Górnik Łęczna. Opinie i wypowiedzi po czwartej porażce z rzędu

Bartosz Litwin
Bartosz Litwin
Fot. Wojciech Szubartowski
Górnik Łęczna przegrał na własnym boisku ze Stalą Stalowa Wola 1:2. Decydującą bramkę zielono-czarni stracili w doliczonym czasie gry. Bilans punktowy podopiecznych Kamila Kieresia w 2020 wciąż wynosi zero punktów. Sytuacja w tabeli II ligi coraz bardziej się komplikuje. - Nie szukam alibi, ale coś się w naszym zespole zacięło - mówi trener zespołu z Łęcznej.

KAMIL KIEREŚ - trener Górnika Łęczna
Potrzebujemy przełamania, potrzebujemy zapunktowania. Chcielibyśmy ruszyć z miejsca. Taki cel nam przyświecał. Widzieliśmy, że żaden mecz w tej rundzie nie będzie łatwy, bo wszystkie zespoły grają o konkretne cele. Jedni o utrzymanie, inni o strefę barażową czy bezpośredni awans. Zapamiętałem z tego spotkania bardzo dobre wejście naszego zespołu w mecz. Graliśmy piłką. Był agresywny doskok do piłki po stracie. Stworzyliśmy szybko sytuację. Zabrakło nam piłkarskiego szczęścia. W tej pierwszej fazie piłka trafiła w słupek.

To był typowy drugoligowy mecz walki. Negatywny splot wydarzeń przytrafił się Bartłomiejowi Kalinkowskiemu. Strzelił drugą samobójczą bramkę. To na pewno nie pomaga zespołowi. To było trudne, ale drużyna wyrównała. Paweł Wojciechowski strzelił z rzutu karnego. Ta bramka wynikała przede wszystkim z agresji w środku pola. Tak miał wyglądać ten mecz, by go wygrać. Cała druga połowa taka była. Mam pretensje do zespołu, wszyscy mamy do siebie pretensje. Nie było nam łatwo po ostatnim, środowym spotkaniu. Drużyna nie odpuszczała. Czegoś nam jednak zabrakło, abyśmy byli silniejsi od Stali. Mamy bardzo trudny moment. Celowaliśmy w trzy punkty. Było blisko jednego, niestety tego nie ma. Jest trudniejsza sytuacja niż była przed poprzednim spotkaniem. Niestety trzeba się z tym mierzyć.

Nie będzie to miły weekend ani dla mnie, ani piłkarzy. Musimy odpocząć i zmierzyć się z tą sytuacją.

Nie szukam alibi, ale coś się w naszym zespole zacięło. Zabrakło szczęścia, ale nie szukam usprawiedliwień. Gdy rozpoczynaliśmy współpracę latem, traciliśmy dużo bramek. Szukaliśmy rozwiązania i je znaleźliśmy. Teraz znów przytrafiają się błędy indywidualne.

PAWEŁ WOJCIECHOWSKI - napastnik gospodarzy
Jeżeli chodzi o mecz, to wydaje mi się, że były momenty dobre. Takie momenty, do których przyzwyczailiśmy jesienią kibiców i samych siebie. Potrafiliśmy troszkę zdominować ten mecz. Później przeważały momenty walki, w których byliśmy słabsi. Nie potrafiliśmy wziąć piłki pod kontrolę i zdominować przeciwników w ataku pozycyjnym, tak jak wymaga tego od nas trener. Tego brakuje. Dziś skomplikowaliśmy swoją sytuację w tabeli.

Jest jeszcze 10 spotkań i nie wyobrażam sobie, byśmy zrezygnowali z celu, jaki przed nami postawiono.

Czujemy się dobrze fizycznie. To był splot nieszczęśliwych wydarzeń na boisku. Mam nadzieję, że wrócimy jak najszybciej na dobre tory.

SZYMON SZYDEŁKO - trener Stali Stalowa Wola
Patrzać na mecz dzisiejszy i ostatni uważam, że nasz zespół zagrał dwa bardzo dobre spotkania. W ostatnim czasie usłyszeliśmy dużo słów, które były bardzo krzywdzące. Z Olimpią zagraliśmy bardzo dobrze, ale mecz się nie układał, ale zespół pokazał charakter. Chcieliśmy wywieźć jak najkorzystniejszy wynik. Najbardziej cieszy mnie to, że po tych kilku dniach zespół nie zadowolił się odrobieniem straty w tamtym spotkaniu. Pokazaliśmy, że chcemy więcej i liczy się dla nas ta, obecna chwila. Zrobiliśmy wszystko by być lepszym od przeciwnika.

Gra z charakterem przez cały mecz dała nam dziś zwycięstwo na bardzo trudnym terenie.

KACPER ŚPIEWAK - napastnik gości
Na pewno to było bardzo trudne spotkanie. Przyjeżdżając tu, wiedzieliśmy czego mamy się spodziewać. Byliśmy dobrze przygotowani na drużynę Górnika. Trener przybliżył nam charakterystykę tej drużyny. Znaliśmy jej mocne i słabe strony. Wiedzieliśmy, że to bardzo dobry zespół, który czeka na przełamanie. Przyjechaliśmy tu z pewnością siebie i wiarą w zwycięstwo. Dlatego też udało się przechylić szalę na swoją stronę i zdobyć trzy punkty.

Górnik Łęczna - Stal Stalowa Wola 1:2. Zielono-czarni przegr...

Legia zwolni Michniewicza?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie