Groźna bakteria w SPSK4? Szpital czeka na wyniki badań. Czy to New Delhi?

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
archiwum
Udostępnij:
Podejrzenie dotyczy pięciu pacjentów. - Nie wiadomo na razie, czy to New Delhi - uspokaja rzeczniczka szpitala przy Jaczewskiego.

Póki co, szpital podejrzewa zakażenie bakterią klebsiella pneumoniae u pięciu pacjentów na kardiochirurgii. Szpital kliniczny nr 4 zaznacza, że podjął już działania zapobiegawcze. - Wprowadziliśmy na kardiochirurgii zakaz przyjęć pacjentów i zabiegów planowych. Wykonywane są tylko zabiegi ratujące życie. Są też ograniczenia odwiedzin, tj. jeden odwiedzający przy łóżku pacjenta - wyjaśnia Marta Podgórska, rzecznik SPSK4.

Szpital wysłał próbki do laboratorium w Warszawie. - Czekamy na wyniki i określenie typu bakterii. Nie wiadomo na razie czy to New Delhi - odpowiada rzeczniczka.

Przypomnijmy, że w połowie września w tym samym szpitalu, tylko, że w klinice nefrologii podejrzewano zakażenie bakterią New Delhi u czterech pacjentów. - W jednym przypadku mieliśmy potwierdzenie, w drugim - stwierdzono inny typ bakterii, a na dwa kolejne wyniki jeszcze czekamy - przypomina rzeczniczka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

B
Ballada dziada
To ,że są zakażenia szpitalne tp rzecz wiadoma.W każdym polskim szpitalu przekroczone są normy światowe .W polskich szpitalach tych największych robi się badania bakteriologiczne,a w mniejszych nie.Na pewno jest to wynik słabych warunków i zagęszczenia w szpitalach,ale też jest druga sprawa.W tym szpitalu nie przestrzegane są zasady aseptyki.Tutaj jest gorzej chociaż jest to szpital kliniczny niż w innych szpitalach .Pielęgniarki nie zmieniają rękawiczek w jednych idą od pacjenta do pacjenta,zdarzało mi się widzieć,ze nie odkażają miejsc przy wkłuciu.Studenci pielęgniarstwa robią co chcą bez żadnego nadzoru i można by rzec bez wiedzy.a.śmiecie na wózkach ale w ciasnych korytarzach godzinami czekają na transport.To są rzeczy ,które aż biją po oczach jak się wchodzi do tego szpitala.Czyli brak kontroli wewnętrznych oddziałowych i epidemilogicznych.Z obserwacji na okardiologii i ginekologi.Na gin jest gorsza sytuacja.
O
Od dobroodbytu
Szpital do zaorania, wylęgarnia dziwnych tworów
l
lucyper
to od tego?
D
Dotknięty ko kontaktem
W szpitalu na Kraśnickiej na Oddziale Kardiologii ( I piętro) są nagminnie izolowani pacjenci że zdiagnozowanym nosocielstwem bakterii. PSSE zamiata sprawę pod dywan. Szefostwo Oddziału twierdzi że bakteria jest niegroźna.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie