GKS Górnik Łęczna. Ważna wygrana w drodze po drugie mistrzostwo

AG
Piłkarki nożne Górnika Łęczna potwierdziły kolejny raz, że są zespołem lepszym od Medyka Konin
Piłkarki nożne Górnika Łęczna potwierdziły kolejny raz, że są zespołem lepszym od Medyka Konin Wojciech Szubartowski
Trzy punkty przewagi nad drugimi w tabeli Czarnymi Sosnowiec i pięć oczek więcej od Medyka Konin. To bilans drużyny GKS Górnik Łęczna po ośmiu kolejkach piłkarskiej Ekstraligi Kobiet.

Podopieczne Piotra Mazurkiewicza w niedzielę odniosły bardzo ważne zwycięstwo i dopisały do swojego konta kolejne punkty. Tym razem, Górniczki, w prestiżowej potyczce, okazały się lepsze od byłego mistrza, Medyka Konin.

Pierwsza połowa w wykonaniu łęczyńskich piłkarek była niemal perfekcyjna. GKS dominował zarówno jeśli chodzi o posiadanie piłki, jak i pod bramką rywala, pakując mu do przerwy dwie bramki. Na listę strzelczyń wpisały się Sylwia Matysik i Ewelina Kamczyk.

- W tej części gry nasza przewaga była bardzo wyraźna. Medyk nie stworzył sobie w zasadzie żadnej sytuacji, bo mu na to po prostu nie pozwalałyśmy - komentowała Matysik.

Po powrocie z szatni, w grę Górniczek wkradł się jednak chaos i niedokładność. To sprawiło, że przeciwniczki doszły do głosu i strzeliły bramkę kontaktową. Przebieg meczu uspokoiła dopiero na dziewięć minut przed jego końcem Dominika Grabowska, autorka gola na 3:1. Zwycięstwa mistrzyniom Polski nie było w stanie odebrać już nic, nawet rzut karny dla Medyka, który w doliczonym czasie gry pewnie wykorzystała Natalia Chudzik.

- Trener w przerwie uprzedzał nas, żeby nasza gra w drugiej połowie nie wyglądała tak, jak wyglądała. Miałyśmy być jeszcze bardziej zmobilizowane, ale to jest taki nasz minus, że po powrocie z szatni ze świadomością przewagi, w naszą grę wkradają się błędy. Na szczęście nie skończyło się źle, ale musimy wyciągnąć z tego wnioski - puentuje Sylwia Matysik.

- Wiedziałyśmy, że w drugiej połowie rywalki się na nas rzucą. Chciałyśmy utrzymać zaliczkę, a nawet ją powiększyć, ale niestety straciłyśmy bramki. Nam również udało się jednak trafić do siatki, czym zapewniłyśmy sobie wygraną - dodaje Ewelina Kamczyk.

- Nie mieliśmy problemu z bieganiem, czy wydolnością. Nie udało nam się jednak utrzymać koncentracji, ale na szczęście dowieźliśmy wygraną do końca - ocenia szkoleniowiec Górnika, Piotr Mazurkiewicz.

W kolejnej, 9. już kolejce Ekstraligi, GKS zmierzy, a przynajmniej powinien się zmierzyć z Polonią Poznań. Klub ten ma jednak duże problemy finansowe, przez co w niedzielę nie rozegrał spotkania w Katowicach.

- Nie mamy na razie żadnej informacji, że mecz miałby się nie odbyć czy Polonia miałaby się wycofać z ligi. Szykujemy się więc normalnie na wyjazd do Poznania i w pełni koncentrujemy się na następnym starciu - zapewnia opiekun Górnika Łęczna.

ZOBACZ TEŻ: GKS Górnik Łęczna - Medyk Konin. W hicie Ekstraligi, mistrzynie lepsze od byłego mistrza [ZDJĘCIA]

GKS Górnik Łęczna - Medyk Konin. W hicie Ekstraligi, mistrzy...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie