Jennifer O'Neill (Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin): Trzeba wierzyć zawsze do samego końca

Karol Kurzępa
Karol Kurzępa
fot. Wojciech Szubartowski
Udostępnij:
Celny rzut Jennifer O'Neill w ostatniej sekundzie meczu zapewnił Pszczółce Polski-Cukier AZS UMCS Lublin zwycięstwo nad zespołem PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski w 15. kolejce sezonu 2020/21. Po zakończeniu spotkania Portorykanka była bardzo szczęśliwa.

- Za nami trudny mecz - przyznała 30-letnia koszykarka. - Cieszymy się ze zwycięstwa, bo za nami spotkanie z wymagającym przeciwnikiem. Popełniłyśmy wiele błędów, nie trafiłyśmy sporej ilości rzutów, ale najważniejsze, że udało się wyrwać wygraną. Wszyscy mieli w sobie dużo pozytywnej energii przed dogrywką. Zdawaliśmy sobie sprawę, że mamy dodatkowych pięć minut, by zagrać drużynowo i wywalczyć zwycięstwo. Wygraliśmy, ponieważ trzymaliśmy się razem i pokazaliśmy zespołowość - dodała.

- To spotkanie mogły równie dobrze wygrać obie drużyny - uważa Krzysztof Szewczyk, trener Pszczółki. - Trochę dopisało nam szczęście. Na pewno zdecydowała zbiórka ofensywna, którą wygraliśmy, co było trudne do przewidzenia przed spotkaniem. Tymczasem zebraliśmy 16 piłek, mieliśmy dzięki temu ponowienia akcji i to był kluczowy czynnik. Brawa dla dziewczyn za walkę. Druga runda będzie dla nas zdecydowanie trudniejsza, dlatego zwycięstwo szczególnie z takim zespołem jak ten z Gorzowa, jest na wagę złota - podkreśla szkoleniowiec.

Jennifer O'Neill (Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin): Trzeba wierzyć zawsze do samego końca
fot. Wojciech Szubartowski

Lubelskie akademiczki stoczyły z PSI Eneą bardzo zacięty bój. Regulaminowy czas gry nie przyniósł rozstrzygnięcia i o losach wyniku musiała przesądzić dogrywka. W niej rezultat głównie oscylował wokół remisu, a na pięć sekund przed końcem to przyjezdne prowadziły 78:77. Wówczas trener Szewczyk poprosił o czas i przedstawił swoim podopiecznym taktykę na ostatnią akcję meczu, która przyniosła powodzenie. - W wygraną trzeba wierzyć zawsze do samego końca. W sporcie musisz być pewny siebie i swoich umiejętności. Gdy grasz, nie możesz mieć wątpliwości. Wierzymy w naszą drużynę za każdym razem, gdy wychodzimy na parkiet - tłumaczy Jennifer O'Neill, która przed rozpoczęciem sobotniej konfrontacji została wyróżniona tytułem MVP poprzedniego tygodnia w Energa Basket Lidze Kobiet.

Jennifer O'Neill (Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin): Trzeba wierzyć zawsze do samego końca
fot. Wojciech Szubartowski

- W końcówce mecz trochę nam się wymknął spod kontroli, ale w ostatniej akcji ustawiliśmy grę na Jennifer, która miała zagrać jeden na jeden, wyjść do penetracji lub ewentualnie wymusić faul. Cieszymy się, że trafiła swój rzut i wygraliśmy - wyjawia opiekun Pszczółki.

Zielono-białe pokonały PSI Eneę po raz drugi w obecnych rozgrywkach. To zwycięstwo może być w końcowym rozrachunku dla lublinianek bardzo cenne. - Zespół z Gorzowa od las jest jednym z najlepszych w Polsce. Gdy pokonuje się takiego rywala, mając od niego niższy budżet, zawsze czuje się satysfakcję. Możliwe, że te wygrane będą mieć znaczenie przy ostatecznym układzie tabeli przed play-offami. Obecnie jesteśmy na plus w dwumeczu z gorzowiankami. Może się zdarzyć tak, że wraz z naszym sobotnim rywalem i ekipą z Bydgoszczy będziemy mieć podobny dorobek na koniec rundy zasadniczej, a wtedy mogą decydować małe punkty. Na razie się jednak na tym nie skupiamy, tylko myślimy o najbliższym meczu - kończy Krzysztof Szewczyk.

ZOBACZ TAKŻE:

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin - PolskaStrefaInwest...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie