie rysunkowe memy biją rekordy popularności. Albo uważnie przejrzeć czasopisma, gdzie ilustracje coraz częściej wypierają zdjęcia. Znajdziemy w nich na przykład te prezentowanego w Białej Bartka „Arobala” Kociemby. Jego trójwymiarowe prace obrazują relację człowieka z naturą, otoczeniem, oddają jego lęki i stany emocjonalne. Na jednej z nich widzimy samego artystę, przebitego włócznią, niczym św. Sebastiana. Jedną z wziętych w Polsce i za granicą ilustratorek jest także Patrycja Podkościelny. Jej prace cechuje minimalizm, wyrazistość i stonowana gama kolorów zredukowana do brązów, bieli i szarości. W prace na „Korepetycjach...” wpisane są traumatyczne opowieści, które trzymają widza w zawieszeniu - coś złego się stało, albo stanie za moment.

Rysunek i ciało to para idealna, zarówno u Katarzyny Kukuły, jak i Magdaleny Sawickiej. Miłość, relacje, seks, intymność, cielesność to sprawy, wokół których się koncentrują. Kukuła tworzy wysmakowane, efektowne wizualnie rysunkowe kompozycje, których dotykamy (dosłownie!) w atłasowych rękawiczkach. Z kolei ciało u Sawickiej jest przedstawione trochę jak na ostatniej, wstydliwej kartce szkolnego zeszytu. Artystka przełamuje tabu i dokonuje uwznioślenia najbardziej intymnych sytuacji wplatając w nie elementy złota.

Rysunek na ciele wydaje się zatem naturalną konsekwencją rysowania ciała i tego, co wokół ciała.

- Zdecydowaliśmy się pokazać prace trzech artystek-tatutażystek: Ilony Karaudy, Kamy Bubicz i Urszuli Pieregończuk. Każda z nich ma swój niepowtarzalny styl: Ilona bardziej rysunkowy, szkicowy, Kama zawiera w swoich pracach opowieści, jest dużo przeróżnych elementów od roślin po filmy, a Urszula wplata wątki malarskie, symboliczne i abstrakcyjne. Trudno nam było wyobrazić sobie wystawę rysunków bez tatuażu. Ze względu na swoją powszechność już chyba stał się wyznacznikiem młodego pokolenia - komentuje Anna Nawrot.

„Smutny rysunek o tym, że życie jest śmieszniejsze od najśmieszniejszego rysunku” Wojciecha Kucharczyka to trafne podsumowanie potencjału kreski - najprostszego istniejącego środka wyrazu, który, choć dziecinnie prosty, może być bogaty w treści. Celowo brzydkie, utrzymane w stylu bazgrołów antyrysunki Kucharczyka są idealnym językiem niepięknego, niekiedy absurdalnego świata.

Wystawa przeznaczona dla widzów pełnoletnich. "Korepetycje z rysunku", Galeria Biała, Centrum Kultury, ul. Peowiaków 12, wystawa trwa do 19 stycznia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie