MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Hu! Hu! Ha! Idzie grypa zła! Zapełnia przychodnie, pustoszy przedszkola

Michał Dybaczewski
Michał Dybaczewski
unsplash.com / zdjęcie poglądowe
Jesienna słota przeszła w srogą zimę, a meteorologiczne zawirowania i popandemiczny spadek odporności zbierają swoje żniwo. Wysoka frekwencja w przychodniach i niska w szkołach i przedszkolach wskazują na jedno: sezon grypowy w pełni.

- W okresie od 1 września do 7 grudnia 2022 roku następuje stały wzrost podejrzeń zachorowań na grypę w woj. lubelskim. Najwięcej zarejestrowano w miesiącu listopadzie (17246). Jest to o 5246 więcej niż w listopadzie 2021 roku – informuje Agnieszka Dados, rzecznik prasowy lubelskiego sanepidu.

Wszystko wskazuje na to, że rekord listopadowy zostanie pobity, bo w pierwszym tygodniu grudnia odnotowano już 5662 przypadki zachorowań na grypę. Jeśli więc tendencja się utrzyma to próg 20 tys. będzie przekroczony.

W przychodniach robi się coraz tłoczniej.

- Obecnie widać, że zgłasza się do nas coraz więcej pacjentów z infekcjami górnych dróg oddechowych. Dominują dzieci, ale chorują oczywiście również dorośli – mówi Stanisław Podgórski z przychodni Farmed przy ul. Koryznowej.

- Grypa jest efektem epidemii wyrównawczej. Wcześniej wysyłałam pacjentów na testy, które potwierdzały grypę. Teraz nigdzie w aptece takich testów kupić nie można, więc często robimy rozpoznanie z przesłanek epidemiologicznych. W swojej populacji chorych mam bardzo dużo dzieci – opowiada Teresa Dobrzańska, pediatra i lekarz rodzinny.

- Od początku grudnia obserwujemy wzrastającą liczbę dzieci z grypą: od trzech przypadków na początku miesiąca do 17 hospitalizacji w dniu 14 grudnia. Na dziecięcy SOR w ostatnich trzech dniach zgłosiło się 40 dzieci z potwierdzoną grypą, część z tych dzieci została przyjęta na hospitalizację do oddziałów szpitala - mówi Agnieszka Osińska, rzecznik prasowy Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego.

Dzieci trafiają do szpitala i przychodni, a opuszczają przedszkola.

- We wrześniu i październiku nie było najgorzej, ale w listopadzie i grudniu widać, że frekwencja jest dużo niższa. W tej chwili do przedszkola uczęszcza 60 proc. dzieci, a powodem absencji jest najczęściej grypa i choroby grypopochodne. Zdarzają się także przypadki ospy – mówi Sylwana Bartosiewicz z przedszkola nr 34 przy ul. Motorowej w Lublinie.

Szczególnie wysoka absencja jest w przedszkolu nr 85 przy ul. Onyksowej.

- Ogromny spadek frekwencji obserwujemy od początku tygodnia. Na 112 dzieci, w środę (14 grudnia) w naszym przedszkolu było tylko 25 – mówi Bożena Mazur, dyrektorka placówki.

Mazur wskazuje, że rodzice zgłaszają gorączkę, kaszel, ale także wiatrówkę - a zatem dzieci zmagają się nie tylko z grypą, ale również z ospą wietrzną. To również przejaw epidemii wyrównawczej.

Dane sanepidu pokazują, że krzywa zakażeń ospą wietrzną rośnie dynamicznie.

- W październiku na terenie województwa lubelskiego odnotowano 336 zachorowań na ospę, a już miesiąc później było to 837 zachorowań. Współczynnik zapadalności w listopadzie wyniósł 40,3 na 100 tys. mieszkańców – informuje Agnieszka Dados, rzecznik prasowy lubelskiego sanepidu.

- Jest to choroba wieku dziecięcego o wysokiej zakaźności, która rozprzestrzenia się drogą kropelkową. Jeśli dziecko nie jest szczepione przeciwko wiatrówce, to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że się zarazi od osoby chorej – wskazuje prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS.

Dlaczego ospa wietrzna zbiera swoje żniwo właśnie teraz?

- Choroba ta ma charakter sezonowy – najwięcej zachorowań notowanych jest w okresie jesienno-zimowym. Dodatkowo, osoby, które przeszły Covid mają obniżoną odporność i tym samym są bardziej podatne na wirusy – zaznacza Szuster Ciesielska.

Co zrobić by nie zachorować?

- Szczepić się! Od początku mówiliśmy, że w tym roku będzie epidemia wyrównawcza, popandemiczna, gdzie do głosu dojdą choroby zakaźne. Właśnie to obserwujemy, dlatego wszyscy, którzy są zdrowi powinni się jak najszybciej zaszczepić – apeluje lek. Teresa Dobrzańska.

Brak szczepień może skończyć się bardzo źle. W SPSK1 w Lublinie na oddziale intensywnej terapii są pacjenci, u których grypa spowodowała zagrożenie życia. W piątek (9 grudnia) wieczorem karetką z Krosna do lubelskiego szpitala została przywieziona młoda pacjentka. Cierpiała na ostrą niewydolność oddechową i z tego powodu trzeba było cesarskim cięciem rozwiązać jej ciążę. Już w Lublinie stan pacjentki oceniono na krytycznie ciężki. Stał za tym nie kto inny, jak wirus grypy.

- Na szczęście teraz stan pacjentki się poprawił – informuje prof. Mirosław Czuczwar, kierownik II Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii SPSK 1 w Lublinie.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Fala upałów w Polsce. Będzie bardzo gorąco

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski