Iluzjonista z Lublina, Piotr Denisiuk, wygrał podróż do Kenii

Damian Stępień
Damian Stępień
Iluzjonista z Lublina Piotr Denisiuk wygrał podróż do Kenii
Iluzjonista z Lublina Piotr Denisiuk wygrał podróż do Kenii Archiwum Piotra Denisiuka
Jest iluzjonistą i artystą ulicznym. Często występuje na lubelskim deptaku. Dzięki głosom internautów wygrał bilet do Afryki i w grudniu wybierze się w podróż do Kenii.

Jakbyś siebie określił: jesteś iluzjonistą, magikiem, showmanem?

Powiedziałbym, że jestem iluzjonistą, ale chyba najlepszym określeniem byłoby stand-upowiec. Iluzję traktuję z dystansem. Skupiam się przede wszystkim na tym, aby zrobić dobry show, żeby było dużo śmiechu. Iluzja jest narzędziem, dzięki któremu wywołuję zamierzone reakcje u ludzi. W moich występach chodzi o dobrą zabawę.

Od kiedy zacząłeś zajmować się iluzją i skąd w ogóle taki pomysł?

Z iluzją zaznajomiłem się pięć lat temu. Tak naprawdę był to przypadek. Oglądałem sztuczki w internecie. Zobaczyłem trick ze zniknięciem karty. Postanowiłem się go nauczyć. Gdy go już opanowałem zacząłem uczyć się kolejnych sztuczek. Po pół roku trafiłem na forum iluzjonistów. Pokazywałem swoje filmiki, uczyłem się od innych użytkowników, słuchałem rad i cały czas pracowałem nad tym, aby być jak najlepszym. Teraz kilka razy w roku, bardzo regularnie spotykam się z innymi iluzjonistami z całej Polski. Wymieniamy się patentami, historiami, anegdotami.

Jest takie przeświadczenie, że iluzja to wiedza tajemna. Jak udało Ci się wejść w krąg ludzi, którzy tym się zajmują, ale też dzielą się swoją wiedzą?

Właśnie po to są zloty iluzjonistów, aby dzielić się swoim doświadczeniem. Osoby, które się tym zajmują, potrafią ocenić początkującego iluzjonistę tylko po tym, jak trzyma karty w dłoni. Od razu widać, na jakim poziomie jest dana osoba. To wszystko "wychodzi" w ciągu trzydziestu sekund. Jeżeli widzą, że ktoś ma talent i predyspozycje do tego zajęcia zdradzają swoje tricki i uczą, jak je należy wykonywać.

Ile czasu zajęło Ci opanowanie sztuczek, które obecnie prezentujesz na swoich występach?

Iluzję ćwiczę od pięciu lat. Jeżeli chodzi o numery, które mam obecnie w programie, uczyłem się około trzech-czterech lat. Bardzo dużo doświadczenia nabrałem występując na ulicy. Kiedy prezentuje się trick setki razy, to musi być on dobry.

Jakiej sztuczki uczyłeś się najdłużej?

Szczerze mówiąc, to są to manipulacje sceniczne. Tego jeszcze nigdy nie pokazywałem na scenie. Jest to najtrudniejsza dziedzina sztuki iluzji. Wszystko jest w dłoniach. Przedmioty pojawiają się i znikają lub też zamieniają się w zupełnie inną rzecz. Jest to bardzo trudne. Właśnie temu poświęcam najwięcej czasu.

Gdzie do tej pory występowałeś?

Bardzo dużo występuję na ulicy. Jeżeli tylko jest sezon, nie może mnie na niej zabraknąć. Często występuję przed redakcją Kuriera Lubelskiego. Jeżdżę też po Polsce. Odwiedzam turystyczne miasta, jak Sopot czy Zakopane. W tym roku byłem w Wielkiej Brytanii, gdzie również występowałem na ulicy. Oprócz tego mam normalne komercyjne występy na spotkaniach firmowych czy weselach. Zdarzają się też imprezy domowe, czy dla dzieci. Udzielam się też charytatywnie.

Jak ludzie reagują na Twoje występy na ulicy?

Występy na ulicy mają to do siebie, że publiczność jest bardzo zróżnicowana. Reakcje są przeróżne. Niektórzy są zdystansowani, inni bardzo żywiołowi. Gdy byłem w Wielkiej Brytanii zauważyłem, że najbardziej spontanicznie zachowują się Azjaci i Murzyni. Ich reakcje są niesamowite. Każdy trick, który zrobiłem, był przerywany słowami zachwytu, śmiechem i gromkimi brawami. Ludzie w Polsce natomiast traktują moje występy bardziej powściągliwie, ale i tak kocham polską publiczność. Uwielbiam przed nią występować.

Jak się dowiedziałeś o konkursie, który wygrałeś?

Ze strony Radia Lublin. Byłem akurat wtedy w Zakopanem. Podczas surfowania po internecie trafiłem na tę informację. Napisałem w jednym zdaniu dlaczego chcę pojechać do Kenii i wysłałem swoje zgłoszenie. Potem zapomniałem w ogóle o tym konkursie. Dopiero tydzień temu dostałem maila, że jestem w finale. Moja konkurencja miała już po siedemset kliknięć "Lubię to", a ja miałem zero. Zacząłem więc wysyłać znajomym zaproszenia do głosowania.

Jestem iluzjonistą i artystą ulicznym. Zawsze mnie ciągnęło do Afryki, gdzie mógłbym pokazywać ludziom coś, co zapamiętają do końca życia

Zdobyłeś trzynaście tys. głosów. Imponująca liczba. Gdy zobaczyłeś ten wynik, jaka była Twoja pierwsza myśl?

Nie wiem, jak to się stało - tak wtedy pomyślałem. Szczerze mówiąc, do tej pory nie mam pojęcia. Nie osiągnąłbym tego sukcesu, gdyby nie pomoc wielu ludzi, którzy udostępniali informacje o mojej kandydaturze. To oni zrobili największą część roboty.

Jak wspominasz ostatnie dni głosowania?
Od niedzieli nie odchodziłem od komputera. Zrobiłem sobie jedzenie, którego nie zjadłem. Piłem tylko wodę. W końcu postanowiłem wziąć kąpiel. Skończyło się na tym, że woda wyparowała. W poniedziałek odwiedzili mnie znajomi, a mnie i tak trudno było odejść od monitora. Cały czas śledziłem wyniki głosowania. W sumie moje zgłoszenie udostępniło dwadzieścia pięć tysięcy osób. Słyszałem, że tyle osób przychodzi na koncerty Bon Jovi (śmiech).

Planowałeś wcześniej podróż do Afryki?
Zawsze mnie ciągnęło do Afryki, ale nigdy nie miałem takich możliwości. Podczas tych wakacji zwiedzałem Europę, ale gdy dowiedziałem się o konkursie to od razu poczułem się jakby zapaliło się przede mną zielone światło. Występować w Kenii? To będzie coś!

Kiedy wyjeżdżasz?

Zaplanowałem podróż na początek grudnia. W Afryce spędzę trzy tygodnie. Mam zamiar zobaczyć Kilimandżaro.
Jeszcze raz Ci gratuluję i życzę miłego pobytu.

Rozmawiał Damian Stępień

Facebook zniknie z terenów Unii?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bambi

Bezie się uczył jak znikają słonie, bo nie wiem po co ma tam jechać...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3