MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jacek Bąk: „Motor był i zawsze będzie bliski mojemu sercu”

Kamil Wojdat
Kamil Wojdat
(Jacek Bąk, wychowanek Motoru Lublin, w reprezentacji Polski zagrał 96 razy)
(Jacek Bąk, wychowanek Motoru Lublin, w reprezentacji Polski zagrał 96 razy) Grzegorz Jakubowski/Polskapress
O awansie Motoru porozmawialiśmy z jego wychowankiem, 96-krotnym reprezentantem Polski, uczestnikiem mistrzostw świata w 2002 i 2006 oraz mistrzostw Europy w 2008 roku, Jackiem Bąkiem.

Odchodził pan z Motoru Lublin (do Lecha Poznań), gdy ten żegnał się z krajową elitą w 1992 roku. Dobrze pamięta pan tamten sezon?
Oczywiście. Pamiętam te mecze, nie graliśmy wtedy najlepiej. I ta porażka 0:3 z Legią Warszawa…

Po niej na kolejkę przed końcem stało się jasne, że straciliście szanse na utrzymanie. Nie miało już znaczenia wyjazdowe zwycięstwo 5:2 w ostatniej serii gier z Zagłębiem Sosnowiec Kto by pomyślał, że na kolejny mecz w elicie przyjdzie lubelskim kibicom poczekać 32 lata.
Kawał czasu, dlatego tym bardziej cieszę, że Motor znowu zagra z najlepszymi zespołami w Polsce. Jestem w stu procentach lubelakiem i to było moje marzenie, żeby jeszcze za mojego życia doczekać się Motoru w Ekstraklasie. Długo się na to nie zanosiło, ale najważniejsze, że jednak udało się awansować.

Choć większość swojej kariery spędził pan poza Lublinem, to Motor zawsze był bliski pana sercu? Śledził pan wyniki RKS-u?
Pewnie, że śledziłem, bo Motor zawsze był i będzie bliski mojemu sercu.

Teraz mieszka pan w „Kozim Grodzie” i chodzi na mecze Motoru. Na derbach Lubelszczyzny w półfinale baraży też z pewnością był?
Nie mogło mnie nie być. Ta atmosfera… To było coś pięknego.

Najważniejszym celem w pierwszym od 32 lat szonie powinno być utrzymanie?
Ekstraklasa to już inny kaliber, więc bez dwóch zdań celem nadrzędnym powinno być utrzymanie. Wiadomo, że każdy by chciał kiedyś sukcesów, europejskich pucharów, ale ja w tym momencie tego nie oczekuję – spokojnie. Najważniejsza teraz będzie stabilna forma i jej przede wszystkim oczekuję. Tak, aby Motor grał w połowie tabeli. Wszystko róbmy powoli, budujmy ten zespół na lata.

Właśnie, bo patrząc w dłuższej perspektywie czasu, to z pewnością potencjał w Lublinie jest spory. Moor ma zaplecze organizacyjne, finansowe, bazę treningową, piękny stadion, no i w mieście zapanowała prawdziwa moda na piłkę…
To prawda. Brakuje tylko jednego, a mianowicie, aby produkować piłkarzy w akademii. Trzeba zrobić wszystko ku temu, żeby grać wychowankami. Przyznam, że wcale bym nie wyjeżdżał na zachód, gdybym z Motorem mógł grać w Lidze Mistrzów czy innych europejskich pucharach, Do tego dążmy.

W 2020 roku większościowym udziałowcem Motoru został Zbigniew Jakubas, który to właśnie wspomniane finansowe zaplecze klubowi zapewnił. Jak duża jest jego rola w tegorocznym sukcesie?
Bardzo duża. Powiedziałbym nawet, że to główny twórca tego sukcesu. Nie oszukujmy się, ale gdyby nie on, byłoby bardzo trudno wrócić do Ekstraklasy.

Ale pamięta pan, że nie od razu po jego przyjściu, wszystko zaczęło być pięknie. Początkowo Motor miał ogromne problemy. Receptą na nie okazało się dołączenie duetu trenerskiego Goncalo Feio-Mateusz Stolarski. To chyba odmieniło Motor pod każdym względem.
Na pewno tak. Zbigniew Jakubas też potrzebuje doradców, odpowiednich ludzi na odpowiednich stanowiskach. Gdy drużynę obejmował trener Feio, to Motor był na dnie 2. ligi, zajmował ostatnie miejsce w stawce. I jeszcze w tym samym sezonie poprowadził Motor do awansu, za co należą mu się ogromne słowa podziękowania. Takie historie rzadko się zdarzają. Abstrahując od różnych rzeczy okołosportowych, jest to wielki trener, któremu Motor dużo zawdzięcza.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski