Happening w Lublinie: nie zdzierać futer ze zwierząt!

Agnieszka Goździejewska
Paweł Relikowski/archiwum
Udostępnij:
W sobotę na lubelskim deptaku odbędzie się happening przeciwko futrom naturalnym i brutalnemu traktowaniu zwierząt.

Listopad jest miesiącem akcji przeciwko futrom naturalnym. Lubelska grupa Vivy, jako lokalna grupa fundacji Viva, włącza się do ogólnopolskiego bojkotu przemysłu futrzarskiego.

Przy dźwiękach bębnów grupy muzycznej Wschodni SAMBAstion rozpocznie się akcja informacyjna. Organizatorom towarzyszyć będą fretki. Ich obecność ma uzmysłowić przechodniom jak sympatyczne i inteligentne są te zwierzęta których skóry wykorzystuje się m.in. do produkcji kołnierzy i czapek.

W Internecie można znaleźć filmy nagrane ukrytą kamerą, pokazujące jak w fermach futrzarskich obdzierane są ze skóry żywe zwierzęta. Poprzez tę akcję lubelska grupa Vivy chce uświadamiać społeczeństwo, że produkcja futer jest nie tylko okrutna dla zwierząt, ale również destrukcyjna dla środowiska.

W Polsce przez ludzki kaprys posiadania futra nadal ginie rocznie ok. 1 000 000 zwierząt.

Dzień bez Futra obchodzony jest od 1994 roku. W ramach tegorocznego happeningu w Katowicach kilka osób ubranych w samą bieliznę owinęło się transparentem z napisem "Lepiej nago niż w futrze" i przemaszerowało przez jedną z głównych ulic. Organizatorzy przynieśli też ze sobą futro lisa z czaszką pozbawioną sierści. Obok niego zapalili znicz.

Sobota, start: Plac Łokietka (obok Ratusza), start: godz. 14.00

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

y
yeti
Tych ktorzy obdzierali ze skory zywe zwierzeta przywiezc na rynek miasta i publicznie po kawalku obdzierac ze skory i rzucac psom...
A swoja droga ten happening niech przeniosa na wioche i niech w koncu zainteresuje sie ktos jak wiechcie traktuja i obchodza sie ze swoimi zwierzetami.
A po happeningu niech rusza sie zbierac zabite zwierzeta na drogach ktorymi nie zajmuja sie wlasnie ci sami wiechcie....
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie