Gospodarka w 2013: Nerwowy czas dla inwestorów, trudno o pewne prognozy

Redakcja
Bogdan Kułakowski/Polskapresse
W pierwszej połowie roku na giełdach może być nerwowo. Potem, zgodnie z prognozami, sytuacja gospodarcza w strefie euro, a także w Polsce, powinna się zacząć poprawiać. Hossa może powrócić.

Dla inwestorów 2013 r. będzie trudny - przyznają zgodnie analitycy. - Żyjemy w czasach, w których króluje szalona zmienność. Koledzy analitycy, którzy są zmuszeni do publikowania szczegółowych prognoz, mają świadomość, że zdecydowana większość z nich nie sprawdzi się - mówi Piotr Kuczyński, główny ekonomista firmy Xelion.

Prognozy na 2013 r. są dość rozbieżne. W zdecydowanej większości scenariuszy pojawia się jednak przekonanie, że w drugiej połowie roku w strefie euro - po okresie recesji, w której gospodarka się obecnie znalazła - zacznie się okres ożywienia. - Już teraz w światowej gospodarce mamy do czynienia z optymistycznymi tendencjami. Sygnały w postaci poprawy wskaźników aktywności gospodarczej sugerują, że Chiny unikną twardego lądowania i nawet jeśli nie wrócą do dwucyfrowego wzrostu, z pewnością przyczynią się do poprawy koniunktury na świecie. Amerykańska gospodarka, choć nie imponuje dynamiką, to jednak rośnie w tempie też niebudzącym obaw o recesję - mówi Roman Przasnyski, główny ekonomista Open Finance.
Ale nie brak też bardziej pesymistycznych scenariuszy. - Sytuacja na rynkach finansowych zależy w dużej mierze od sytuacji geopolitycznej. A tu mnóstwo jest pytań, na które nie znamy odpowiedzi. Jednym z nich jest pytanie o sytuację na Bliskim Wschodzie. Czy Izrael zdecyduje się zaatakować Iran? I czy Iran odpowie? Jeżeli dojdzie do realizacji najbardziej czarnych scenariuszy i Izrael zaatakuje, a Iran będzie miał się czym bronić, to będziemy mieli ropę nawet po 250 dolarów i prawdziwą recesję na świecie - mówi Piotr Kuczyński.

Wciąż żywe są obawy o los strefy euro i sytuację w Grecji.

Giełdy

Analitycy są dość zgodni: po okresach wzrostów, trwających na światowych giełdach od kilku miesięcy, może nadejść czas na korekty. - W początkach roku można liczyć na kontynuację obecnych wzrostów na giełdach. Pierwsze tygodnie stycznia to bowiem sezon raportów rocznych firm, m.in. z rynku amerykańskiego, a tam obserwowane są sygnały ożywienia. Jednak potem może się pojawić strach przed wynikami wyborów we Włoszech, planowanych na koniec lutego, co może doprowadzić do korekty - uważa Piotr Kuczyński.

Zdaniem analityków korekta na polskiej giełdzie zdaje się tym bardziej nieunikniona, że w ostatnim okresie indeks WIG20 rośnie, podążając za indeksami giełd światowych, mimo że dane z gospodarki systematycznie się pogarszają.

- Po prawdopodobnej korekcie w I połowie 2013 roku w drugim półroczu powróci tendencja wzrostowa - pociesza jednak Dariusz Winek, dyrektor Departamentu Analiz Makroekonomicznych i Sektorowych Banku BGŻ. Podobnego zdania jest Roman Przasnyski. - W wariancie pesymistycznym główne indeksy naszego parkietu zyskają nieco ponad 10 proc., docierając do poziomu szczytów z wiosny 2011 r., a w wersji optymistycznej podążą w kierunku rekordów z lipca 2007 r. Warto zauważyć, że do poziomu sprzed krachu wskaźnikom z Wall Street i Frankfurtu brakuje już tylko 8-10 proc. Nasze są sporo niżej, więc mają większy potencjał wzrostowy - uważa Przasnyski.

Surowce: niepewność

Zdaniem ekspertów niezbyt dobre perspektywy rysują się na początku roku także przed tymi, którzy chcieliby zainwestować w surowce. - Jeśli chodzi o ropę, miedź, metale nieszlachetne, to w pierwszej połowie 2013 r. roku raczej spodziewana jest tendencja spadkowa, ale jeżeli w drugiej połowie roku pojawi się ożywienie w gospodarce światowej, możliwe są stopniowe wzrosty. Natomiast jeśli chodzi o surowce rolne, to ewentualne wzrosty możliwe są na początku roku, ale począwszy od II kwartału najbardziej prawdopodobne są spadki cen - mówi Dariusz Winek.

Złoto: słaby rok?

Analitycy, którzy jeszcze niedawno wróżyli, że ceny złota będą wciąż rosły, coraz częściej zaczynają wspominać, że w przyszłości, i to całkiem nieodległej, istnieje możliwość odwrócenia się trendu na rynku metali szlachetnych, gdzie hossa trwa niemal nieprzerwanie od 12 lat. Takie prognozy przedstawili na początku grudnia analitycy Goldman Sachs. Jeszcze bardziej szokujące prognozy ogłosili eksperci Saxo Banku, znani z kontrowersyjnych (i nie zawsze sprawdzających się) wypowiedzi. Ich zdaniem cena złota spadnie nawet do 1200 dolarów. - W ostatnich latach ceny złota zostały mocno wywindowane z uwagi na spadek zaufania do innych inwestycji. Teraz inwestorzy, obserwując ożywienie na rynku USA, przenoszą pieniądze na rynek akcji. Jeśli nie pojawią się nowe czynniki ryzyka, to ta tendencja będzie kontynuowana - wyjaśnia Dariusz Winek.

Lokaty

Coraz trudniej będzie zarobić na lokatach. Niestety, spowolnienie gospodarcze sprawia, że RPP będzie w kolejnych miesiącach kontynuować rozpoczęty już cykl cięcia stóp procentowych. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że ostatnie dane o kondycji polskiej gospodarki są coraz gorsze. W listopadzie produkcja przemysłowa spadła aż 0,8 proc., co spowodowało uzasadnione obawy, że Polska nie uniknie recesji, zwłaszcza w pierwszym kwartale przyszłego roku. - W efekcie przeciętne oprocentowanie depozytów spadnie nawet o 0,8-1 pkt proc. - W 2013 r. znikną z rynku lokaty dające zyski rzędu 6 proc. w skali roku i więcej. Można oczekiwać, że przeciętne oprocentowanie kwartalnej lokaty, które wynosi aktualnie 4,63 proc., spadnie zauważalnie poniżej 4 proc. Natomiast półroczne depozyty, które dają średnio zarobić 4,96 proc., mogą spaść w okolice 4 proc. - mówi Michał Sadrak, analityk Open Finance.

Nieruchomości

I nawet nieruchomości na razie nie dadzą zarobić. - Wraz ze stopami procentowymi spadnie również oprocentowanie kredytów hipotecznych, ale - w szczególności w I połowie roku - nie wpłynie to na ożywienie na rynku kredytowym. Obawy przed utratą pracy i kryzysem nie pozwolą na odważne decyzje, mimo że niskim stopom procentowym towarzyszą też najniższe od lat ceny nieruchomości. Dopiero druga połowa roku może się okazać pod tym względem lepsza - uważa Halina Kochalska z Open Finance.

Nieco inaczej będzie z cenami ziemi rolnej. Tutaj analitycy przewidują dalszy wzrost.

Waluty

Zdaniem analityków polski złoty będzie ulegał wahaniom, zwłaszcza w sytuacji zawirowań na giełdach. - Obecnie złoty idzie ku umocnieniu. Tak będzie, dopóki dominować będzie optymizm na giełdach. Natychmiast kiedy tylko zacznie się korekta, spodziewam się osłabienia polskiej waluty - mówi Kuczyński.

Podobnego zdania jest Dariusz Winek. - Istnieje ryzyko, że w pierwszym półroczu złoty ulegnie deprecjacji, zwłaszcza jeśli pojawi się konieczność rewizji budżetu. W drugim półroczu spodziewam się umocnienia, zwłaszcza jeśli nadejdzie oczekiwane ożywienie. - Na koniec 2013 roku kurs euro szacujemy na poziomie ok. 3,9 zł, dolara - 2,8 zł. Uważam, że dolar będzie się osłabiał w stosunku do euro - mówi Winek.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Gospodarka w 2013: Nerwowy czas dla inwestorów, trudno o pewne prognozy - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3