Godzinę lotu od Lublina jest Kijów, a tam zupełnie inny świat. Zobacz zdjęcia

Sławomir Skomra
Sławomir Skomra
Kioski z kawą na każdym rogu, nocne imprezy na Majdanie i wspaniała architektura. To wszystko można zobaczyć w Kijowie, do którego można z Lublina dostać się w nieco ponad godzinę.

Samoloty z Lublina do Kijowa odlatują dwa razy w tygodniu i zazwyczaj są pełne. Nie ma się co dziwić, bo w stolicy Ukrainy jest się w nieco ponad godzinę od startu, a przejechanie 600 km samochodem to niewiadoma. Nie sposób przewidzieć, ile czasu spędzi się na przejściu granicznym.

Czytaj też: Zjeść pszczołę i zobaczyć Złote Wrota w godzinę drogi od Lublina. Tylko w Kijowie

A do Kijowa warto wpaść nawet na kilka dni. Choćby po to, żeby skosztować suszonych pszczół czy pierogów z chałwą. Trzeba też napić się kawy z kiosku, które są na każdym rogu.

Przejażdżka metrem też jest atrakcją. A może raczej same stacje podziemnej kolejki (każda inaczej ozdobiona) niż sama podróż zatłoczonym wagonikiem.

I jeszcze jest architektura. W górnej części Kijowa monumentalna, w dolnej niższa bardziej zabytkowa.

Jeśli ktoś zdecyduje się na Kijów trzeba też zahaczyć o cerkwie, a tych jest mnóstwo.

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Piękne, klimatyczne miasto. Byłam tam parę lat temu.

G
Gość

Byłem i uważam, że warto pojechać i tę egzotykę zobaczyć na własne oczy. W metrze zaraz podeszła milicjantka i zabroniła mi filmować. Ogólnie, czułem się dość bezpiecznie, tylko czasami np. wieczorem, podziemne przejścia w okolicach Chreszczatyka, ciemne i niskie są te tunele, niby trochę ludzi jest, ale takie jakieś typy o dziwnych rysach twarzy się przewijały. Na ulicach ogólnie brudno, przechodząc przez jezdnię trzeba uważać na kierowców, bo pieszy to ich wróg. Kijów to ciekawa mieszanka czasów sowieckich i kapitalizmu. Znajdziesz i biedne babuszki, i olbrzymią halę targową z mydłem i powidłem, a obok luksusowy hotel i samochody maserati.

G
Gość

'' ... żeby skosztować suszonych pszczół ... '' - to mordowanie naszych przyjaciół i dobroczyńców !!!!!

G
Gość

No tak, ale czy jest gwarancja powrotu żywym?

T
Turysta

Za zdjęcia z tymi gołąbkami to oni tam nieźle sobie życzą. A jak jeszcze dowiedzą się, że jesteś z Polski to traktują cię jak my bogatego wujka z Ameryki. Poza tym na tym Placu Niepodległości wciskają (oczywiście za kasę) wstążki ukraińskie (żółto niebieskie) a jak się już taką ma próbują wcisnąć banderowską (czerwono czarną). Trzeba uważać! Poza tym na tym placu pod drzewkami koczują bezdomni. A nieopodal restauracje dla bogaczy i sklepy ze szwajcarskimi zegarkami. Oprócz tego dużo Turków i ludzi z Bliskiego Wschodu. Mam mieszane uczucia po pobycie w tym mieście.

G
Gość

do W-wy 150 km- prawie godzina. Kijów ponad 800 km - troche ponad godzinę- wyśmienitych redaCHtorów ma ta gazetka.

G
Gość

Miasto z ogromną historią ale do zwiedzenia nic szczególnego. Zniszczone przez wojny w miejscach zabytkowej zabudowy rosną biurowce i pałace oligarchów. Ogólnie taka trochę dziksza i brudniejsza Warszawa.

J
Jgfhh

A jak doopeczki? Zdatne?

Dodaj ogłoszenie