Igma chce w Lublinie produkować honkera

    Igma chce w Lublinie produkować honkera

    Barbara Majewska

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Warszawska firma "Igma - pojazdy specjalne i opancerzone" wygrała przetarg na sprzedaż części majątku po Daewoo Motor Polska.
    W ręce Igmy ma trafić prawo do produkcji samochodu terenowego honker oraz nieruchomości w Lublinie o powierzchni ponad 5 ha wraz z halami produkcyjnymi i montażowymi.

    - To była bardzo trudna sprzedaż - podsumował Leszek Liszcz, syndyk masy upadłości DMP.

    Nic dziwnego, skoro przetarg rozpisywany był już kilkakrotnie. Do tej pory nie było jednak chętnych na zakup mienia dawnej fabryki samochodów. Tym razem wpłynęła tylko jedna oferta - od firmy Igma z siedzibą w Warszawie.

    Cena sprzedaży opiewa na 43 miliony złotych. Wczoraj przedstawiciele warszawskiej firmy przybyli z wizytą do Lublina. Otrzymali od syndyka projekt umowy sprzedaży wraz z listą warunków, jakie przedsiębiorstwo musi spełnić, by transakcja doszła do skutku.

    - Lista życzeń syndyka jest bardzo długa i wiele punktów będziemy chcieli jeszcze negocjować. Mam jednak nadzieję, że w Lublinie produkcja honkera znów ruszy pełną parą - powiedziała nam Jadwiga Szymońska, prezes firmy.

    Igma rozpoczęła działalność w 1990 r oku, jako przedstawiciel austriackiej firmy Achleitner, zajmującej się produkcją samochodów specjalnych. Sprzedawała wytwarzane przez Achleitner bankowozy, samochody przeznaczone do przewozu pieniędzy oraz pojazdy specjalne dla VIP-ów. Od 1992 roku sama zajmuje się produkcją tego typu pojazdów.

    - Honker bardzo nam się spodobał, głównie ze względu na doskonałe zawieszenie. Mamy sprawdzone rynki zbytu, więc nie powinno być problemu ze sprzedażą tak fajnego auta - podkreślała Jadwiga Szymońska.

    Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, do sprzedaży dojdzie jeszcze w tym miesiącu. Byłaby to ostatnia tak duża transakcja związana ze zbyciem masy upadłości Daewoo Motor Polska.

    Fabryka samochodów w Lu-blinie zbankrutowała w 2001 roku. Do tej pory syndykowi udało się sprzedać między innymi elektrociepłownię, kuźnię matrycową, odlewnię, fabrykę kół oraz licencję na produkcję samochodu LD 100. - Zadłużenie spółki było tak duże, że wszystkich zobowiązań nie uda nam się nigdy spłacić - podkreślał wczoraj Leszek Liszcz, syndyk masy upadłości DMP.

    Część maszyn znajdujących się w obiektach dawnej fabryki należy do masy majątkowej po upadłym Intrallu. Sprzedaż hali montażowej to dla niej szansa na zbycie tych urządzeń.

    - Bez nich nie da się bowiem uruchomić produkcji. Jak dotychczas jednak nikt się do nas nie zgłosił w sprawie zakupu maszyn . Poczekajmy aż sprzedaż hali dojdzie do skutku - dodała Teresa Włodarczyk, syndyk masy upadłości spółki Intrall.

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo