Goła baba a polityka. Bilboardy pod naszymi oknami

Sylwia Hejno
Z okolic szkoły zniknął billboard reklamujący erotyczne gadżety. Muszę przyznać, że się z tego cieszę. Nie dlatego, że jestem oburzona, ale dlatego, że był wprost niemożliwie szpetny i kiczowaty. Bo byłby dokładnie tak samo szpetny i kiczowaty obok szkoły, sklepu spożywczego czy zakładu mechanicznego.

Niestety, z publiczną przestrzenią jest tak, że liczy się sukces w widzialności. Na długo zapamiętam ostatnią kampanię wyborczą, bo przed moim domen, na trawniku w głębi spokojnego osiedla, pojawił się nocą ogromny baner. Chociaż bohater baneru był kompletnie ubrany, a nawet pod krawatem, to również u niektórych wywołał poruszenie - zupełnie jak reklama przed szkołą. Polityk pozujący w garniturze okazał się do niej bezwstydnie podobny w swojej nachalności.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie