Jarosław Gowin: Kiedy byłem ministrem sprawiedliwości nie starczało mi czasem do pierwszego

Jakub Oworuszko AIP

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Słowa wicepremiera i ministra nauki zszokowały opinię publiczną. Jarosław Gowin przyznał, że gdy był ministrem sprawiedliwości, brakowało mu pieniędzy. Jeszcze tego samego dnia przeprosił za „niefortunną” wypowiedź.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że premii dla ministrów już nie będzie oraz że zostanie zmniejszona liczba wiceministrów, których jest teraz ponad stu. To miało raz na zawsze zakończyć dyskusję o wysokich nagrodach dla członków rządu, które wywołały w ostatnich tygodniach duże emocje polityczne. Tak się jednak nie stało.

CZYTAJ TAKŻE: Henryk Kowalczyk: Ministrowie zarabiają bardzo mało

Wszystko za sprawą Jarosława Gowina, który pytany o zarobki ministrów przyznał, że gdy był członkiem rządu PO-PSL, jego zarobki były bardzo niskie. – Odwołam się do konkretnej swojej sytuacji, kiedy byłem ministrem sprawiedliwości. Miałem wtedy trójkę dzieci na utrzymaniu, studiowały. I słowo honoru - czasami nie starczało do pierwszego - wyznał w Radiu Zet. - Sytuacja, w której minister sprawiedliwości odpowiada za budżet dziesięciomiliardowy, minister nauki za budżet dwudziestomiliardowy - zamiast skupiać się na sprawach państwa, zastanawia się, jak dożyć do pierwszego, to nie jest sytuacja zdrowa z punktu widzenia państwa - ocenił Gowin.

Minister Gowin przeprosił za "Nie starczało mi do pierwszego...

Jak mówił, „politykom brakuje odwagi, by stanąć naprzeciwko presji mediów” i podjąć decyzje o podwyżkach dla najważniejszych urzędników w państwie. - Też jestem zwolennikiem ograniczenia liczby posłów. Natomiast musimy rozwiązać problem wynagrodzeń wiceministrów, zwłaszcza tych, którzy nie są posłami. Bo posłowie mają jeszcze diety, a jeżeli są spoza Warszawy, mają tu bezpłatne lokum. Wiceministrowie, którzy przyjeżdżają spoza Warszawy, po prostu biedują - przekonywał wicepremier.

Po tej wypowiedzi na Gowina posypały się gromy, i to zarówno ze strony opozycji jak i zwolenników rządu PiS. Przypomniano kontrowersyjne wypowiedzi byłej minister Elżbiety Bieńkowskiej, która w restauracji „Sowa i Przyjaciele” mówiła, że za sześć tysięcy złotych pracuje tylko „złodziej albo idiota” oraz prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf, która przekonywała, że za 10 tys. zł można dobrze żyć tylko na prowincji (Sam Gowin oceniał je wówczas jako „skandaliczne”).

Z oświadczeń majątkowych Gowina za okres (2011-2013), kiedy był ministrem sprawiedliwości oraz posłem wynika, że otrzymywał blisko 200 tysięcy złotych rocznie. W sumie w okresie sprawowania funkcji szefa resortu sprawiedliwości Gowin miał dochód w 2011 roku w wysokości 140 955,89 zł brutto, w kolejnym roku była to już kwota 210 240,54 zł, a w roku 2013 - 196 851,16 zł.

Jak przyznał w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press Borys Budka z PO kiedy był ministrem sprawiedliwości, to „nigdy nie miał problemów z tym, żeby wiązać koniec z końcem”. - Każdy z nas, oprócz tego, że ma godne wynagrodzenie, to wie, na co się decyduje. Nikt nie jest ministrem na siłę. Jeżeli komuś nie podoba się to, ile zarabia, to niech po prostu zmieni zawód. Jeśli ktoś jest fachowcem, to na rynku będzie zarabiał więcej. Ja w swoim zawodzie miałem to szczęście, że zanim przyszedłem do parlamentu i zostałem posłem zawodowym, to zarabiałem więcej. Ale świadomie zdecydowałem się na to, że moje zarobki będą mniejsze, ale wykonuję określoną misję - przyznał Budka.

Suchej nitki na swoim byłym partyjnym koledze nie pozostawia też Ewa Kopacz. - Minister Gowin bardzo mnie rozczulił tym stwierdzeniem. Biedaczek - ironizowała była premier. - Ale wiedział dokładnie na co się pisze, jakich zadań się podejmuje i za jakie pieniądze. Pewnie te swoje zastrzeżenia, że tak mu się kiepsko i ubogo żyje, złożył do pani premier ówczesnej i dostał premię, jak większość jego kolegów w rządzie. Najlepszym miernikiem jego słów będzie opinia publiczna i słowa Polaków, którzy niekiedy muszą żyć za 2000 zł - podsumowała.

Po fali krytyki wicepremier przeprosił. „Przepraszam tych, którzy poczuli się dotknięci moją niefortunną wypowiedzią - zwłaszcza tych, którzy zmagają się z prawdziwym niedostatkiem. Moim zamiarem nie było uskarżanie się na własną sytuację, która bez wątpienia jest o wiele lepsza niż milionów Polaków” - napisał na Twitterze Gowin.

CZYTAJ TAKŻE: Dziesiątki tysięcy złotych nagród dla członków rządu. Poseł Krzysztof Brejza ujawnia listę na Facebooku

Przypomnijmy. Ministrowie i ich zastępcy dostali w 2017 roku w sumie około pięciu milionów złotych premii. Najwięcej, bo 82 100 zł dostał były minister spraw wewnętrznych i administracji, a aktualnie szef MON Mariusz Błaszczak. Premię (65 tys. zł) otrzymała również szefowa rządu Beata Szydło. Jak się okazało, przyznała ją sobie sama.

Materiał oryginalny: Jarosław Gowin: Kiedy byłem ministrem sprawiedliwości nie starczało mi czasem do pierwszego - Polska Times

Komentarze 80

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

dajcie RYDZYKOWI albo na pokoje na godziny

d
dd

Skorzystajcie sobie z ulgi na zwierzęta to wezmiecie dobre pieniadze

s
szwaj

Ja też słyszałam o tej nowo wprowadzonej uldze na zwierzęta. bede rozliczac dzis pita to dm znac jak to dziALA

G
Gość

Niech zajmie się czymś innym niż ministrowanie,
np. gęsi pasieniem,
a wtedy nam będzie lżej - nie będziemy słuchać
o tych jego udrękach.

x
x

Tak to jest, kiedy do p. Senyszyn zwraca się per: moja kochana Pani Profesor ! Od niej nie usłyszy (na pewno) "chłopcze !, "przegryź" kawałek kiełbasy podwawelskiej (z Biedronki), i "zalej" pepsi-colą !
A trzeba pamiętać, że sto lat temu kończyła się I wojna światowa, i "w Polsce" panował (autentyczny) głód !.

K
Kicia

Pan Jarosław ma racje, przy jego słabym, nijakim charakterze zawsze jest pokusa jak się zarządza miliardami, jakie więc katorgi mimo dużej kasy znosi Obejtek wszystko może? Myślę, że pensja 35 tys. dla Jarosława G i 1,5 mln - dla Obajtka - oczywiście miesięcznie ukoją ich sumienia, a i Jarosława kot nie będzie dzielił się z Gowinem

a
aka

Gowin pożałował swojej szczerości, chociaż mówił prawdę. Te dochody 9 tys. na rękę (wiceministrowie 6 tys.) to wynagrodzenie za prace 18-20 godzin dziennie (posiedzenia rządu lub sejmu do 5 rano, a od 7.30 normalne obowiązki resortowe), przez 7 dni ( "swiątek - piątek"), w permanentnym stresie, ze zrujnowanym życiem rodzinnym, na dwa domy w miejscu rodzinnym i miejscu pracy (Warszawa), przy pełnej gotowości publicznego funkcjonowania (odpowiednie dress code). Pamiętam sytuacje, gdy naiwnie wracałem w piątek wieczorem na weekend, ale już w Jędrzejowie otrzymałem informację o zwołanym na sobotę rano posiedzeniu Komisji w Senacie,, po dotarciu do Krakowa... mogłem tylko zmienić peron i kierunek na Warszawę ... Premie, nagrody ? ... to "pusty śmiech", ...... kierowca i samochód służbowy ...... to jak :" karetka więzienna" dowożąca o czasie na przesłuchanie......NIKOMU NIE ZYCZE TAKICH APANAZY !

O
Oni(pis)

Wszystkie opinie w du...e
Liczy sie coraz wieksze koryto.

O
Oni(pis)

Wszystkie opinie w du...e
Liczy sie coraz wieksze koryto.

B
Boguslaw
W dniu 01.03.2018 o 14:50, Olaf Leniuchowicz napisał:

Ja tam widzę nie błąd a bolszewicką prowokację.Zaryzykuję Bogusławie Sygnalisto, bo kto nie ryzykuje ten nie wie że żyje :D

Co tam bredzisz LEWAKU?
O
Olaf Leniuchowicz
W dniu 01.03.2018 o 14:43, Boguslaw napisał:

To prawda,mój błąd.Ostrzegam cię ostatni raz za "Boguslawie sygnalisto"Art. 212 Kodeks karny!


Ja tam widzę nie błąd a bolszewicką prowokację.
Zaryzykuję Bogusławie Sygnalisto, bo kto nie ryzykuje ten nie wie że żyje :D
U
Ucho Prezesa
W dniu 01.03.2018 o 14:38, Olaf Leniuchowicz napisał:

Prokurator to chyba jest od oskarżania a nie od skazywania Bogusławie Sygnalisto :D

 

To prawda,mój błąd.
Ostrzegam cię ostatni raz za "Boguslawie sygnalisto"Art. 212 Kodeks karny!

 

Panowie, wyluzujcie B)

B
Boguslaw
W dniu 01.03.2018 o 14:38, Olaf Leniuchowicz napisał:

Prokurator to chyba jest od oskarżania a nie od skazywania Bogusławie Sygnalisto :D

To prawda,mój błąd.
Ostrzegam cię ostatni raz za "Boguslawie sygnalisto"Art. 212 Kodeks karny!
O
Olaf Leniuchowicz
W dniu 01.03.2018 o 13:23, Boguslaw napisał:

Czy Piotrowicza obciążają jakieś zarzuty?Skazał jakiegoś opozycjonistę?


Prokurator to chyba jest od oskarżania a nie od skazywania Bogusławie Sygnalisto :D
B
Boguslaw

Czy Piotrowicza obciążają jakieś zarzuty?Skazał jakiegoś opozycjonistę?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3