18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

reklama

Gowin: Na pewno nie Cimoszewicz

Redakcja
Wojciech Barczyński/POLSKA
Z Jarosławem Gowinem, posłem Platformy Obywatelskiej, o ewentualnych scenariuszach dla Platformy bez Tuska - prezydenta, rozmawia Agaton Koziński.

Kiedy Pan dowiedział się, że premier Tusk jednak nie będzie brał udziału w wyborach prezydenckich?
Tak jak większość Polaków - wczoraj, kilka minut po godzinie 11, gdy premier to ogłosił.

Czyli, tak jak miliony Polaków, też przeżył Pan szok.
Nie do końca, gdyż spodziewałem się takiej decyzji od pewnego czasu. Analizowaliśmy w partii różne scenariusze, także ten, w którym władzę w Platformie przejmuje ktoś inny. Zresztą Polacy też niedługo się do tej wiadomości przyzwyczają. Im dłużej będą się zastanawiali nad motywami decyzji premiera, tym bardziej się przekonają do jej słuszności.

Jak wyglądał scenariusz dla PO w sytuacji, gdy Tusk zostaje prezydentem?
To był scenariusz naturalny. Ale przygotowaliśmy też inne. Tak robi każda profesjonalna partia - nie można być zakładnikiem jednego rozwiązania.

A jaki scenariusz opracowaliście w sytuacji, gdy Tusk nie kandyduje na prezydenta?
To stabilizuje sytuację w Platformie, gdyż nie ma tematu sukcesji po Tusku. Tym bardziej że nie widać żadnego polityka, który mógłby sobie wypracować pozycję porównywalną z pozycją premiera. Teraz trzeba więc wyłonić kandydata PO na prezydenta. Przyglądając się realnie sytuacji, widać dwie osoby: Bronisława Komorowskiego i Radosława Sikorskiego. Faworytem wydaje się ten pierwszy.

Jaka jest szansa, że kandydatem PO na prezydenta będzie Jan Krzysztof Bielecki?
To wykluczone. Gdyby Bielecki chciał wrócić do czynnej polityki, zrobi to na stanowisko wykonawcze, a nie stanowisko prezydenta. Jestem przekonany, że tym drugim rozwiązaniem nie byłby zainteresowany. Poza tym nie ma gwarancji, że osiągnąłby lepszy wynik niż Komorowski lub Sikorski.

Trzy dni temu Komorowski zgolił wąsy. Wiedział, że to on zamiast Tuska będzie walczył o prezydenturę?
Nie sprowadzajmy polityki do kabaretu.

Tusk mógłby zmienić zdanie, gdyby w Polsce doszło do politycznego trzęsienia ziemi


Wygląd polityka to jeden z elementów decydujących o wyniku wyborów. Zgolenie wąsów to świetny sposób na odmłodzenie wizerunku.

Gdyby decyzja, kto zostanie przyszłym prezydentem Polski, zależała od wąsów marszałka Komorowskiego, to trzeba by się poważnie zastanowić, czy demokracja jest rzeczywiście najlepszym z ustrojów.

Jak Pan zauważył, decyzja Tuska o niekandydowaniu ustabilizowała sytuację w Platformie. Ale jednocześnie zablokowała awanse osób, które by poszły w górę po odejściu premiera z PO. Czy ich ambicje nie rozsadzą partii? Mam tu na myśli Grzegorza Schetynę, Janusza Palikota czy Pana.
Przede wszystkim nie uważam, że chęć uspokojenia sytuacji w PO była głównym motywem decyzji Tuska. Jemu przede wszystkim zależało na tym, by móc dokończyć projekty rządowe, zwłaszcza reformę finansów publicznych. Ale też nie sądzę, by ambicje Grzegorza Schetyny czy innych polityków zostały niezaspokojone. W tak szerokiej partii jak Platforma jest miejsce dla nas wszystkich.

Dla wszystkich - ale ciągle na tylnych siedzeniach, gdyż kierowca się nie zmieni.
Ja nigdy nie aspirowałem do roli innej niż wyraziciel poglądów konserwatywnej części PO. Z mojego punktu widzenia absolutnie nic się nie zmieni.

Nic? A flirt Tuska z Włodzimierzem Cimoszewiczem? Wczoraj gruchnęła plotka, że to on może być kandydatem PO na prezydenta. To nie osłabi konserwatywnego skrzydła?

Plotki o tym, że czołowy polityk związany z postkomunistyczną lewicą mógłby być kandydatem centroprawicowej partii w wyborach prezydenckich, to kompletna brednia. Zresztą Tusk zawsze był politykiem bardzo umiejętnie równoważącym oba skrzydła Platformy. Każdemu z nich pozostawiał przestrzeń do działania.

Czy mimo tej przestrzeni w PO ciągle kierowanej przez Tuska nie będzie zbyt duszno? Premier może kierować PO nawet do 2015 r. A już były pogłoski, że Janusz Palikot chce dokonać wyłomu z częścią posłów.
Wie pan, teraz mamy kompletnie inne zmartwienia i rozważanie scenariuszy, co się będzie działo po 2011 r., to dzielenie skóry na niedźwiedziu.

Ogłoszona wczoraj decyzja Tuska to zapowiedź szybkich zmian w konstytucji?
W najbliższych tygodniach, a być może nawet dniach PO złoży do Sejmu projekt zmian w konstytucji. Ale mamy świadomość, że w tej kadencji zmiana konstytucji jest niemożliwa. Ale decyzja premiera o niekandydowaniu jest spójna z konstytucyjnymi koncepcjami PO. Trudno sobie wyobrazić, że polityk numer jeden w Polsce, jakim jest dziś Donald Tusk, piastował funkcję prezydenta wyposażonego w upra-wnienia tylko symboliczne.

Konstytucja zmieni się w nowej kadencji Sejmu? A może spróbujecie jeszcze w starej - ale po zwycięstwie PO w wyborach prezydenckich?
W tej kadencji nie uda się zmienić ustawy zasadniczej bez poparcia PiS - a ta partia ma koncepcje odwrotne do naszych. Nie jestem też pewny, że PSL i SLD będą skłonne poprzeć konstytucyjne pomysły Platformy. Przede wszystkim dlatego, że nasze rozwiązania wzmocniłyby PO.

A jaka jest szansa, że Tusk jeszcze zmieni zdanie i jednak wystartuje w wyborach prezydenckich? Co musiałoby się stać, żeby zmienił zdanie?
Wykluczam taki scenariusz. Wczorajsze słowa premiera są ostateczne. Tusk jest zbyt poważnym politykiem, by uprawiać tego typu gierki.

Premier już raz wycofał się z wielkiego projektu: wejścia do strefy euro w 2011 r.
To osobna sprawa. W międzyczasie mieliśmy światowy kryzys, który zmienił sytuację.

Mamy aferę hazardową. To nie może zmienić decyzji Tuska? Albo wybuch kolejnej afery?
Na tej zasadzie możemy się zastanawiać nad scenariuszami, co by się stało, gdyby wybuchła III wojna światowa. Może dojść do politycznego trzęsienia ziemi, które sprawi, że premier zmieni zdanie o kandydowaniu.

Rozmawiał Agaton Koziński

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Gowin: Na pewno nie Cimoszewicz - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gabriel P.

Pan Gowin najlepiej nadaje się do komentowania. Że Pan Cimoszewicz nie będzie kandydował
to żadne odkrycie Pana Gowina.

G
Gabriel P.

Pan Gowin najlepiej nadaje się do komentowania. Że Pan Cimoszewicz nie będzie kandydował
to żadne odkrycie Pana Gowina.

G
Gabriel P.

Pan Gowin najlepiej nadaje się do komentowania. Że Pan Cimoszewicz nie będzie kandydował
to żadne odkrycie Pana Gowina.

K
Krystyna z Krakowa

Nie biorę Gowina za " postać odmienną etycznie ", bo znam go dość dobrze. Oboje pochodzimy z Krakowa i o niejednym mówią wiewiórki na Krakowskich Plantach. Z innych
miast Gowina widać nieco inaczej, zwłaszcza, że cały czas podkreśla się w mediach to---
Gowin - konserwatysta z PO. Dlatego nazwałam go Listkiem Figowym, już bardzo dawno,
czasem też nazywam go jednym z fortepianów, na których gra dla swoich wyborców PO.
Uważam Gowina za bardziej niebezpiecznego niż np. Drzewiecki czy Chlebowski.
Tamtym z gęby lodziarnię widać, a temu świętoj.....ść. A jeszcze te kontakty
z ks.Bonieckim, Dziwiszem itd. Patrzysz na niego w tv [ normalny telewidz ] i co widzisz?
Ale wystarczy zaobserwować twarz Gowina, kiedy nie wie ,że kamera na niego patrzy.
Pisałam o tym, bo sama byłam wstrząśnięta ,zmianą jaka zachodzi.

w
wero

szukanie logiki w chaotycznych działaniach Tuska i Platformy i weźmie sprawy w swoje ręce. Inaczej doczeka sie tego samego co Gilowska i Rokita.

.

Jest prawdziwie ponadpartyjny. Umiarkowany i spokojny. Szkoda tylko, że nie piastował znacznych urzędów, co w pewnien sposób uniemożliwia jego kandydaturę.

p
pablo55

Nawet jeśli PO wystawi słabego kandydata, to z Kaczyńskim wygra każdy.

A
AntiPIS

Do przewidzenia

G
Gwidon

PO wystawi slabego kandydata (np Komorowskiego) by mogl wygrac Kaczynski w nadziei, ze nastepnie spoleczenstwo mocno to odreaguje zawyzajac kurs platformy. W ten sposob umocni sie Tusku dobrowolnie koalicjonujac z lewa czescia opozycji (przystawki?) w celu uzyskania wiekszosci dla kanclerskich zmian konstytucyjnych. Ryzykowna gra ale z duza szansa na sukces dlugofalowy. W koncu prezydentem moze Tusku zostac jeszcze kadencje pozniej.
Zakladajac, ze przezyje obecna afere ...

A
Adam.

Ostatnią osobą, która w PO będzie decydować o kandydacie na prezydenta będzie pan Gowin. Może przedostatnią, mniej do powiedzenia będzie mieć tylko pani Jadzia, co kurze opieprza na mokro w siedzibie Platformy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3