Ilona Łepkowska nakręci w Lublinie serial

Marta Linkowska
Archiwum
Piotr Wereśniak, jeden z najzdolniejszych reżyserów młodego pokolenia i Ilona Łepkowska, producentka, scenarzystka, niekwestionowana królowa polskich "tasiemców" telewizyjnych - to główni twórcy serialu "Wszystko przed nami", którego akcja dzieje się w Lublinie. W przyszłym tygodniu rozpoczynają się zdjęcia. A już we wrześniu lubelski serial zobaczymy w telewizji.

- Piotr Wereśniak wyreżyseruje kilka pierwszych odcinków - precyzuje Karolina Baranowska, rzeczniczka prasowa serialu.

Wereśniak to twórca popularnych komedii: "Zakochani", "Nie kłam kochanie", "Och, Karol 2" i kultowego serialu "Kryminalni". Napisał dialogi do "Pana Tadeusza" w reżyserii Andrzeja Wajdy, jest autorem scenariusza do "Kilera". Producentami serialu są Ilona Łepkowska i Tadeusz Lampka, twórcy największych telewizyjnych i kinowych hitów ostatnich lat: "M jak miłość", "Na dobre i na złe", "Barwy szczęścia", "Nigdy w życiu", "Tylko mnie kochaj", "Och, Karol 2".

- Ilona Łepkowska jest także kierownikiem literackim serialu, natomiast scenarzystą wiodącym został Dominik Gąsiorowski, autor scenariuszy do serialu "Na Wspólnej" - informuje Baranowska.

Obsada aktorska na razie pozostaje w tajemnicy.

- Serial "Wszystko przed nami" opowiada historię młodych ludzi, którzy - po kilku latach pracy we Włoszech - decydują się na powrót do Polski. Serial będzie kręcony w Lublinie, Warszawie i Mediolanie. Bohaterowie, którzy postanowią wrócić na stałe z emigracji, zamieszkają właśnie w Lublinie - opowiada Baranowska.

Serial ma się pojawić na ekranach telewizyjnych już we wrześniu. Będzie emitowany codziennie od poniedziałku do piątku na antenie TVP1, godzina nie jest jeszcze znana.

- Produkcja nie ma zamkniętej formy, mamy nadzieję, że widzowie pokochają go tak bardzo, że emisja będzie trwała kilka lat - dodaje Baranowska.

Fakt, że Lublin "zagra" w serialu jest efektem starań pracowników Lubelskiego Funduszu Filmowego. - Od ponad dwóch lat zabiegaliśmy, aby nasze miasto zostało bohaterem serialu, ponieważ w obecnych czasach najskuteczniejszą promocją jest film. Zależy nam, by pokazać Lublin nie tylko jako piękne miasto z ciekawą historią, ale także warte, by w nie zainwestować -mówi Lidia Dzierba, główny specjalista do spraw promocji audiowizualnej miasta Lublina.

Beata Krzyżanowska z biura prasowego UM dodaje: Serial osadzony w realiach Lublina jest znakomitą okazją, by zachęcić widzów do odwiedzania naszego miasta. To możliwość zaprezentowania walorów turystycznych, najciekawszych miejsc, do których nie zawsze docierają przyjezdni, jak i sami mieszkańcy Lublina.

Jeszcze nie wiadomo, ile pieniędzy z kasy miasta pójdzie na film. Sprawy finansowe są na etapie negocjowania.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PeGe

Ej, no fajny pomysł tylko niech pokaza miasto faktycznie takim jakim jest bo jak jestem we Wroclawiu to pytaja sie mnie czy faktycznie w lublinie jest tak jak pokazuja do na wilkowyjach.

z
znudzony

Co za debile tu komentują. Jak Wam tak ciężko i źle w Lublinie to wypier..ć stąd!!!!!!!!!! Jedź do W-wy, Poznania, Wrocławia albo do Paryża, Londynu jeden z drugim. Droga wolna. Albo za robotę się weźcie i przestańcie narzekać do kur... nędzy.

P
POza

nami. I jasne dla wszystkich jak piwo "Perła" z beczki.

d
dr Marco

Czy scenopis przewidział obowiązkowe postacie w dzisiejszych serialach.
Mam na myśli dobrotliwego księdza, lub też zacną zakonnicę

a
andy

Może warto nie krytykować? Nikt nic u nas nie kręci to jest źle, ale jak już mają coś robić to jest GORZEJ! Ludzie, może fabuła pokaże że nie zawsze jest praca za granicą, sezonówki się kończą a ludzie chcą mieszkać w swoim kraju, Nie mówię że to wyjdzie ale może jacyś inwestorzy pokażą się w naszym mieście poprzez takie promocje

j
jerry

Krytykować jest nałatwiej. I ty idziesz na taką łatwiznę.
Po to miasto ściąga tu filmowców, aby coś zmienić, także w twoim sposobie myślenia. Może dzięki różnym formom promocji Lublina jacyś decydenci bardziej zainteresują się problemami ściany wschodniej przez co przybędzie kilka miejsc pracy. W tym dla ciebie bądź twoich dzieci?

s
surowy_konserwator

a kysz, smarku

l
lubelak

Nie życzę sobie aby aktorzy-celebryci występujący w wymienionych serialach byli kojarzeni z moim pięknym miastem

B
Bez po(d)pisu

Następna skazana na sukces-Łepkowska. Serial - kolejny gniot jak każdy. Rozprawa miedzy panem ,wójtem i plebanem. Drzyjcie emerytki-będzie o czym gadać przed kółkami różańcowymi., Emocje sięgną w plotkach zenitu. I tak się nabija kasę na plebsie....

b
bajkopisarz

Do 2035 r. z Lubina ma wyjechać/wymrzeć 60.000 mieszkańców. Wiec serial to bajeczka i science-fiction.

k
kozioł

Ale ta Pani chce z Lublina startować do Parlamentu UE. Podobnie ja ta "wyboksowana" przez sepleniącego Januśka Pani Skolarska. Ta "wyboksowana" miała jak dotychczas jedyny sukces jaki opisał barwnie Kurier a mianowicie szła na czele manifestacji w rozwianym szaliczku w czerwonym berecie na głowie. Ale ile region stracił na bluffie Januśka to jak mawiali w przedwojennym Lwowie - nie zliczysz.

k
kinol

Ale myślę, że Pani Łepkowska zechce startować z naszego Gródka do Parlamentu UE i dlatego taki daje nam prezencik. Tak samo było z "wyboksowaną" przez sepleniącego Januśka Panią Skolarską. Zajęła nasze miejsce i tylko raz w szaliczku i czerwonym berecie szła na czele pochodu w sprawie szosy. A ile przez to stracił region przez taki bluff Januśka.

k
kiss

Lublin się bardzo podobał. Szczególnie Stare Miasto i gwar codzienny w tym miejscu. Co wieczór jedli tam kolację . Dzieci były zadowolone z Ogrodu Saskiego, na który my tak narzekamy. A ilu z historii znanych innostrańcow wybrało Lublin i latami prowadzili interesy w Lublinie? Czemu tubylcy nie mogą wrócić w rodzinne strony. Nie rozumiem poniektórych bo ten FANG to idealny minimalista w stosunku do Lublina. On zawsze brużdzi i to na potęgę.

n
niewinny84@interia.pl

A może mieszkali w Lublinie i wrócili z sentymentu ? Nie każdy nadaje się na emigrację i podróżowanie po świecie.

K
Kazio

Klapa murowana.Lublin jako wymarzone miejsce na powrót z emigracji ? Gdzie sens , gdzie logika.To się kupy nie trzyma i normalnie klapa murowana.

Dodaj ogłoszenie