Górnik Łęczna zagra dziś w Gdyni z Arką

Karol Kurzępa
Łukasz Kaczanowski
Dziś o godzinie 20.30 Górnik Łęczna zagra w Gdyni z tamtejszą Arką. Obie drużyny walczą o utrzymanie w Lotto Ekstraklasie na kolejny sezon.

Do końca obecnych rozgrywek pozostało pięć kolejek. Aktualnie łęcznianie zajmują 13 miejsce w tabeli i mają punkt przewagi nad strefą spadkową, w której od niedawna znajduje się Arka.

Gdynianie przechodzą ostatnio huśtawkę nastrojów. 2 maja podopieczni Leszka Ojrzyńskiego wygrali Puchar Polski. W finale tych rozgrywek na PGE Stadionie Narodowym okazali się lepsi po dogrywce od faworyzowanego Lecha Poznań.

Natomiast w lidze zespół z Trójmiasta czeka na zwycięstwo od 24 lutego. Z ostatnich dziewięciu spotkań żółto-niebiescy przegrali aż sześć i tylko trzy zremisowali. W trakcie tej niechlubnej serii z pracą pożegnał się poprzedni trener drużyny, Grzegorz Niciński.

Sensacyjny triumf w Pucharze nie przełożył się na dyspozycję w Lotto Ekstraklasie. W miniony poniedziałek Arka po bardzo słabej grze uległa Cracovii 0:2. Taki rezultat nie stawia gdynian w roli faworyta dzisiejszej konfrontacji. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że ekipa z Łęcznej miała dłuższy czas na regenerację przed tą potyczką, gdyż swój ostatni mecz rozgrywała w sobotni wieczór.

Obie te drużyny będą w najbliższych dwóch kolejkach rywalami Górnika, dlatego spotkaniu bacznie przyglądał się trener łęcznian, Franciszek Smda. - Uważam, że nie jesteśmy gorsi od żadnej z tych ekip - podkreśla szkoleniowiec.

Pod wodzą Smudy zielono-czarni pokonali już w tym sezonie gdyński zespół na jego stadionie. 1 kwietnia “Górnicy” zasłużenie zgarnęli na Pomorzu trzy punkty, dzięki zwycięstwu 4:2.- Poprzedni mecz w Gdyni dobrze się dla nas ułożył, grało nam się z łatwością. A wtedy nasza środkowa linia nie była jeszcze tak mocna jak obecnie. W pomocy są Drewniak, Atoche oraz Sasin i widać, że dobrze ze sobą funkcjonują. Zresztą nie tylko oni, bo cały zespół zrobił duży postęp - mówi trener Smuda.

Opiekuna Górnika bardzo cieszy fakt, że po pauzie za kartki do składu wraca właśnie Szymon Drewniak, który jest jednym z kluczowych graczy łęczyńskiej drużyny. 23-latek ma na swoim koncie pięć goli i trzy asysty. Zawodnik wypożyczony z Lecha Poznań nie zagrał w ostatnim przegranym 2:3 meczu zielono-czarnych z Wisłą Płock i jego brak był widoczny. - Boli nas ta porażka, ale nie możemy jej już rozpamiętywać, bo to mogłoby źle wpłynąć na kolejne spotkanie - uważa Drewniak. - Nie patrzymy też na aktualną formę rywali, tylko skupiamy sie na sobie. Chcemy wygrać i jak najszybciej zapewnić sobie ligowy byt na kolejny sezon - dodaje pomocnik.

W poprzedniej koleje łęcznianie mieli dużo uzasadnionych pretensji do sędziego Bartosza Frankowskiego z Torunia. Przy stanie 1:0 dla "Górników" arbiter podyktował dla rywali rzut karny, nabierając się na teatralny upadek w szesnastce Piotra Wlazło. Tym razem arbitrem meczu będzie Daniel Stefański z Bydgoszczy.

- Mimo ostatniej porażki, w ostatnich meczach udowadniamy, że gramy dobrze w piłkę - mówi Łukasz Tymiński, pomocnik Górnika. - To, że w poprzedniej kolejce nie zdobyliśmy trzech punktów, w dużej mierze było spowodowane nieudolnością sędziego. Podyktowany przez niego rzut karny odwrócił losy tamtego spotkania. Myślę jednak, że jak nadal będziemy podążać w obranym wiosną kierunku, to spokojnie będziemy punktować i zostaniemy w Lotto Ekstraklasie. Jeśli chodzi o Arkę to na pewno wygranie Pucharu Polski powinno być dla nich takim kopem do przodu, ale czasem można się też takimi rzeczami zachłysnąć - kończy były gracz Jagielloni Białystok.

#TOPSportowy24

- SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zen
Co się stało z Gornikiem ???
g
gosc
Szkoda że twój mózg odjechał z Lubelszczyzny prawdziwku hehe
o
oddany k8bic
Tez trzymam kciuki za Górnik
P
PJJP
W Górnik Wierzymy !!! Do boju !!!
s
sympatyk Górnika i Motoru
N.jwiekszy problem to sędziowanie ostatnich siedmiu meczy Toruń będę pamiętał długo Frankowskiego ,a teraz zobaczymy czy pan Stefański będzie normalnie gwizdal czy w zależności od wyniku cała Polska sportowo -piłkarska będzie oglądać mecz pod batutą sędziów i trenera. Powodzenia z miasta targowego nad wartą
W
W
Dla Arki
a
albi
Marzy mi się aby po powrocie Górnika na stadion w Łęcznej było na każdym meczu przynajmniej 4 tyś osób. Bo z tego co piszą prawdziwi kibice to duże jest zapotrzebowanie w Łęcznej na futbol.
j
jan
Haha, to ciekawe czego piłkarze się wypowiadają, że brakuje im dopingu. Marny troll, 1/10 bo odpisałem.
...
Trzymamy kciuki za 3 pkt.
k
kibic Spartakusa
"sędzia" Stefański podobnie jak Frankowski pochodzący obydwaj z okręgu bydgoskiego bardzo nie znoszą obecności Górnika w ESA-37, gdy łęcznianie wyeliminowali z niej Zawiszę. Stefański nie da Górnikowi wygrać z Arką i zrobi wszystko aby 3 pkt pozostały w Gdyni. Ma wprawę w drukowaniu meczu czego wyraz dał w 19 kolejce ubiegłego sezonu w meczu Górnik - Pogoń 2-3 gdy z kapelusza odgwizdał karnego przeciw Górnikowi oraz szczodrze obdzielał łęcznian kartkami.
s
stanley
mniej gadać . więcej dawać z siebie . będzie okey .
l
lubelak
Gra Górnika bez swoich "wiernych" szalikowców już daje wymierne efekty na wyjazdach,w grupie spadkowej są najlepszą drużyna wyjazdową. W tym roku poza niewypałem w Białymstoku z nikim nie przegrali bo ciężko nazwać porażką w Kielcach kiedy sędzia gwiżdze w 94 minucie karnego którego nikt na stadionie nie widział i w ten sposób okradł Górnika z punktu. Złodziejstwem był też mecz ostatni gdzie sędzia został niestety "Bohaterem" meczu i zaliczył hat-tricka przeciwko Łęcznianom. W przypadku uczciwego sędziowania dziś punkty z Pomorza pojadą znów na Lubelszczyznę.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie