Jarmark Jagielloński 2018 w Lublinie. Stare Miasto pełne straganów i atrakcji (ROZMOWA WIDEO)

lub

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
W Lublinie rozpoczął się Jarmark Jagieloński. Bartłomiej Drozd, koordynator tej imprezy, w rozmowie z Kurierem mówi o tym co przygotowano dla tych, którzy przyjdą na Stare Miasto i deptak, jakie czekają nas atrakcje muzyczne, kulinarne, a także warsztaty rękodzieła. Nasz gość opowiada również o historii lubelskich jarmarków.

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stef
a co zarywałeś i dał ci kosza? stąd ten żal?
m
marcelka
Na Jarmarku nie ma opłaty za stragany, coś się ci się pokręcić z Jarmarkiem Dominikańskim...
P
P
On woli facetów ;p
P
P
Bartuś pedallo
g
gosc
nic nie kupię bo nie m am darmowych 500+ i nie stać mnie na takie głupoty
R
Robert
prowadząca ma fajne c****
p
podatnik miejski
czyżby kolejny as z rękawa najlepszego prezydenta 700 lecia- tym razem oficer jarmarkowy ? Oczywiście za duże pieniądze i z właściwej partyjki
o
oglądacz
rzeczywiście ceny z kosmosu, ale jak powiedział jeden z wystawiających opłata za stragan woła o pomstę do Boga. Łysy betoniarz chce odkuć się za remont i brak kar umownych na jednej imprezie
b
bywalec
Na ok 200 stoisk, jest zawsze kilka rodzynków, jednego udalo mi odwiedzić i kupic wspaniałą rzeźbę.Niestety , stoiska spozywcze omijam, bo to horror,
chleb od Kuźmiuka czy Sarzyńskiego jest wspaniały i w normalnej cenie
ś
święto geszeftu
wśród tabunów zombie-oglądaczy. Np. chleb - brak cennika, dopiero jak się spytasz, to okazuje się, że 20 zł/kg (sic!). Ilu się nie zapyta, a potem jak przyjdzie do płacenia będzie się wstydziło powiedzieć "nie, dziękuję, to za drogo", żeby nie wyjść na biedaka? O chińszczyźnie pozującej na rękodzieło nie wspomnę.
Dodaj ogłoszenie