Internacjonalizacja - a komu to potrzebne?

Materiał informacyjny Content Creation
Udostępnij:
Rządowy program “Internacjonalizacja MŚP” prowadzony przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości w ramach Programu Operacyjnego Polska Wschodnia od kilku lat stara się wprowadzać mniejsze firmy na rynki zagraniczne. Z jakim skutkiem i na czym ów program polega? Postaramy się odpowiedzieć na te pytania. Oraz na te mniej wygodne; ilu firmom udało się odnieść sukces za granicą i czy czasem nie jest to tylko kolejna furtka na wyciągnięcie pieniędzy od Państwa?

Czym jest internacjonalizacja?

Zacznijmy od samej definicji i idei internacjonalizacji. Samo pojęcie oznacza proces przekształcania przedsiębiorstwa krajowego w międzynarodowe. Za internacjonalizacją przedsiębiorstwa stoi każdy rodzaj działalności gospodarczej podejmowanej poza terenem kraju, w którym firma ma swoją siedzibę. Innymi słowy, naszym celem jest rozwój międzynarodowy na mniejszą skalę lub globalny.

Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości widząc, że firmy z Polski wschodniej rozwijają się pod tym kontem wolniej niż firmy z województw położonych bliżej Niemiec i Czech postanowiła pomóc w rozwoju tych regionów tworząc program “Internacjonalizacja MŚP”. Skrót MŚP oznacza małe i średnie przedsiębiorstwa, czyli te, które zatrudniają do 250 pracowników. Województwa wytypowane do programu to: podkarpackie, lubelskie, podlaskie, świętokrzyskie i warmińsko-mazurskie.

Jak przystąpić do programu Internacjonalizacja MŚP?

Zasady dołączenia do programu są stosunkowo łatwe i klarowne. Poza limitem zatrudnienia oraz lokalizacją w wyżej wymienionych województwach podmiot chcący dołączyć do programu powinien posiadać w ofercie produkt lub usługę z potencjałem do wprowadzenia na co najmniej jednym rynku zagranicznym. Na końcu wystarczy wypełnić wniosek i formularz online w odpowiednim terminie oraz zgromadzić niezbędne dokumenty.

Na jakie dofinansowanie można liczyć?

Maksymalne dofinansowanie, jakie może uzyskać przedsiębiorca w ramach programu Internacjonalizacja MŚP to 900 tys. zł. Przy czym wymagany wkład własny to 15% wnioskowanej kwoty. W tym wypadku powinniśmy dysponować własnym wkładem w wysokości 135 tys. zł. Czy kwota, jaką możemy uzyskać z programu już duża? Jak zawsze odpowiedź nie jest łatwa i sprowadza się to stwierdzenia: to zależy. A zależy przede wszystkim od tego co chcemy osiągnąć i na co wydać pozyskaną kwotę. Biorąc pod uwagę fakt, że maszyny CNC, lub inne urządzenia produkcyjne potrafią kosztować kilka milionów złotych taka kwota nie pozwoli nam na znaczną rozbudowę parku technologicznego.

Na co firmy wydają dotację?

Najczęściej dotacja wydawana jest na działania promocyjno-marketingowe. W ramach dofinansowania tworzone są nowoczesne obcojęzyczne strony internetowe, filmy promocyjne, materiały handlowe, przeprowadzane są badania i analizy rynków docelowych, czy zakup stoisk targowych. Jednym słowem: towary i usługi, które mają pomóc w sprzedaży oferowanego produktu. Czy to źle? Absolutnie nie! Jeśli produkt jest dobry, sprawdzony i brakuje mu tylko skutecznej promocji za granicą to takie rozwiązanie jest oczywiste i z dużym prawdopodobieństwem przełoży się na sprzedaż. Jest tylko jedno, ale….

Druga strona medalu

Internacjonalizacja MŚP posiada kilka luk lub błędów, które mogą wpłynąć na powodzenie całej kampanii. Po pierwsze, firmy i fundacje zajmujące się pozyskiwaniem środków z programu wiedzą, jak pisać wniosek by przeszedł. Nie jest to oczywiście nic złego pod warunkiem, że wniosek realnie odzwierciedla plany i możliwości beneficjenta, a z tym już bywa różnie. Często sama firma ubiegająca się o dofinansowanie nie podchodzi poważnie do internacjonalizacji z góry zakładając nikłą szansę wybicia się za granicą. W tym wypadku pieniądze są po prostu przejadane, częściowo realizując założenia wpisane we wniosek a częściowo trafiając do kieszeni fundacji i firmy, która otrzymała dotację. Wielka szkoda, bo gdyby te pieniądze trafiły do właściwego odbiorcy to miałby on realną szansę na rozwój. Kolejnym problemem jest również wybór kontrahentów do realizacji konkretnych zadań wpisanych we wniosków. Załóżmy, że wniosek jest dobrze napisany, produkt ma realny potencjał by zaistnieć zagranicą, beneficjent jest zaangażowany w proces wprowadzenia produktu na rynku zagranicznym i widzący w nim realną szansę na rozwój swojego przedsiębiorstwa, ale zawodzi inny element - podwykonawca. Często jest to najsłabsze ogniwo planu. Nie wszystkie firmy posiadają odpowiednią wiedzę i kompetencję by skutecznie wprowadzić nowy produkt na rynek zagraniczny. Nie mają doświadczenia w tego typu działaniach i często działają po omacku po części bazując na rozwiązaniach stosowanych na krajowym rynku. Niestety to co sprawdza się w Polsce często ma się nijak do sytuacji na rynku portugalskim lub węgierskim. Agencja może mieć dobre chęci i szczere zamiary, ale po prostu nie będzie gotowa na tak duże przedsięwzięcie.

Jak mówi właściciel agencji marketingu przemysłowego Content Creation - Piotr Jagucki:

Rynki zagraniczne to zupełnie inne spojrzenie na biznes niż nasze krajowe podwórko. Pomagamy naszym Klientom w rozwoju na ponad 60 rynkach zagranicznych i cały czas coś nas zaskakuje. Rozwiązania z powodzeniem stosowane w Europie w Ameryce Południowej są kompletnie nieskuteczne. Każde społeczeństwo jest inne, a w związku z tym sposoby prowadzenia biznesu. W Europie nie ma już problemu z nawiązywaniem relacji biznesowych online, ale dla partnerów w krajach arabskich nadal kluczowe jest pierwsze spotkanie (zdecydowanie na żywo) i uścisk ręki. Czasami pozornie nieistotne szczegóły mogą zaważyć na tym czy kontrakt zostanie podpisany, czy nie. Obecnie nie możemy sobie pozwolić na działanie po omacku. Stosujemy rozwiązania, które sprawdzają się na danym rynku. Dlatego Klienci chętnie powierzają nam zadania w ramach programu Internacjonalizacja MŚP.

Podsumowanie

Czy program Internacjonalizacja MŚP jest skuteczny? Tak, o ile podchodzimy do niego na poważnie i dbamy o każdy element strategii. Czy warto wziąć w nim udział? Tak, jeśli posiadasz produkt lub usługę, która według Ciebie będzie miała wzięcie poza Polską i potwierdzisz to odpowiednimi badaniami i analizami. Czy dużo ryzykujesz? Ryzykujesz 15% wkładu własnego oraz czas, który musisz poświęcić, by na poważnie podejść do tematu. Ale z drugiej strony gdybyś chciał robić to samodzielnie to ryzyko wynosi 100% wkładu własnego.

Jednym słowem: WARTO.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie