Hospicjum Małego Księcia w Lublinie potrzebuje wsparcia podczas epidemii. Trwa zbiórka na sprzęt ochronny i środki do dezynfekcji

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
- Daj Boże, żeby nie było takiego przypadku, aby dziecko odchodziło bez obecności rodziców i najbliższych - mówi o. Filip Buczyński, prezes Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia.
- Daj Boże, żeby nie było takiego przypadku, aby dziecko odchodziło bez obecności rodziców i najbliższych - mówi o. Filip Buczyński, prezes Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia. Archiwum
- Daj Boże, żeby nie było takiego przypadku, aby dziecko odchodziło bez obecności rodziców i najbliższych - mówi o. Filip Buczyński, prezes Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia.

Trwa zbiórka pieniędzy dla Hospicjum Małego Księcia. Czego najbardziej teraz potrzebujecie?
W tej chwili stajemy wobec konieczności ponownego otwarcia stomatologii, bo w związku z epidemią zostały wstrzymane u nas wszystkie zabiegi stomatologiczne dla dzieci z niepełnosprawnościami. Chcemy zapewnić bezpieczne warunki personelowi jak i pacjentom, dlatego potrzebujemy środków ochronnych. Chodzi o specjalistyczne maski, gogle, przyłbice, rękawiczki. Dla jednej osoby w czasie zabiegu stomatologicznego jest to koszt 50 zł. Gdy mamy zabieg w znieczuleniu ogólnym, gdzie jest obecnych 3-5 osób na sali, to te koszty rosną nam do 200-300 złotych. Po każdym takim zabiegu sala będzie odkażana środkami dezynfekcyjnymi. Na razie mamy zabezpieczenie tych materiałów na około tydzień.

Jak można pomóc?
Poszukujemy wsparcia, aby zaopatrzyć się w podstawowe artykuły niezbędne w prewencji przed epidemią. Zbiórka odbywa się za pomocą Fundacji Dobra Fabryka, dzięki której możliwe zostało uruchomienie akcji wsparcia. Jeśli ktoś zechciałby nas wesprzeć inaczej, np. poprzez darowiznę, to proszę o kontakt z naszym biurem pod nr tel. 81 53 71 373. Wkrótce zostanie uruchomiona kolejna zbiórka na zakup specjalistycznego urządzenia do dezynfekcji pomieszczeń. Ten sprzęt za pomocą rozpylania specjalnej mgiełki w sposób bardzo precyzyjny i szybki pozwoli nam na dezynfekcję sali po zabiegu. Kosztuje ok. 25 tys. zł.

A jak wygląda sytuacja na oddziale stacjonarnym?
Na razie udaje nam się pozyskiwać środki, które służą personelowi tego oddziału jak i zespołom medycznym, które wyjeżdżają do domów pacjentów. Generalnie kontaktujemy się teleinformatycznie, ale czasem trzeba dowieźć leki, sprzęt, czy konieczna jest wizyta lekarza, to ubieramy się w ochronne stroje gwarantujące bezpieczeństwo pracowników jak i rodzinom, które odwiedzamy.

Jak zmieniło się funkcjonowanie hospicjum dziecięcego w czasie epidemii?
Codziennie naszym pracownikom mierzona jest przy wejściu temperatura. Personel medyczny ma maski, przyłbice, rękawice. Tak jak w każdym szpitalu, również u nas obowiązuje niestety zakaz wstępu, nie tylko dla rodziców, ale i dla wolontariuszy. Musimy spełniać standardowe wymogi nakazane przez MZ. Mamy świadomość, że jest to utrudnienie dla naszych małych pacjentów, bo nie mogą zaspokoić swoich przede wszystkim emocjonalnych potrzeb, które wynikają z kontaktu fizycznego ze swoją mamą czy rodziną. Niestety jest to cena, którą musimy zapłacić, żeby nie zdarzyła się jakaś krzywda wynikająca z naszego zaniedbania.

W takim razie, jak obecnie wyglądają te pożegnania?
Na szczęście nie mieliśmy w ostatnim czasie sytuacji, aby dziecko odchodziło. I daj Boże, żeby nie było takiego przypadku, aby odchodziło bez obecności rodziców i najbliższych. Aktualnie na oddziale stacjonarnym znajduje się siedmioro dzieci, a w domach 42 oraz pięć rodzin pod opieką hospicjum perinatalnego. Paradoksalnie, przez to, że nasze dzieci pozbawione są kontaktu z osobami, które potencjalnie mogłyby przynieść jakąś infekcję z zewnątrz, to poza swoją zasadniczą chorobą - wobec której jesteśmy bezradni - są generalnie w dobrym stanie, czyli nie przechodzą żadnych dodatkowych chorób. Dlatego nasi pacjenci są w dużo lepszej kondycji zdrowotnej, bo dzięki tej izolacji nie mają innych problemów zdrowotnych.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czy tylko hospicja potrzebują wsparcia ? Nie sądzę a skąd brać skoro wiele zakładów pracy wstrzymało swoją działalność nie wypłacając pełnych poborów?

Dodaj ogłoszenie