Gra w kulki

Maciej Wijatkowski
"W kulki grasz!?" - padało kiedyś pytanie, gdy ktoś z kogoś usiłował zrobić idiotę. W kulki nikt już raczej nie gra, chyba że w 9 mm, a ja coraz częściej przywołuję to pytanie w kontekstach codzienności.

Podpisuję ja sobie kiedyś umowę kredytową (przysięgałem sobie wielokrotnie, że to już ostatni raz!), na niewielką kwotę, a tu dodatkowo proponują mi umowę na "ubezpieczenie zdrowotne", kiedy to, po okazaniu otrzymanej karty, będę mógł poza kolejnością zostać przebadany przez specjalistę, w razie nagłej potrzeby.

Ja to wszystko rozumiem, "przebadany" nie oznacza "wyleczony", ale, że kwota nieduża - niech będzie. Mało tego - owo ubezpieczenie jest absolutnie dobrowolne, i można z niego w każdej chwili zrezygnować. Po pewnym czasie, mając inne zabezpieczenia, i spłaciwszy bankowi terminowo i posłusznie wszystko, co miałem do spłacenia, zapomniałem raz jeden o tej naprawdę niedużej sumie, która gdzieś w potoku przelewów się zawieruszyła. Dostaję pismo, w którym stoi czarno na białym, że jeśli nie zapłacę zaległej kwoty przez dwa miesiące, umowa ubezpieczenia zostanie rozwiązana. Ponieważ dokładnie o to mi chodziło, nie płacę za kolejny miesiąc, i co się okazuje?

Okazuje się, że dostaję wysoko płatny monit z banku, że zalegam, i że karne odsetki, i że w ogóle jestem bydlę. Okazuje się ponadto, że owo "dobrowolne" ubezpieczenie istnieje jako moje zadłużenie względem banku! Ktoś tu leci w kulki! Nazwy banku na razie nie podam, bo daję im szansę na wyjście z sytuacji z twarzą, ale podam zaraz po tym, jak zaczną kombinować dalej!

Oczywiście, że nie dam sobie nadmuchać w kaszkę, ale nie to mnie martwi najbardziej. Najbardziej martwi mnie los tysięcy ufnych (nie czytaj - naiwnych) ludzi, zwłaszcza starszych, którzy znalazłszy się w podobnej sytuacji, mogą "sercowo" za to zapłacić.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lichwa

A ten znów swoje! Widzisz tylko swój koniuszek nosa, ale społeczeństwo składa się z ludzi o różnym poziomie wykształcenia, czy poziomu intelektualnego, co nie znaczy, że ludzi tych w świetle prawa można robić w "bambuko, albo pozbawić możliwości korzystania z kredytów. Proceder ten nie dotyczy tylko banków, ale wszelkich umów abonenckich, czy "sprzedaży" w trakcie prezentacji towarów, czy akwizycji. Nie oburzysz się, jeżeli w taki sposób potraktowano by twoją matkę! Umowy muszą być klarowne, czytelne dla przeciętnego obywatela. A poza tym ty tak się bezbłędnie orientujesz w nomenklaturze medycznej, czy technicznej omnibusie!

S
Stefan

Zabawne w jak prosty sposób można wytłumaczyć własne lenistwo, ignorancję czy też brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Winna jest machina, następni klienci, kilkustronicowe (!) umowy , skomplikowane słownictwo a nie baranek podpisujący bez czytania wszystko co mu się podsunie. No ekwilibrystyka po prostu.

l
lichwa

Ach jakie to pouczające i odkrywcze ...czytać dokumenty ze zrozumieniem, ale umowy bankowe itp., są celowo tak skonstruowane, aby z góry przechytrzyć klienta. To jest cała marketingowa sztampowa machina składająca się z tzw. "chwytów" psychologicznych, począwszy od tego, że umowy nawet kilkustronicowe, pisane są celowo językiem skomplikowanym,prawniczym mało zrozumiałym dla przecietnego klienta, drobnym druczkiem, kredytobiorca czuje presję, że w kolejce za nim czekają następni klienci, poza tym pracownik banku sam zachwala "produkt" a od siebie nie poinformuje o szczegółach i "haczykach" o ile klient sam nie dopyta. Czy klient ma wchodzić do banku z przekonaniem z góry, że ma doczynienia z oszustem? Ale jeśli państwo pozwala na taką ekwilibrystykę instytucji finansowych, to hulaj dusza piekła nie ma. Banki zdając sobie sprawę ze swojego złodziejskiego precederu obwarowały się doskonałymi prawnikami, tak że przecietny klient w walce z nimi o ile nie ma tyle samozaparcia zwykle padnie.

S
Stefan

Istnieje jedna, banalnie prosta metoda uniknięcia takich sytuacji w przyszłości. Wystarczy dokładnie i ze zrozumieniem przeczytać co się podpisuje. Zajmuje to raptem kilka minut. Gwarantuję Panu że jeżeli Pan nie zapłaci, bank wyciągnie odpowiedni podpisany przez Pana świstek. Pozdrawiam!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3