Górnik Łęczna - Gryf Wejherowo 2:1. Wygrana w powrocie Smudy (ZDJĘCIA)

KK
Udostępnij:
W pierwszym meczu Franciszka Smudy po ponownym objęciu Górnika Łęczna, zespół zielono-czarnych pokonał przed własną publicznością z Gryf Wejherowo 2:1. Zwycięska bramka dla łęcznian padła w doliczonym czasie gry.

Do przerwy to łęcznianie prowadzili 1:0, choć więcej dogodnych sytuacji mieli przyjezdni. Ekipie prowadzonej przez Zbigniewa Szymkowicza brakowało jednak skuteczności lub nieco szczęścia.

Szczęście dopisało natomiast gospodarzom, którzy wyszli na prowadzenie po bramce Pawła Wojciechowskiego w 28. minucie gry. Napastnik Górnika wykorzystał duży błąd jednego z obrońców rywali w polu karnym i z kilku metrów posłał piłkę do siatki. Dla zawodnika zielono-czarnych było dziewiąte trafienie w obecnym sezonie.

Podopieczni Franciszka Smudy utrzymali prowadzenie do końca pierwszej połowy, pomimo tego, że po straceniu gola zespół z Wejherowa rzucił się do ataków. Najbliższy wyrównania był Piotr Kołc, który miał dwie sytuacje bramkowe. Najpierw jednak jego strzał intuicyjnie obronił stojący między słupkami Górnika, Patryk Rojek, a chwilę później zawodnika Gryfa fatalnie spudłował na wślizgu z bliskiej odległości.

Przez pierwszy kwadrans po zmianie stron brakowało klarownych okazji bramkowych dla obu drużyn. Natomiast w 60. minucie, "Górnicy" przez kilkadziesiąt sekund cieszyli się z prowadzenia 2:0, gdy Mohamed Essam wyłożył piłkę Wojciechowskiemu i ten trafił do siatki z metra. Sędzia początkowo uznał bramkę, ale wycofał się ze swojej decyzji.

W odpowiedzi wejherowanie doprowadzili do stanu 1:1, za sprawą uderzenia zza pola karnego Dawida Rogalskiego. Jak się okazało, kibice w Łęcznej obejrzeli w tym meczu jeszcze jednego gola. W doliczonym czasie gry na listę strzelców wpisał się Patryk Szysz, który wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na Jakubie Zagórskim i ósma wygrana Górnika w sezonie stała się faktem.

Górnik Łęczna - Gryf Wejherowo 2:1 (1:0)
Bramki: Wojciechowski 28, Szysz 90+ - Rogalski 62

Górnik: Rojek - Zagórski, Midzierski, Markowski, Pajnowski (52 Pisarczuk), Łuszkiewicz, Sasin, Korczakowski (72 Chrzanowski), Essam (81 Dzięgielewski), Szysz, Wojciechowski. Trener: Franciszek Smuda

Gryf: Leleń - Brzuzy, Rogalski, Wicki, Czychowski (90 Goerke), Kołc, Włodyka, Liberacki (46 Chwastek), Machol, Koziara, Ryk. Trener: Zbigniew Szymkowicz

Żółte kartki: Pajnowski, Essam - Brzuzy, Koziara, Wicki, Leleń, Rogalski

Sędziował: Grzegorz Kawałko (Białystok)

Widzów: 981

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic 45 +
Liczba widzów wprost powala !!!
s
stanley
Wie co robi. zimą nastąpi wzmocnienie . 1 liga Pewna . A jak nie to pewne derby z Motorem .
P
Powróz
Będą przedłużać mecze aż do zwycięskiego gola?
G
GUEST
Jak mialy nie boleć jak tylko wielcy kibice potrafią krytykować. Smuda miał tylko 3 dni na przygotowanie... Niestety tutaj mógł tylko polegać na uwagach i poradach bo On kompletnie nie zna tego zespołu.
Z
Zbychu
Słabiutki mecz w wykonaniu Górnika z taką grą to o awansie można tylko pomarzyć.
Dodaj ogłoszenie