Jazda

Maciej Wijatkowski
Z wiosenną zmianą klimatu i opon podwaja się ruch na polskich drogach. Z garaży wyjeżdżają auta "w zimie nigdy niejeżdżone", a z zakamarków wypełzają kierowcy, którzy jeździć nie powinni w ogóle.

Jedna z ogólnopolskich gazet przeprowadziła badania zachowania rodzimych kierowców w największych miastach. Lublin zajął w nich jedno z zaszczytnych ostatnich miejsc w dziedzinie ogólnej kultury jazdy. Pocieszeniem niech będzie stwierdzenie, że w ogóle z tą kulturą w całym kraju najlepiej nie jest.

Nie to, żebym własne gniazdo kalał bez opamiętania, ale wielokrotnie bywałem i bywam, jako kierowca, za bliższymi i dalszymi granicami.

Podam dziś parę pożytecznych podpowiedzi dla tych, którzy za granicę się wybierają. Pewien mój znajomy wyjechał własnym samochodem do Niemiec i Francji w interesach. Po, mniej więcej, tygodniu wrócił, zaparkował pod domem i ze zdziwieniem stwierdził, że opony jego samochodu wyglądają jakoś inaczej niż przed wyjazdem. W końcu przyszło olśnienie! Po prostu - wytrzepały się na zagranicznych, bezsensownie czystych i równych jezdniach!

Pragnąc oszczędzić Państwu podobnych, niemiłych niespodzianek, dodam jeszcze, że większość zagranicznych kierowców bez opamiętania używa kierunkowskazów, przy najmniejszej próbie zmiany pasa, bądź kierunku jazdy.

Dodatkowo - bez żenady wpuszczają przed siebie pragnących pas zmienić, zatrzymują się przed przejściami, widząc w ich okolicach pieszych i pokornie stoją na właściwym pasie w kolejce dla frajerów, na światłach. Nie omijają, jak złodzieje cudzego czasu, stojących na skrzyżowaniu zgodnie z przepisami. Nie przyśpieszają gwałtownie, widząc żółte światło na sygnalizatorze. Nie pędzą jak oszalali osiedlowymi uliczkami, wiedząc, że mieszkają tu dzieci, a reszcie też należy się spokój.

Po prostu zgroza. Ale, dla uspokojenia nerwów, skołatanych niewytłumaczalnymi w naszym języku zjawiskami, zawsze można pojeździć po Polsce, Turcji, Egipcie, Indiach i innych wysoko zmotoryzowanych krajach.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

Bzdury. We Francji normą jest na przykład wjeżdżanie na skrzyżowanie bez możliwości zjazdu z niego, pchanie się "na chama" w korku, niesygnalizowanie lub niewyłączanie kierunkowskazu przy wyprzedzaniu (nawet jeśli pasa się nie zmienia na przykład na autostradzie), zatrzymywanie się na środku jezdni albo skrzyżowania w celu ucięcia sobie pogaduszek... Różnice w stanie technicznym dróg, organizacji ruchu oraz oznakowaniu są ogromne, to fakt - na niekorzyść polskich dróg oczywiście...:(

24h

Czekamy na errate redaktora.

k
ktosik

przyszła wiosna jak każdego roku, i to jest właśnie cecha naszego klimatu. Niestety z wieloma spostrzeżeniami trudno się nie zgodzić. Nie chodzi tu tylko o kulturę jazdy, ale o umiejętności nade wszystko. Patrząc jednak na to co nasza władza wyrabia, próbując w każdym roku umilić życie kierowcom, dochodzę do wniosku, że kierowcy są przez władzę traktowani jak banda kretynów i dojna krowa. Gdy bark kasy w budżecie, to szybciutko zmienia się przepisy, by móc w formie mandatów ściągnąć jeszcze więcej a wprowadzając nowości kierowcę traktuje się półgłówka, który jest pozbawiony umiejętności samodzielnego myślenia. I jeszcze jedna sprawa, przy stanie naszej drogowej infrastruktury, braku parkingów, dziurawych drogach itp trudno się dziwić, że o kulturze myśli się najmniej. Jestem cierpliwym kierowcą, ale jadąc dziś ze Świdnika do Lublina przez Kalinówkę, a wracając o naiwna istoto przez Zadębie, gdzie jakby było mało utrudnień, to wprowadzono objazd na Łęczną z powodu remontu ul. Turystycznej ( wszystko jednocześnie, bez wyobraźni, odcinając miejscowości na wschód od Lublina), to moja polszczyzna była daleka od ideału, i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia, wyrzuciłabym raczej urzędników z ich ciepłych stołków.

E
EMTEES

''CO KRAJ TO OBYCZAJ''
Wszystko, dosłownie WSZYSTKO w kraju zależy od KULTURY danego kraju
W Polsce,niestety lansowane jest hasło ''RÓBTA CO CHCETA'' Medie,także
i Pan mają na to duży wpływ.Tak więc ludzie ''FOLGUJĄ SOBIE''--w myśl tego
hasła--Na drogach TEŻ.
Pozdrawiam.

J
Jurnied

a Jaś nie dociekał

d
dociekliwy

jak opony mogły się wytrzepać na równiutkiej drodze ? Wytrzepać to by się mogły na drodze wyboistej. Powinien uważniej obejrzeć opony , czy mu ktoś nie podmienił. A tak w ogóle, to niech ten znajomy, czasami pojedzie na myjnię.

Dodaj ogłoszenie