Gen. Gromosław Czempiński o męskiej przyjaźni ze Sławomirem Petelickim

Dorota Kowalska
Gen. Gromosław Czempiński o męskiej przyjaźni ze Sławomirem Petelickim
Gen. Gromosław Czempiński o męskiej przyjaźni ze Sławomirem Petelickim Bartek Syta
Udostępnij:
O swojej męskiej przyjaźni ze Sławomirem Petelickim, życiu z piętnem człowieka z zarzutami, wsparciu rodziny i wielkiej miłości do niepełnosprawnego syna - opowiada Gromosław Czempiński, były szef UOP, w rozmowie z Dorotą Kowalską

Panie generale, jak się Pan dowiedział o śmierci gen. Petelickiego?
Byłem w górach i zadzwonił do mnie kolega z tą wiadomością, pytając, czy wiem, co się stało. Byłem zaskoczony. Nie dowierzałem. Poprosiłem, żeby zweryfikował tę wiadomość. Tłumaczył, że zadzwonił do niego jakiś kolega z policji z tą informacją i prosił, aby mnie o śmierci Sławka poinformować

I co Pan wtedy pomyślał?
Razem z żoną byliśmy w szoku. Pomyślałem, że to niemożliwe. Nie wierzyliśmy. Potem zaczęło dzwonić coraz więcej osób, w końcu dotarło do nas, że to prawda, że Sławek popełnił samobójstwo. Oczywiście pojawiły się też sugestie, że to nie było samobójstwo. Dlatego mimo licznych telefonów od dziennikarzy, nie chciałem rozmawiać na ten temat, snuć spekulacji. Poza tym, proszę mi wierzyć, bardzo przeżyliśmy z żoną tę wiadomość. Mimo że nasza przyjaźń była taka bardzo męska, raz było dobrze, raz źle, ale znaliśmy się bardzo długo i w ostatnim okresie relacje między nami były bardzo dobre.

Co, Pana zdaniem, mogło spowodować, że Sławomir Petelicki zdecydował się na tak dramatyczny krok? To był twardy facet, co się więc mogło stać?
Nawarstwiało się w nim coś. Proszę zauważyć, w ciągu ostatniego półtora roku Sławek był surowym cenzorem rządu. Zaczęło się od katastrofy smoleńskiej, ale wcześniej także głośno wyrażał swoje niezadowolenie. Przygotowanie wizyty smoleńskiej uważał za skandaliczne. Podkreślał, że wiele instytucji, które brały udział w tych przygotowaniach, nie wywiązało się ze swoich statutowych obowiązków. Oskarżał ministra Klicha, zresztą Klich był od dawna jego wrogiem.

Czytaj więcej na stronie Polska Times: Czempiński: W Petelickim coś się nawarstwiało. Był surowym cenzorem rządu


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

r
radek
Obaj byli siebie warci...2 sbeckie sukinsyny....zanim uwierzysz w ich mestwo i patriotyzm,sprawdź ich życiorys.
K
Karolek
jesteś kolesiem Pali-głupa, czy jak?
p
prorok
A i tak w obliczu śmiertelnej choroby, czy z nawarstwiającymi się problemami człowiek pozostaje sam, przynajmniej taka jest oficjalna wersja wydarzeń...
l
lucyper
sukienkowi sa w tym lepsi
l
lucyper
i tacy decyduja o zyciu lub smierci tysiecy zolnierzy
W
Waldek
Boże chroń przed takim przyjacielem...
G
Gość
Męska przyjaźń w wojsku. No no...
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie